Bez kategorii

ALL ABOUT HAIR PART.3

Jest wieczór. Nastawiam budzik by rano mieć czas na przygotowanie. Zaspałam! Co zrobić w sytuacji, gdy mamy tylko kilka minut na zrobienie fryzury , a w ciągu dnia musimy wyglądać ekstra? Jest kilka sposobów, ale moim ulubionym,sprawdzonym i najszybszym jest loko-suszarka Babyliss 2735E z obrotową szczotką. Recenzję poprzedniego modelu mogliście przeczytać tutaj. Czas na najnowszą odsłonę tego sprzętu.

Czy też chodząc do fryzjera, podpatrywałyście z jaką łatwością „wywija” on szczotką i suszarką na raz? Ten świetny sposób na nadanie objętości, chyba jeszcze nigdy nie wychodził mi w domu z taką łatwością jak teraz. Dzięki loko-suszarce nie musimy już korzystać z tych dwóch przedmiotów-teraz wystarcza jeden!

Tak więc kiedy zdarzy nam się zaspać, nie musimy wpadać w panikę i w krótkim czasie jesteśmy w stanie wybiec z domu na umówione spotkanie z pięknymi falami lub idealnie prostymi włosami- w zależności od użytej końcówki.

Ja najczęściej korzystam z tej obrotowej (obroty w prawo i w lewo), która zapewnia niedbałe fale i dużą objętość. Dzisiaj natomiast postanowiłam zaprezentować Wam końcówkę idealną do wyprostowania włosów bez użycia prostownicy.

Chcecie sprawdzić czy ta loko-suszarka Wam też uratuje życie?

Dzisiaj w konkursie możecie wygrać je aż 3! Opiszcie w komentarzach jaki jest Wasz sposób na super wygląd, w momencie gdy macie niewiele czasu na przygotowanie i koniecznie zostawcie swój adres email.

Co poza tym:

1)Polubcie fanpage Babyliss Polska

2)Polubcie fanpage Charlize Mystery

Konkurs trwa do 16.05!

Powodzenia!

EDIT. Zwycięzcami w konkursie są:
mkrajewska1966@o2.pl, duska2206@gmail.com, emi4ever@gmail.com

Zostaw komentarz. Twój adres e-mail nie będzie widoczny

213 komentarzy

  • Odpowiedz
    oligatorka
    10 maja 2013 at 15:33

    Moje życie ona ratuje już od półtorej roku ! 🙂

    http://www.oligatorka.blogspot.com

  • Odpowiedz
    kcomekarolina
    10 maja 2013 at 15:33

    brzmi fajnie!

    xoxo from rome
    K.
    kcomekarolina.com

  • Odpowiedz
    Agnieszka W.
    10 maja 2013 at 15:37

    Zaspałam…! Co teraz? Muszę wybierać pomiędzy piękną fryzurą a makijażem. Zawsze w takich sytuacjach sięgam po mój wypełniacz do koczka- w ten sposób na zrobienie fryzury wystarczy mi chwila. Makijaż- wystarczy podkład, mascara i czerwona szminka. Jeśli nie mam przygotowanego stroju sięgam po typowy basic- biały t-shirt, ciemne rurki i balerinki. Dzięki temu mogę wyglądać super nawet wtedy kiedy mam mało czasu na perfekcję.

    agwieleba@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:38

    Jestem bardzo ciekawa tego urządzenia 🙂

    kingulka1990@wp.pl

  • Odpowiedz
    Sylviane
    10 maja 2013 at 15:38

    sylwiakalisz@vp.pl
    Ja jak zaśpię to używam suchego szamponu batiste oraz prostownicę jak jest taka potrzeba 🙂 Inną opcją jest koński ogon, w niektórych sytuacjach zbawienny!:)

  • Odpowiedz
    katarzyynka
    10 maja 2013 at 15:39

    Ja niestety dosc czesto zasypialam do szkoly, mimo wszystko chcialam wygladac dobrze. Moja fryzura alarmowa jest kok z wypelniaczem. Wystarczy kilka minut aby zrobic perfekcyjnego koka. 😉

    Na fb lubie jako katarzyna sz. 😉

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:39

    Ten sposób jest sprawdzony przeze mnie od lat. Zero kosztów, a maksimum korzyści i fajny efekt. Moczę ręce w zimnej wodzie i ugniatam włosy do uzyskania lekkich fal. Następnie odrobina sprayu do włosów. I efekt gwarantowany. 😉

    kasialasota13@wp.pl

  • Odpowiedz
    katarzyynka
    10 maja 2013 at 15:39

    Zapomnialam email liviax33@gmail.com 😉

  • Odpowiedz
    Adrianna.
    10 maja 2013 at 15:40

    Gdy nie mam czasu na przygotowania z rana związuje włosy w koka i zakładam przyciągający uwagę dodatek taki jak chabrowy naszyjnik 🙂
    titeresdulce@wp.pl
    Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:41

    Jeszcze nie posiadam takiego super sprzętu z którego na pewno bym korzystała 🙂 Często zdarza mi się zaspać wtedy tylko szybki makijaż i kucyk gdyż na inne sposoby brak czasu 🙂

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:42

    jako przedstawicielka kobiet z grzywkami – niestety, mamy trochę trudniej 😉
    ale kiedy rano brakuje czasu to zaplatam włosy w warkocze i podpinam, szybko myję grzywkę i nikt nie zauważy, że zaspałam.

    eilif@o2.pl

  • Odpowiedz
    Adrianna.
    10 maja 2013 at 15:42

    Gdy nie mam czasu z rana na przygotowanie związuje włosy w kitka i dobieram charakterystyczny dodatek taki jak np. chabrowy naszyjnik 🙂
    titeresdulce@wp.pl
    Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Dominika
    10 maja 2013 at 15:43

    dominika.trygar@gmail.com

    Gdy mam mało czasu na ułożenie włosów, używam wypełniacza do koka, który w przeciągu chwili robi porządek i stwarza cuda ;)!

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:44

    wywijam grzywkę do góry i do tyłu (taka podwyższona bułeczka)..podpinam wsówkami…reszte włosów zbieram na czubku w pognieciony koko- węzeł, tak żeby był jak największy, trochę lakieru i można lecieć 🙂 Gdy mam więcej czasu- duże wałki <3
    joanna.a.jezierska@gmail.com

  • Odpowiedz
    Dominika
    10 maja 2013 at 15:44

    dominika.trygar@gmail.com

    Kiedy mam mało czasu na przygotowanie włosów, upinam je przy pomocy wypełniacza do koka, kótry w przeciagu chwili robi z nimi porządek i stwarza cuda!

  • Odpowiedz
    Beata Kiciak
    10 maja 2013 at 15:45

    Co robię, gdy chcę super wyglądać a mam mało czasu? Uroczy warkoczyk z grzywki, dobierany tylko z jednej strony plus koczek w nieładzie z podtapirowanych włosów. Do tego trochę różu na policzki i szybki makijaż oczu. Dżinsy, t-shirt, marynarka i lordsy i można ruszać! 🙂

    b.kiciak@op.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:45

    Ślicznie wyglądasz!
    Skąd jest szlafrok?

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:46

    sposób na super wygląd – kok 🙂 na zwiniętej skarpetce, wsuwki i gotowe 🙂
    inny sposób to wysoki kitek i to tego lekko sportowy wygląd, z bardzo bardzo lekkim makijażem.
    czasem robię też tak zwaną „antenkę” to znaczy kitek, wokół którego owijam włosy.
    Oczywiście w takich sytuacjach najlepszym sprzymierzeńcem jest lakier do włosów i suchy szampon, które sprawdzają się bezbłędnie w takich sytuacjach.

    iwetta.jamrozik@hotmail.com

  • Odpowiedz
    Beata Kiciak
    10 maja 2013 at 15:47

    Co robię, gdy mam mało czasu? Szybki, uroczy warkoczyk z grzywki, dobierany z jednej strony plus koczek z podtapirowanych włosów. Do tego szybki makijaż oczu i muśnięcie różu na policzkach. Dżinsy, t-shirt, marynara, lordsy i można ruszać w drogę 🙂

    beatakiciak@gmail.com

  • Odpowiedz
    chanel
    10 maja 2013 at 15:47

    Moim sposobem oczywiście jest przede wszystkim opanowanie. Ubrania zakładam klasyczne, aby za bardzo nie skupiać się nad wyborem koszulki czy dżinsów. Standardowy makijaż i.. włosy sterczą na wszystkie włosy! No problem. Głowę opuszczam na dół, gumka na nadgarstek i tworzę niechlujny, ale zarazem urokliwy koczek. Na koniec trochę lakieru i gotowe 🙂 Może z tą loko-suszarką nie musiałabym ich wiecznie wiązać i znalazłabym nowy sposób na poranną, szybką fryzurkę.

    dominika-gierszewska@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:48

    Mój sposób na super wygląd, w momencie gdy mam niewiele czasu na przygotowanie to postawienie na prostotę i klasykę. Gdy nie mam czasu bawić się w układanie włosów, wtedy po szybkim suszeniu związuję w wysoki koński ogon lub koczek. Oko podkreślam kreską, a usta czerwoną pomadką, do tego mała czarna lub prosta jednokolorowa sukienka i gotowe! Bardzo przydałaby mi się loko-suszarka Babyliss 2735E z obrotową szczotką, by zaoszczędzić czas i wyglądać jak gwiazdy z czerwonego dywanu! 🙂

    mail: milesia93@gmail.com

  • Odpowiedz
    p@churek
    10 maja 2013 at 15:49

    …wtedy…zagniatam włosy, spryskuje domowej roboty przygotowanym olejkiem , podpinam „żabką” i gotowe:)))

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:50

    pianka do włosów i super kok – delikatne ulożenie grzywki i fryzura gotowa 😉

    pyzaaaa@o2.pl

  • Odpowiedz
    p@churek
    10 maja 2013 at 15:50

    …wtedy ugniatam włosy, spryskuje domowej roboty przygotowanym olejkiem z cytryną i phantenolem (przepis ze str innej blogerki:)) a następnie podpinam „żabką” :)) the end gotowe i wychodzę:)

  • Odpowiedz
    Martyna Sęk
    10 maja 2013 at 15:51

    Moim najszybszym sposobem na dobry wygląd gdy nie mam na to za dużo czasu jest użycie własnoręcznego dnouta! Jednak nie ukrywam, że wolałabym zamienić ten pomysł na stworzenie szybkich loków za pomocą loko-suszarki Babyliss 2735E z obrotową szczotką 🙂

    martyna.sek.to@gmail.com

  • Odpowiedz
    Martyna Sęk
    10 maja 2013 at 15:52

    Moim najszybszym sposobem na dobry wygląd gdy nie mam na to za dużo czasu jest użycie własnoręcznego dnouta! Jednak nie ukrywam, że wolałabym zamienić ten pomysł na stworzenie szybkich loków za pomocą loko-suszarki Babyliss 2735E z obrotową szczotką 🙂

    martyna.sek.to@gmail.com

  • Odpowiedz
    3perspectives
    10 maja 2013 at 15:57

    Z racji tego, że mam długie i gęste włosy, zazwyczaj muszę wstać 2 – 2,5 godziny przed wyjściem, żeby zdążyć je wystylizować, do tego zrobić make-up i dobrać outfit. Kiedy zdarza mi się jednak zaspać, mam prosty sposób na to, by osiągnąć super wygląd: włosy spinam na czubku głowy w duży koczek pozostający w „nieładzie”, wypuszczam krótkie kosmyki po bokach głowy, tak, by efekt „nieładu” był jak najbardziej realny, a jednak przemyślany. Robię też prosty make-up: zazwyczaj w takiej sytuacji kładę podkad, blush, podkreślam rzęsy, a na usta kładę szminkę w żywszym niż zazwyczaj kolorze – w takiej sytuacji nie muszę, a nawet nie powinnam mieć mocno pomalowanych oczu, sama mascara wystarczy. Dobieram jeden z tych „sprawdzonych” zestawów, czy to casualowych, czy bardziej eleganckich – wszystkie wiemy jak często życie ratują nam idealne zestawienia i unikatowe, sprawdzające się zawsze elementy- każda z nas ma kilka takich ciuszków w swojej szafie. I juz! 🙂

  • Odpowiedz
    ann
    10 maja 2013 at 15:57

    Brzmi fajnie 🙂 Ogólnie uwielbiam twojego bloga ale jakoś dziwnie wyglądasz na ostatnim zdjęciu. Pozdrawiam Ania

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 15:57

    Kiedy nie mam zbyt wiele czasu na przygotowanie się do wyjścia, włosy upinam w wysoki kok, a na głowę wkładam opaskę z ogromną kokardą. Usta maluję w wiosennym kolorze lila – takim oto sposobem „odwracam uwagę” od nie do końca perfekcyjnego wyglądu. P.S. Nie zapominam nigdy o uśmiechu nawet w deszczowy i pochmurny dzień – to on dodaje nam błysku w każdej stylizacji 🙂

    Ola
    olka0201@o2.pl

  • Odpowiedz
    Natalie's Style
    10 maja 2013 at 15:58

    W związku z tym, że moje włosy są długie, gęste ale nie idelanie proste, ani kręcone, przygotowanie gładkiej, bądź kręconej fryzury to dla mnie nie lada wyzwanie. Kiedy mam mało czasu na przygotowania, moim wybawieniem, od jakiegoś już czasu, jest koczek upięty na czubku głowy, do użycia którego niezwykle pomocny okazuję się dount. Taka fryzura pasuje praktycznie do każdej stylizacji. Koczek wyczesany na gładko fantastycznie sprawdza się w klasycznych zestawach, natomiast do tych bardziej casualowych, stawiam na ten artystycznie potargany. W chwili obecnej zrobienie takiej fryzury zajmuję mi ok 4 min, więc resztę czasu mogę poświęcić na inne działania upiększające;)

    nataliagrabarz@op.pl

  • Odpowiedz
    dancing soul
    10 maja 2013 at 15:58

    biorę szybki prysznic,wyjmuję z szafy sprawdzony zestaw klasyczny,nieskomplikowany,nastepnie nakładam lekki acz szybki makijaż-podkład,liner,tusz i róż,lekko tapiruję na czubku głowy moje niesdyscyplinowane włosy i wiążę je w kucyk,pryskam się perfumami,zerkam ostatni raz w lustro i z uśmiechem na ustach-w końcu tylko 20 minut i wyglądam wspaniale!- :)wybiegam z mieszkania:)
    Anja

    klucz.wiolinowy@onet.eu

  • Odpowiedz
    Lore Art
    10 maja 2013 at 15:59

    Mój sposób na super wygląd to przede wszystkim makijaż. Mój outfit ‚na szybko’ gdy budzik postanawia nie zadzwonić to wyyysoko zaczesana kitka, prawie pod sam czubek głowy, która potem wesoło podskakuje na boki, kiedy biegnę na autobus. Zaczesanie włosów i szybkie natapierowanie ich zajmuje mi minutkę czy dwie, potem nawilżam kremem całą twarz, czekam aż się wchłonie, nadmiar zcierając chusteczką; nakładam wspaniałą bazę pod cienie Avonu i przystępuję do akcji kolor na dziś dzień. Najbardziej lubię na szybciutko połączyć fuksję od wewnętrznego kącika oka z turkusem od strony zewnętrznej, na środku łączą się tworząc przyjemny fiolet. Rachu-ciachu maluję rzęsy tuszem (w mniej ekspresowej wersjii jest miejsce dla zalotki) i wyskakuję z domu jak oparzona podgryzając po drodze jabłko. Na śniadanie czas przyjdzie w szkole.

    A abstrachując od mojego sposobu- bardzo lubię twój lekki sposób pisania, cieszę się, że dzięki ‚Trzymaj fashion’ do Ciebie trafiłam. 🙂 Do twarzy Ci w takiej fryzurze 😉

    peplinska.nina@gmail.com

  • Odpowiedz
    Rarity
    10 maja 2013 at 15:59

    przy włosach sięgających trochę do za ucha i dodatkowo falowanych ciężko zrobić coś na szybko, ale wtedy ubieram jakąś ozdobną opaskę na gumkę i spokojnie mogę wyjśc z domu.
    Gdy miałam włosy dłuższe to najlepszym patentem było zrobić luźny koczek, który opanowałam w robieniu do perfekcji w 2 minuty : ) a na wieczór gratis dostawałam fale jak od fryzjera.
    mój mejl: asiabiesiada@gmail.com

  • Odpowiedz
    Katarzyna Skoczeń
    10 maja 2013 at 16:04

    Sposobów jest kilka w zależności od tego w jakim stanie są moje włosy 🙂 Jeżeli włosy nie są tragiczne i będą mogły funkcjonować cały dzień bez mycia rano, to używam mojego wspaniałego płynu do włosów, który pomaga je prostować i są ładne w mgnieniu oka. Jeżeli czasu mam jeszcze mniej, to niezawodny jest niedbale zawiązany koczek na czubku głowy (całe szczęście, że lekki nieład na głowie jest nazywany nieładem artystycznym :)). Troszkę gorzej przedstawia się sprawa, gdy rano wstanę i muszę umyć włosy, a czasu nie mam zupełnie. Wtedy sięgam po niezawodny suchy szampon, który jest w stanie przedłużyć żywotność moich włosów o cały dzień. Szybkie upięcie albo lekkie podkręcenie końcówek i mogę wyjść między ludzi 🙂 Serdecznie pozdrawiam, Kasia 🙂

    kat.skoczen@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 16:08

    Niestety jestem ogromnym śpiochem, ten sprzęcior uratowałby mi życie. Gdy zaśpię zazwyczaj moje włosy skazane są na koczka, choć czasem uda mi się w 2 minuty zrobić z nich „artystyczny nieład”, „przymocować” lakierem i wyruszamy z domu : ) Jeżeli chodzi o makijaż to przede wszystkim podkreślenie oczu oraz piękny uśmiech, który każdą kobietę zrobi na bóstwo!

    wyekscelencjonowana@gmail.com

  • Odpowiedz
    Katarzyna Skoczeń
    10 maja 2013 at 16:10

    Wszystko zależy od tego w jakim stanie są rano moje włosy 🙂 Jeżeli nie jest tragicznie i nie muszę myć rano włosów, to sięgam po mój niezawodny płyn do prostowania włosów, prostownica i gotowe (jestem w stanie tego dokonać w 6 minut). Troszkę gorzej wygląda sytuacja, gdy nie mam nawet tych 6 minut. Wtedy zawiązuje włosy w mały koczek na czubku głowy (całe szczęście, że teraz „nosi się” nieład artystyczny na głowie :)). Może być też tak, że rano moje włosy do niczego się nie nadają – chyba tylko do mycia. Ale na szczęście jest suchy szampon, który jest w stanie przydłużyć żywotność moich włosów o cały dzień. Potem to już tylko szybkie upięcie albo lekkie podkręcenie końcówek i można wyjść między ludzi 🙂 Serdecznie pozdrawiam, Kasia 🙂

    kat.skoczen@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 16:13

    Moje sposoby są następujące:

    – Na pewno nie śpię w make-upie.

    – Wieczorem nie zmywam jednak zbyt dokładnie mascary. Roztarte wokół oczu smugi wyglądają sexy – radzi Charlotte Tilbury, makijażystka Lancome.

    – Używam kremu z dodatkiem samoopalacza – np. Olay ma specjalny na noc. Rano mam lekko opaloną cerę i zdrowy połysk.

    – Pod krem na noc nakładam serum lub nawet bazę pod podkład, np. rozświetlającą, gdy moja cera jest szara i zmęczona.

    – Śpię na jedwabnej poduszce. Jej dotyk jest bardzo zmysłowy, a ryzyko pojawienia się odgnieceń na skórze – mniejsze.

    – Robię warkocz – rano, po rozpuszczeniu falują- tylko na specjalne okazje jeśli chcę aby moje włosy rano falowały. Często z kolei na noc używam wygładzającej odżywki na noc L’Oréal Professionnel – rano wystarczy je uczesać a włosy nie potrzebują suszarki czy prostownicy.

    Dzięki takim trikom rano czuję się piękna, moja poranna toaleta ogranicza się do minimum a przy tym dodatkowo mogę pospać dłużej. Polecam gorąco 🙂

    justynakatarzynagutowska@gmail.com

  • Odpowiedz
    Naturalnie, że naturalna!
    10 maja 2013 at 16:14

    Mój sposób na super wygląd, w momencie gdy mam niewiele czasu na przygotowanie to przede wszystkim rurki, bluzka oversize, wygodne balerinki i do tego shopper…jeśli chodzi o makijaż to lekka kreska na powiece – najlepiej w odważnym kolorze, np. fiolet lub zieleń i tusz do rzęs oraz matowy puder, a na ustach carmex…jeśli chodzi o włosy to mam manię na ich punkcie, wiec muszą wyglądać dobrze – mimo ograniczonego czasu…kok w formie artystycznego nieładu stworzony za pomocą upięcia włosów gumką, który ukryje pozostałości nocy na nich…do tego odrobina słodkiego zapachu Paco Rabanne Balck XS i voila…mogę podbijać świat 🙂

    naturalnie.ze.naturalna@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 16:17

    Mój motyw na szybką i fajną fryzurę? Wyprostować grzywkę i podpiąć ją do góry. Z racji tego, że mam gęste kręcone włosy mogę sobie pozwolić na takie małe miszmasz z tyłu głowy, czyli związanie włosów gumką i w końcowym etapie podpięcie wystających kosmyków wsuwkami tak by wyglądało to elegancko.
    Z przodu fryzura wygląda elegancko i z prostotą a z tyłu odrobina szaleństwa;)

    anna.urbanska1992@gmail.com

  • Odpowiedz
    Nieperfekcyjna
    10 maja 2013 at 16:23

    Marzy mi się taka lokówka 🙂
    Mój sposób na dobry wygląd, gdy mam niewiele czasu – niepomalowane oczy ukryte pod słonecznymi okularami, włosy zaplecione w warkocz, krótka spódniczka, która odciągnie uwagę od reszty 🙂

    kasia.skurska@gmail.com

    http://nieperfekcyjnakasia.blogspot.com/

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 16:35

    można brać udział w konkursie jednocześnie u kilku blogerek ?

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 16:37

    mój sposób na szybką – niezłą fryzurę: lekko podsuszone włosy i wtarty w nie jakiś kosmetyk np. guma do włosów. Włosy są lekko pogniecione i mamy artystyczny nieład 😀 Problem jest tylko zimą i jesienią kiedy nie bardzo można wyjść z mokrą głową. Wtedy rzeczywiście babyliss bardzo by się przydała! :)aliszjanie@gmail.com

  • Odpowiedz
    Antonina
    10 maja 2013 at 16:42

    Ah co ja robię? Rzadko zdarza mi sie zaspać ale jeśli zdarzy się już to to myję włosy na szybko lekko podsuszam od dołu zabieram prostownicę w rękę i robię od przodu loki prostwnicą puszczam je a tył sprytnie lekko nawet wilogtny moze być zawiązuje w koczek podpinam albo wsuwkami a jeśli czasu na prawdę nie ma to delikatną gumką i z tyłu mam koczka a z przodu pięknie leciutkie loczki puszczone do tego leciutki makijaż okulary przeciwsłoneczne i ruszam w drogę! :))))

    antonina_gr@wp.pl

  • Odpowiedz
    Martyna Godzic
    10 maja 2013 at 16:51

    Gdy mam mało czasu na przygotowania przed wyjściem z domu zakłam ulubione spodnie i bluzkę. Robię naturalny, lekki makijaż. Potem zabieram się za włosy prostując kilka pasm. Z przodu robię dwa loki, jeden po jednej stronie twarzy,a drugi po drugiej. Rozczesuje je i pochylam głowę w dół, a potem dynamicznie ją podnoszę. Dzięki temu moje włosy zyskują objętość, a loki „łączą” się z wyprostowanymi włosami tworząc moją ulubioną, szybką, oraz niezawodną fryzurę 🙂

    photomarcys@gmail.com

    ps.linki do fanpage nnie działają, ale znalazłam i polubiłam 🙂

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 16:52

    Gdy nie mam czasu na przygotowanie fryzury ( co zdarza się najczęściej rano, przed szkołą 🙂 ) spinam włosy w tradycyjnego koka 🙂 Jest to mój niezawodny sposób aby zawsze wyglądać pięknie i dziewczęco bez większych przygotowań! Gdybym stała się posiadaczką loko-suszarki byłabym w niebie, bo marzę o takiej! 🙂

    hahahajmt@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 16:57

    Moim sposobem na świetny wygląd w momencie, gdy nie mam zbyt wiele czasu na doprowadzenie siebie do perfekcji jest przede wszystkim uśmiech ! Bo to właśnie on sprawia, że nasza twarz staje się promienna, a co najważniejsze przykuwa uwagę każdego kto przejdzie koło nas – tym samym odciągając jednocześnie wzrok od naszych niepoczesanych włosów, czy braku pomadki na ustach 😉

    Martyna,
    e-mail: tinaaa17@interia.eu

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 16:58

    Hmm kochana to wszystko w zależności od włosów jak mamy falowane to można użyć pianki albo zapleść w warkocz jakoś ładnie na bok podpiąć, przy prostych kucyk, koczek albo lekko natapirować i nałożyć zdobną opaskę z jakimiś dodatkami przy okazji to będzie uzupełnienie naszego outfitu. Dla odświeżenia szampon w spreju, włosy w 5min cięzko umyć i wysuszyć chociaż mając taki specyfik jak Ty na zdjęciach wszystko możliwe, stylizująca pianka i jazda!! ;-)) Nie takie problemy nas dotykają dziewczynyyyyyyy… 😉

  • Odpowiedz
    karola ka
    10 maja 2013 at 17:00

    co mnie ratuje? zwykle ratuje mnie szampon w sprayu, który delikatnie dodaje objętości włosom, a dodatkowo sprawia, że włosy są bardziej świeże i pachnące.

    Jednak gdy jestem bardzo bardzo spóźniona w biegu związuję włosy w kitkę, a w pracy wyczarowuję z niej wielki kok.

    kiss
    karola, oxford
    karolina.kleszyk@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 17:03

    Hej 😉 Hmm jak mamy mało czasu można na szybko zrobić jakiegoś warkocza na boku i podpiąć albo lekko natapirować i użyć ładnej opaski nawet dla uzupełnienia naszego outfitu, ćwieki, diamenty wszystko teraz jest 😉 Można odświeżyć włosy suchym szamponem, albo umyć na szybko i użyć takiego specyfiku widocznego na zdjęciach, trochę pianki 😉 Wszystko zależy ile czasu posiadamy, a jak wiadomo małoooo hehe 😉

    allenatalie@wp.pl

  • Odpowiedz
    PaTrYcJa
    10 maja 2013 at 17:06

    gdy mam mało czasu na przygotowanie to włosy związuje w fikuśną babkę, robię tradycyjny makeup i „go” w świat:)
    Fajna sprawa z tą loko-suszarką, tym bardziej że ja nie umiem sobie zrobić sama loków a tu kto wie, może to mój wybawca?
    pozdrawiam
    patrycja
    b.pati84@wp.pl

  • Odpowiedz
    PaTrYcJa
    10 maja 2013 at 17:06

    gdy mam mało czasu na przygotowanie to włosy związuje w fikuśną babkę, robię tradycyjny makeup i „go” w świat:)
    Fajna sprawa z tą loko-suszarką, tym bardziej że ja nie umiem sobie zrobić sama loków a tu kto wie, może to mój wybawca?
    pozdrawiam
    Patrycja
    b.pati84@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 17:11

    Mój sposób to kok na czubku głowy. Do tego odpowiedni makijaż. Czasem dorzucam wiszące minimalistyczne kolczyki, które dopełniają mój look.

    asia277@amorki.pl

  • Odpowiedz
    Monika Skubiszyńska
    10 maja 2013 at 17:12

    Gdy po moich lokach na następny dzień zostają fale upinam je w luźnego koka,zwykłego kłosa lub po prostu nawijam kilka pasemek na lokówkę, upinam kilak pasemek do tyłu za pomocą ozdobnej kokardki, żeby wyglądało świeżo i dziewczęco 🙂
    monic3@op.pl

  • Odpowiedz
    bemyinspiration
    10 maja 2013 at 17:14

    O mamo! To coś idealnego dla mnie. Moje codzienne układanie włosów zaczyna się i kończy na szczotce i suszarce. Pozwól, że zadedykuję sobie ten post! Wierz mi lub nie, ale dziś zaspałam na zajęcia i … moja suszarka się popsuła (tak właśnie dziś). Na całe szczęście jest już ciepło i włosy wysychają szybciej. Wilgotne jeszcze pukle skręciłam w dwa „baranki” i wybiegłam z domu. Później rozplotłam skręcone włosy i hm efekt nie był jak prosto z salonu fryzjerskiego, ale włosy wyglądały naprawdę dobrze. Co ciekawe, teraz (jest 17) wyglądają dużo lepiej niż kilka godzin wcześniej. Życzę sobie i Wam, żeby codziennie nam się układały włosy tak jak moje dziś ; ) ew.urbańska@gmail.com

  • Odpowiedz
    aga
    10 maja 2013 at 17:15

    Kiedy mam niewiele czasu to… nawijam moje włosy na skarpetę i kształtuję w zgrabnego koczka. Niestety włosów mam mało (i w dodatku są niezbyt długie), ale jakoś radzić sobie trzeba! Na umycie, wysuszenie i wyprostowanie potrzebuje zbyt wiele czasu, dlatego ta loko-suszarka byłaby idealnym rozwiązaniem dla moich cienkich i delikatnych włosów!

    Pozdrawiam, Agnieszka.
    agn_osi@onet.pl

    ps: Obiecuję być dla niej bardzo opiekuńcza 😉

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 17:21

    Fakt, często zdarza się że rano wstajemy, patrzymy na zegarek a tu 30 minut do umówionego spotkania. Moim zdaniem aby najlepiej wyglądać rano, gdy czasu brak jest naturalność. Oczywiście na twarzy musi pojawić się delikatny podkład by wyrównał koloryt skóry i zakrył jakieś niedoskonałości. Jeśli chodzi o włosy, to zależy jak ułożą się po nocy. Czasem są idealne – pięknie pofalowane, a czasem nie da się z nimi nic zrobić. Wtedy mam totalną klapę, bo na zwykłe prostowanie mam za mało czasu. W takich sytuacjach moje włosy męczą się w wysoko i ciasno upiętym koku. Uważam, że moje poranne problemy byłyby „bułką z masłem ” gdybym w posiadaniu miała loko-suszarkę Babyliss 2735E. 🙂

    karolinabeker@wp.pl

  • Odpowiedz
    Kasia
    10 maja 2013 at 17:21

    Moim sposobem na super wygląd gdy mam na to tylko kilka minut jest upięcie włosów w schludny kok, lub zaplecenie dobieranego warkocza na całych włosach. Takie fryzury nie dość że wyglądają ładnie to pasują to każdej stylizacji, oraz nie widać ze zrobienie ich zajęło nam tylko chwilę przed wyjściem. Poza tym spięte włosy wytrzymują dłużej, bo każda z nas wie że wychodząc wcześnie rano nasze włosy muszą zmierzyć się z wilgocią która niestety skutecznie niszczy nasze długo modelowane rozpuszczone włosy.
    Kasia 🙂
    kasia106@autograf.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 17:21

    Ja niestety jestem osobą która w kucyku/koku czuje się najlepiej. Więc to jest najszybsza metoda na prostą fryzurę ale przy okazji mogę zdążyć na czas.. Jeżeli jednak chce mieć rozpuszczone a nie mam czasu ich umyć wystarczy suchy szampon i są gotowe..
    lusia28@poczta.onet.eu

  • Odpowiedz
    Oana O
    10 maja 2013 at 17:26

    Jestem ciekawa tego sprzętu 😉

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 17:26

    Jak mawiaja amerykanie’ Ponytail is your savior’ do tego koniecznie czerwona szminka, czarny zakiet, biaty t shirt, jeansy plus czółenka peranaaa@o2.pl

  • Odpowiedz
    Madame
    10 maja 2013 at 17:28

    Mam długie i gęste włosy więc nie ma mowy o prostowaniu ich zwykłą prostownicą, dlatego zawsze gdy mam mało czasu decyduję się na luźno spiętą kitkę, albo inaczej messy ponytail. Do kitki używam gumki z metalową nakładką, żeby fryzura miała fajny charakter i pasuje do rockowej stylizacji. Efekt końcowy jest bardzo podobny do tego jak na zdjęciu -> http://data.whicdn.com/images/33691658/tumblr_m7ihwmZlD41qgz67oo1_500_large.jpg 🙂

    cocodessa@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 17:30

    Ja robię sobie przysłowiowy „bambus” na głowie. Staram się zrobić w miarę staranny makijaż i ubiorem nadrobić wszystkie niedociągnięcia 😉
    martuska43@op.pl

  • Odpowiedz
    Katarzyna Sus
    10 maja 2013 at 17:31

    gdy brakuje mi czasu to zamiast wyprostować włosy stawiam na naturalność- nie dosuszam włosów do końca i nakładam piankę, a jak jest chłodno to upinam w koka.
    ta maszynka ułatwiła by mi życie ;D
    kasiasus@gazeta.pl

  • Odpowiedz
    Katarzyna Sus
    10 maja 2013 at 17:34

    jak mam mało czasu to spinam moje niesforne włosy w koka lub plote warkocza za czym nie przepadam, machina ta w końcu by mi pomogła z moim brakiem czasem 😀
    k.sus910907@gmail.com
    pozdrawiam 😉

  • Odpowiedz
    Intent Blue
    10 maja 2013 at 17:52

    Gdy muszę wyglądać bardzo dobrze, a mam bardzo mało czasu na zrobienie świetnej fryzury, robię po prostu eleganckiego kucyka (albo mocno ściągam włosy i zostawiam grzywkę, albo lekko podnoszę u nasady i zakręcam końcówki na prostownicę). Innym sposobem jest fikuśny i szybko zaplatany warkocz, raz niedbale z gumową opaską, a raz staranny – jedna i druga opcja zajmuje nie więcej niż 5-7 minut. Kolejnym sposobem jest kok z wypełniaczem – zajmuje dosłownie 4 minuty. A jeśli moje włosy wyglądają jeszcze znośnie to po prostu je rozpuszczam (mam to szczęście, że nie muszę ich prostować, wystarczy serum wygładzające).

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 17:58

    Super wygląd w kilka minut? Krótki zimny prysznic, potem kostkami lodu przez minutę ocieram twarz i oczy – skóra nabiera rumieńców. Nakładam ultra nawilżający krem, lekki podkład matujący, rzęsy tuszuję 2 razy, przeczesuję brwi grzebykiem, błyszczyk brzoskwiniowy na usta. Włosy zbieram w kucyk (no bo jeszcze nie mam tej cudnej loko-suszarki ;)) ) lub używam suchego szamponu, który szybciutko odświeża moje włosy. Staję przed lustrem i mówię z uznaniem: no no no! Nie ma lepszej recepty!
    Pozdrawiam

    a.debowska@poczta.onet.eu

  • Odpowiedz
    Bright like sun
    10 maja 2013 at 18:01

    Myślę nad tym sprzętem już pare miesięcy, może ktoś się domyśli i podaruje mi w prezencie 😉

  • Odpowiedz
    Daily Alexa
    10 maja 2013 at 18:08

    Jeśli mam mało czasu, aby przygotować się do wyjścia, stawiam na sprawdzone klasyki: ulubione jeansy i biały t-shirt, w połączeniu z bardziej wyrazistą biżuterią nigdy mnie jeszcze nie zawiodły. Włosy pozostawiam rozpuszczone,a jeśli się nie układają to wiążę je w kitkę, chowając gumkę pod kosmykiem włosów – wygodnie i stylowo. Do tego delikatny makijaż i kolorowy akcent na ustach, łatwiej nałożyć na usta szminkę niż wypracować dokładny makijaż oka. Niby nic skomplikowanego, ale zawsze daje świetny efekt 😉

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 18:14

    Moje 3 „tajne” tricki na szybką przemianę? Rozpuścić kok, pomalować usta i ubrać wyższe szpilki. W minutę jestem gotowa do wyjścia.

    Ola

    ola_pajak@poczta.onet.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 18:18

    Moją wypróbowaną metodą na szybkie okiełznanie włosów jest suszenie ich głową do dołu, wtedy są bardzo puszyste i szybko upinam je w kok za pomocą wypełniacza 🙂 Polecam tę metodę by wyglądać promiennie i świeżo 🙂

    puchalska.aneta@gmail.com

  • Odpowiedz
    Ann.
    10 maja 2013 at 18:20

    Mam ten model Babyliss i uzywam tylko szczotki. Inne końcówki jakoś nie spisują się najlepiej 🙂

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 18:27

    moje włosy są z rana tak niefajne,
    jakbym całą noc spała w wannie.
    Puszą się, kręcą we wszystkie strony,
    już o 6 wiem że dzień będzie stracony.
    Rady nie ma, spiąć trzeba kosmyki,
    we włosy wpinam kokardki, kolorowe kamyki.
    Jeśli nadal nie wyglądam ani trochę dobrze,
    co robię? zasłaniam lustro ręcznikiem w czarnym kolorze.
    Do wyjścia minut pięć zostało,
    żeby mi się jeszcze chciało..
    Co poradzić? kaptur, bandana, czapka, chusta,
    maluję czerwoną szminką usta.
    Od fryzury odwracam uwagę,
    żeby na wyjście mieć odwagę.
    Na włosy niesforne taki mój sposób,
    zadziwiam tym wiele osób.
    Loko-suszarka pomogłaby mi bardzo,
    zrobić szał gdy wyjdę na miasto.
    Włosy moje mają dosyć spinek u gumek
    CHARLIZE, PROSZĘ O RATUNEK!

    monika.gudej@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 18:41

    Zasypiać zdarza mi się dość często bo jestem wielkim śpiochem i zawsze mamroczę „jeszcze minutkę” gdy dzwoni budzik. Co ratuje moje włosy? Pianka do włosów i suszarka BaByliss Turbo Power, która błyskawiczne suszy włosy i dodaje im objętości! Do tego ulibiony, brzoskwiniowy błyszczyk, odrobina pudru i tusz do rzęs 🙂 Na końcu ubieram szybciutko idealnie skrojone jeansowe rurki, w których mogę zdobywać świat i biegnę… na autobus. Oby nie odjechał beze mnie!

    jullia-brauth@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 18:53

    Kiedy na przygotowanie do wyjścia mam zaledwie parę chwil, zazwyczaj stawiam na szybkie i efektowne upięcie włosów. Niezawodnym sposobem jest kok – messy bun lub kok z użyciem wypełniacza. Fryzura jest już połową sukcesu. Potem szybki, delikatny makijaż, uśmiech na twarzy i jestem gotowa do wyjścia! 😉

    little_diablo@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 18:55

    Moim sposobem na super wygląd w krótkim czasie to spięcie włosów w koczka.
    Mam włosy trudne w ułożeniu i jeśli nie pokatuję ich prostownicą,
    to rozuszczone wyglądają poprostu niedbale (puszą się i część z nich się kręci, druga na siłę stara się być prosta-taki wybryk natury;p. Myślę, że ta loko-suszarka
    mogłaby się u mnie idelanie sprawdzić;)
    Pozdrawiam:)

    ninaa4@op.pl

  • Odpowiedz
    Magda
    10 maja 2013 at 19:02

    Ooo taki sam konkurs jest na biżuterce: http://bizuterka.pl/konkurs.html?utm_source=slider&utm_medium=banner&utm_campaign=konkurs

    Mają fajną akcję widzę 😀 Faktycznie ta suszarka tak działa?

  • Odpowiedz
    Naomi
    10 maja 2013 at 19:03

    Gdy bardzo się śpieszę używam suchego szamponu, ponieważ świetnie układa włosy – nawet lepiej niż lakier. Przechylam głowę na dół spryskuję nim włosy, po czym przeczesuję je dokładnie szczotką i robię coś w postaci „wymachu” do przodu, wtedy zyskuję dodatkowo objętość 😉

    nataliakostecka@onet.pl

  • Odpowiedz
    Magda
    10 maja 2013 at 19:03

    Ooo taki sam konkurs mają na biżuterce: http://bizuterka.pl/s/konkurs
    Zapowiada się nowa, duża akcja tej marki – fajnie!

    Karolina, powiedz proszę, elektryzują Ci się po tym włosy?

  • Odpowiedz
    ulepionazkarmelu
    10 maja 2013 at 19:04

    Jeśli mam sterczące włosy ratuje mnie wypełniacz do koka i w mig mam super fryzurę.
    Jeśli moje paznokcie wyglądają strasznie a muszę w chwilę być perfekcyjna – stosuję szybkie naklejki na pazury.
    Jeżeli nie podoba mi się kolor mojej skóry a muszę założyć krótkie szorty – są rajtuzy w spraju.
    Jeżeli mam worki pod oczami – ratuje mnie zimny jogurt naturalny.
    Gdy mam popękane usta – używam pół łyżeczki cukru i pół łyżeczki miodu, później spokojnie piję herbatę.

    mkrajewska1966@o2.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 19:08

    moim sposobem na super wygląd jest koczek lub kucyk 🙂 zazwyczaj gdy wstanę za późno i nie mam czasu na wyprostowanie włosów upinam je w koczka lub kucyka, a puszącymi włosami nie muszę się przejmować;)

    edwar.klop@onet.pl

  • Odpowiedz
    Paulina
    10 maja 2013 at 19:20

    codziennie myję włosy więc jeśli mam mało czasu na ich ułożenie niedbale je suszę głową w dół i świetnie mi się kręcą:) a na codzień prostuje jak mam tyle czasu ile potrzebuje:) Paulina pozdrawiam paulinkamal21@wp.pl

  • Odpowiedz
    Ania
    10 maja 2013 at 19:23

    Modeluję włosy zaraz po umyciu i mam je takie przez jakieś 3 dni. Zaspać – to słowo towarzyszy mi każdego poranka 😉
    Wtedy oprócz szybkiego makijażu pozostaje szybki tapir. Ewentualnie zdążę prostownicę włączyć, aby tu i tam poprawić. Jak się nie uda, kosmyk zawsze za uszko można dać 🙂 Niestety przy tej fryzurze czasu trzeba trochę poświęcić, aby był efekt taki jak uwielbiam, ale nie ma rzeczy niemożliwych 🙂
    Pozdrawiam
    anka22.03@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 19:28

    Karolino, która lepsza?
    http://allegro.pl/czarna-sukienka-zara-roz-s-m-elegancka-nowa-tanio-i3228411160.html czy http://allegro.pl/koronkowa-mala-czarna-sukienka-z-baskinka-tu-l-xl-i3235302444.html ??
    Gdy nie mam czasu rano, używam tylko Maca, a włosy zostawiam w nieładzie – są kręcone, więc udaje, że to wystylizowana fryzura 😀
    Kaska Lipiec.

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 19:36

    Moim sprawdzonym sposobem na uratowanie swojego wyglądu – gdy cera wydaje się zmęczona a włosy nieco wczorajsze – jest wysokie upięcie włosów w tzw. cebulkę. Make up natomiast bardzo świeży. Szybka maseczka rozświetlająca ( w trakcie, gdy maseczka zaczyna działać spokojnie można zjeść śniadanie 😉 ) Następnie krem nawilżający, podkład, puder z mieniącymi się drobinkami, róż na poliki i fioletowa kreska na oku.
    Zapewniam, że dodaje świeżości i może uratować niejeden przedwcześnie spisany na straty dzień 😉

    aleksandrasz22@wp.pl

  • Odpowiedz
    Jeans Please!
    10 maja 2013 at 19:48

    idealne 🙂

  • Odpowiedz
    Pelagia Miotła
    10 maja 2013 at 19:52

    Nie słyszałam jeszcze o tego rodzaju ratunku, ale bardzo chętnie bym go wypróbowała.

    Jestem śpiochem, więc często zdarza mi się zaspać, albo przestawiać budzik na „za chwilę”, bo przecież skoro zawsze się wyrabiam w czasie, to dzisiaj wyrobię się 15 min szybciej.
    Niestety jak już jestem na nogach nie mam szans na dopracowanie fryzury. Co wtedy robię?
    Obowiązkowo, jak co rano prysznic. Po wyjściu nakładam na włosy piankę L’Oreal Tecni Art nadającą włosom objętość (najlepsza pianka jaką do tego pory miałam). Potem szybko suszę włosy z głową spuszczoną w dół, co także zwiększa ich objętość. Po wysuszeniu zbieram je na czubku głowy i wiążę w koczek. Gumkę do włosów zasłaniam kolorową wstążeczką (która dodaje pozytywnego akcentu) i wiążę ją w kokardkę. Kolor zależy głównie od mojego humoru, ale zazwyczaj jest to różowy, żeby pasował do moich wiecznie różowych paznokci.
    Kiedy mam taką fryzurę, znajomi od razu wiedzą, że rano nie miałam za wiele czasu.

    Pozdrawiam,
    Monika

    p.s. e-mail: pelage.miotla@gmail.com

  • Odpowiedz
    Pelagia Miotła
    10 maja 2013 at 19:52

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 20:04

    Gdy czas nie jest moim sprzymierzeńcem, z włosów robię klasycznego koka, który pasuje d większości zestawów ubraniowych. Do tego odrobina tuszu do rzęs, różu i dzieje się magia 🙂

    weronikaklim@op.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 20:18

    A ja mam sprawę z innej beczki! Karo, czy jet set michaela korsa występuje tylko w skórze?? Mam możliwość sprowadzenia tego modelu poprzez znajomych z usa – http://www.michaelkors.com/p/MICHAEL-Michael-Kors-MICHAEL-Michael-Kors-Medium-Jet-Set-Saffiano-Travel-Tote-VIEW-ALL-HANDBAGS/prod18800015_cat3003__/?index=59&cmCat=cat000000cat8501cat3003&isEditorial=false i zastanawiam się na co zwrócić uwagę żeby się nie nabrać na podróbkę. Możesz coś doradzić???

  • Odpowiedz
    AllAboutChris
    10 maja 2013 at 20:19

    lubię to 🙂

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 20:28

    Także lubię produkty Babyliss, jestem w posiadaniu prostownicy i suszarki. Ale czesto zdarza mi się zbyt długo złapać drzemkę i niestety na mycie, suszenie i prostowanie włosów czasu zdecydowanie brakuje, a niestety mam falowane włosy. Falowane w moim przypadku znaczy ni proste ni kręcone, co stanowi dla mnie straszne utrudnienie i zawsze muszę je mieć wyprostowane. Dlatego w przypadku zasypiania stawiam albo na spryskanie ich solą morską co nada im ładniejszy, efektywniejszy ale subtelny wygląd. Albo po prostu upinam je w kucyka czy koczka. Czesto także, w przypadku kiedy mam czas ale nie wystarczająco po prostu myję i suszę na szczotce, dzięki czemu stają się proste bez użycia ulubionej prostownicy. Zawsze to jakiś ratunek i alternatywa. W pospiechu także stawiam na jak najbardziej naturalny makijaż – tylko podkład, tusz, róż albo szminka. A zestawy ubrań zawsze wybieram te sprawdzone, niezawodne, a przede wszystkim klasyczne, proste, ale zawsze modne i wygodne.

    MONIKA / monika.babel@o2.pl

  • Odpowiedz
    Karhla
    10 maja 2013 at 20:41

    kiedy mam mało czasu na przygotowanie wtedy stawiam na klasy kę lub na naturalność.Klasyka zawsze jest w modzie a naturalność podbije każde serce oraz zawsze się obroni.
    s.slawinska@op.pl

  • Odpowiedz
    Aggie S
    10 maja 2013 at 20:44

    Przydałoby się takie cudo 🙂

    A jak nie mam czasu to zostaje tylko umyć twarz w chłodnej wodzie żeby wyglądała świeżo, dla lepszego efektu szminka na usta, włosy ,,roztrzepać” palcami, zakładam któryś ulubiony ciuch i w drogę. No i staram się nie zapominać o takim dodatku jak uśmiech 🙂
    mail: agaszacho@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 20:46

    Mało czasu na super wygląd? oto moje 5 kroków:
    1 suchy szampon do włosów dla odświeżenia
    2 lakier dla utrzymania objętości
    3 duuuużo wsuwek do włosów do upięcia koczka
    4 sprawdzony zestaw ubrań
    5 ulubione buty
    i gotowe ….. a i jeszcze jedno piękny uśmiech bo to jest najlepszy sposób na super wygląd nawet jak jesteśmy spóźnione 🙂

    sabka010@wp.pl

  • Odpowiedz
    Daga
    10 maja 2013 at 21:00

    Mój niezawodny sposób? Pokerowa twarz i udawanie, że wcale nie wstałam o 8.10, choć spotkanie miałam na 8.00.
    Włosy? Zamiast prostowania ich, robię po prostu luźnego koka, z którego wyciągam kilka kosmyków, całość pryskam lakierem, i – choć zrobienie „fryzury” zajęło mi nie więcej niż 30 sekund, udaję, że to celowy, misternie ułożony nieład (ha! i najważniejsze, że, wbrew pozorom – to działa. wszyscy myślą, że te potargane włosy to efekt celowej pracy a nie po prostu – przypadku).
    Makijaż? Każdy wie, że usta maluje się 100 razy szybciej niż oczy. Każdy też zdaje sobie sprawę z istnienia zasady „albo usta albo oczy”, dlatego też po prostu sięgam po czerwoną pomadkę. Make up szybki, bardzo efektywny, i co najważniejsze – każdy myśli, że zamierzony, a nie spowodowany brakiem czasu.
    Strój? Jeśli jestem spóźniona, nie będę kombinować. Są zestawy, które komponuje się w minutę, a ZAWSZE się sprawdzają. Top, jeansy i szpilki? Jeśli lecę na spotkanie, narzucę dodatkowo żakiet na ramiona i gotowe!

    Podsumowując – gdy wstanę o wiele za późno, po prostu robię wszystko, by nikt się tego nie domyślił ;);)

    marszaj333@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 21:27

    Najgorsze w moim przypadku jest to, że choć budzik mam ustawiony z godzinnym wyprzedzeniem, owszem słyszę go, owszem dzwoni, leżę w łóżku do oporu i łykam każdą chwilę pod ciepłą pierzynką. Jakże duże znaczenie ma wtedy każda minuta.
    Sposób więc jest zawsze taki sam: jako że mam proste włosy, a (jak chyba każda kobieta) od potarganych od poduszki strąków, wolę nosić na głowie fale – wcieram w nie piankę Nivea do sprężystych loków, szybciuteńko nasuwam na głowę gumową opaskę i zawijam wokół niej szerokie pasma włosów. Zabieg trwa minutkę. Zostawiam na włosach opaskę na czas ubierania (sprawdzonego) outfitu i szybkiego śniadania, mycia zębów i nałożenia dosłownie jednej warstwy kremu z dodatkiem pudru(na szminkę będzie czas w drodze. Przed zdjęciem z głowy opaski, spryskuję ją jeszcze porządnie lakierem, a po pozbyciu się jej fale są ślicznie naturalne i mają nieprzesadzony połysk! Do tego trzymają się na długo. Ten sposób ze szczerego serca polecam, ułatwił mi życie 🙂

    marta.ladon@interia.eu

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 21:45

    Szybki sposób na ładny wygląd? Dobieram pasma włosów po obu stronach twarzy i skręcam je w kierunku tyłu glowy. Potem łącze z resztą włosów w kucyk. wYGLĄDA bajecznie!Do tego mocno wytuszowane rzęsy,wysokie szpilki i nikt się nie oprze. SPRAWDZONE! 🙂

    mbananm@op.pl

  • Odpowiedz
    aligrelis nowak
    10 maja 2013 at 21:48

    sposob na dobry wyglad, gdy mam 5 minut do wyjscia? wrzucic do torebki maskare i czerwona szminke, potem szybki łyk kawy i biegiem do samochu, na światłach maluje oko w lusterku , a na kolejnych usta do tego szybki usmiech do zdziwionego kierowcy obok w aucie i juz wiem ze jest dobrze! 🙂

    aligrelis4@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 22:02

    Mój prosty, szybki i niezawodny sposób? Szczerze? W sytuacji „zaspania” nie robię nic z moimi włosami. Moje naturalne włosy są, hmm… niezdecydowane. Nie wiedzą czy chcą być kręcone, czy może proste. W ostateczności wychodzą z nich lekkie fale. Pomimo tego, iż znajomi uważają je za świetne, sama mam odmienne zdanie. Na co dzień prostuję, upinam w kok lub robię pin-up’a, czasami pobawię się z lokówką lub szczotką (rzadko, bo nie umiem obsługiwać się ani jednym, ani drugim, ale ciii:))

    Tak więc, gdy mam 10 min do wyjścia: najważniejsze, aby nie rozczesywać włosów! (brzmi to co najmniej jak niechlujstwo, ale po użyciu szczotki powstaje jedna, wielka tzw. szopa), głowa w dół, nakładam niewielką ilość pasty do włosów lekko „potrząsając” czupryną, aby nadać jej objętość i voila.

    Nakładam krem z UV, delikatnie musnę policzki bronzerem, wytuszuję rzęsy, a usta zabarwię czerwonym błyszczykiem 🙂

    Ubieram którąś z ulubionych białych koszul, czerwone spodnie i balerinki. Aviotorki na nos i mogę lecieć na zajęcia.

    Ot, cały sekret 🙂 Pozdrawiam 🙂

    kajuchnaaa@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 22:26

    Po pierwsze i najważniejsze powtarzam w myślach klasyczne już: „jedynie spokój może nas uratować”.
    –> Szafa otwarta, klasyka zawsze sprawdza się w podbramkowych sytuacjach. Ubranie zatem z cyklu „dziś mała nie szalej”.
    –> Jedną ręką suszę włosy, drugą zaś – myję zęby. Artystyczny nieład na głowie w wersji not-so-hard zawsze w cenie. Niestety, tym razem śniadanie trzeba będzie zjeść ‚na mieście’. Włosy suszyć najlepiej w kuchni, bo w międzyczasie można zaparzyć sobie kawy ^^ Kawa ląduje w kubku termicznym, a ja pędzę dalej.
    –> Za każdym razem pamiętam o szczerym uśmiechu – zawsze dodaje powabu i rozpromienia twarz. To widać! Zatem nawet spóźniona i w pidżamie zawsze pokazuję mojemu kotu najpiękniejszy uśmiech pod słońcem 🙂
    –> Tuż przed wyjściem pytam mojego mężczyzny czy dobrze wyglądam. On, nauczony doświadczeniem, nigdy nie mówi „nie”. Zawsze mogę liczyć na jego, obiektywną czy nie, aprobatę. To podbudowuje i wiem, że poradzę sobie nawet z trójgłowym Cerberem.
    –> Czy aby wszystko wzięłam?? Kluczyki do auta – są, potrzebne papiery – są, ulubiona pomadka – jest. Mogę wychodzić!
    –> W samochodzie na światłach krótkie pociągnięcie tuszem rzęs (zawsze czeka w samochodzie, na wszelki wypadek”, pomadką i wszystkim tym, co sprawia, że nadaję się do „publicznego użytku”.
    Wracając do domu mam w głowie jedną myśl: Znowu ci się udało! 🙂

    duska2206@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 22:43

    Nie zasypiam , nie wiem dlaczego ale mi sie to nie zdarza…ale bardzo czesto zamarudze i na wlosy nie starcza czasu …wtedy 3-4 papiloty i za moment mam lekkie loki lub spryskuje wlosy Toni & Guy, Casual, Sea Salt Texturising Spray (Sól morska do stylizacji), ” gniote wlosy ” i gotowe …

    katia.d@poczta.onet.pl

    pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Klaudia Angelika
    10 maja 2013 at 22:46

    Kiedyś miałam czas na grzebanie się i zasypianie, bo miejsce docelowe rano znajdywało się zaledwie 10min drogi od mojego domu, teraz jeżdże pociągami co prawda do stacji mam 5min, ale pociągi jeżdżą bardzo rzadko, jeżeli się spóźnie to już po mnie.
    Rekord mojego wyszykowania sie to 15min + dobiegnięcie 3min 😉 Gdy już wszystko jest na ostatnią chwile to wstaje ubieram się szybko (sprawdzony zestaw jeansy, biała bluzka sweterek bądź marynarka w czarnym kolorze, zazwyczaj to sie najlepiej komponuje a czarny z białym i jeansami zawsze wygląda dobrze do tego balerinki lub inne botki i płaszczyk w zależności od pogody), potem włosy i makijaż, jeśli są świeże to wystarczy je przeczesać, a moje włosy nie potrzebują częstego mycia tak co 5 dni, ale się strasznie puszą i żeby wyglądały dobrze to trzeba je koniecznie wyprostować lub samodzielnie zakręcić, wtedy rano są bezproblemowe, jeśli antomiast przeszły już swoje związuje je wysoko w koczek nawet w biegu na stacje co i tak sie sprawdza. Jeśli chodzi o makijaż to wychodze z założenia, że najpiękniejsza kobieta to kobieta naturalna, u mnie makijaż jest zbędny, bo i tak wszyscy myślą, że go mam, najczęściej używam podkładu, różu do policzków i maskary oraz balsamu na usta. Jeśli zdąrze ze wszystkim w domu to jest fajnie, ale jeśli nie to polecam malowanie się w pociągu, wiele kobiet to robi z moich obserwacji i jest na to wiele czasu jeśli ktoś mieszka daleko 😉 Podsumowując wszystko najprościej jak się da 😉 Dziewczyny liczy się naturalność, a my i tak zawsze pięknie wyglądamy, nawet jak nie mamy czasu rano. Często mam tak, że dostane komplement wtedy kiedy jestem nieogarnięta, a jak się szykuję długo to przejdzie to bez żadnego komentarze.
    Życzę rónnież jak najmniej takich sytuacji,a jak juz macie problem w co sie rano ubrać to przygotujcie sobie na jednej półce zestaw an taki dzień i odkładajcie go zawsze w to samo miejsce 😉

    klaudia.13@onet.eu

  • Odpowiedz
    minthaze
    10 maja 2013 at 22:59

    Gdy wiem, że zaspałam i wiem, że już nic nie wyczaruję z moich włosów podążam za zasadą – mniej znaczy więcej, zawsze się sprawdza! Nie przesadzam z kosmetykami, upinam delikatnego koczka na głowie lub szybko myję włosy i gdy jest ciepło daje im wyschnąć w drodze na autobus – wyglądają wtedy naturalnie i świeżo.

    09paulina@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    10 maja 2013 at 23:13

    Mój sposób to gładko zaczesane włosy w kitkę i dobry tusz do rzęs 😉 proste ale skuteczne
    martynasz89@o2.pl

  • Odpowiedz
    Akane
    10 maja 2013 at 23:18

    Mam od kilku ładnych lat tą lokosuszarkę i nie ruszam się nigdzie bez niej!!!!

    Moja miłość na zawsze:)

  • Odpowiedz
    Anna
    10 maja 2013 at 23:57

    Jeżeli o poranku nie grzeszę zbyt dużą ilością czasu: sukienka – ratunek od zawsze i na zawsze. Niewiele trzeba by mieć gotową perfekcyjna stylizację (która dodatkowo skupia uwagę na moich nogach ;p ) Staję przed lustrem, motam szybkiego koka, ale PRZEDE WSZYSTKIM uzbrajam się w szeroki radosny uśmiech! Bo tylko on ma siłę przyciągania spojrzeń (a właściwie odciągania ich od wszystkiego, co niedoskonałe 😉 To przez uśmiech można trafić do czyjegoś serca. W uśmiechu się zakochać. Usmiechem zarażać wszystkich wokół! Trzeba znaleźć radość i dystans do siebie, a wtedy nikt nie będzie zwracał uwagi na niesforne kosmyki! 😀

    myfiveoclock@gmail.com

  • Odpowiedz
    art attack {be inspired}
    11 maja 2013 at 09:03

    Uwielbiam spać i niestety często pozwalam sobie na kolejną dodatkową drzemkę w budziku, a potem muszę się spieszyć… Wskakuję pod chłodny prysznic, wcieram w ciało pachnący balsam, myję zęby, robię bardzo lekki makijaż, włosy związuję w kok, uśmiecham się do lustra i pędzę dalej. Dużo wody mineralnej, jabłko, banan i lecę w świat 🙂
    Co innego w weekend lub wtedy kiedy nie muszę się spieszyć. Powolnymi krokami, niczym królowa świata, przemierzam dom, z łazienki do kuchni, z kuchni do łazienki, moczę się w wannie, delektuję kawą, włosy układam, pazknocie maluję…

    kontakt@artattack.com.pl

  • Odpowiedz
    coffeelover
    11 maja 2013 at 09:18

    Gdy mam niewiele czasu żeby się przygotować na jakieś wyjście, a włosy sterczą na wszystkie strony świata brrrr!!! (uroki loków…..) wówczas moczę dłonie i mocno ugniatam kosmyki w palcach tak, żeby ładniej podkreślić ich skręt (poza tym nie ma lepszego specyfiku do loków niż czysta woda;) gdy już się trochę podsuszą (wystarczy kilka minut), a ja w międzyczasie zrobię sobie jakiś mega-szybki makijaż(tusz, który zawsze „wyłowi” głębię spojrzenia obowiązkowy! + krem BB z Garniera (cudowny wielofunkcyjny kosmetyk!!!!♥ nawilża jak krem przez co nie odczuwam nieprzyjemnego napięcia skóry….., maskuje niedoskonałości niczym podkład;) i nadaje buzi zdrowy, ładny wygląd nie powodując tzw „efektu maski”….; poza tym soczysty błyszczyk (trzeba zacząć wiosnę na kolorowo, więc są to zazwyczaj „barbetkowe” róże czy słodkie brzoskwinki:D ). Wracając do włosów – po ok 5,6min gdy już są praktycznie suche opuszczam głowę w dół i lakieruje je tuż u nasady żeby utrwalić ich naturalną w moim przypadku objętość, ewentualnie spryskam się jeszcze sprayem nadającym włosom połysk i już:) jestem gotowa do wyjścia;)

    ahaja2@vp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 09:53

    A ja będę banalna…przytulam się wtedy do mojego faceta, który mówi, że wyglądam przepięknie;) Wtedy na mojej twarzy pojawia się uśmiech, a wiadomo…to on sprawia, że wyglądamy jak milion dolarów! I niczego więcej nie trzeba;) Pozdrawiam, Monika

    monika.glowala@tlen.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 12:07

    U mnie królują dwie opcje:
    -gdy mam czas na umycie włosów rano, suszę je głową w dół jednocześnie rozczesując- efekt objętości gwarantowany, a przy okazji artystyczny nieład;)
    -gdy mam na to zdecydowanie za mało czasu, upinam włosy w kucyk, a następnie robię koczek a la Charlise Mystery http://www.charlize-mystery.blogspot.com/2013/05/day-with-charlize-mystery.html – fryzura uniwersalna i zawsze sie trzyma!Paulina

    paulina_sz3001@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 12:10

    MÓJ ARTYSTYCZNY NIEŁAD –> Rozczesać „szeroko-zębnym” grzebieniem moje loki i podkreślić odrobiną silku.

    atkatka@interia.pl

  • Odpowiedz
    Pycia
    11 maja 2013 at 13:10

    umyte, wysuszone włosy popsikane delikatnie suchym szamponem, by miały ładny zapach, pokryte olejkiem by nadać im blasku i je wygładzić 🙂

    pycia_12@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 13:38

    Mój sposób na super wygląd to prostota!
    Mniej znaczy więcej to mojego sposobu istota.
    Gdy nie mam dużo czasu, od razu zabieram się do rzeczy.
    A później pięknie wyglądam- nikt nie przeczy!
    Zorganizowanie to też podstawa i oczywiście ręka siostry łaskawa.
    Dba o moje włosy, ja w tym czasie makijaż wykonuję
    Pozostały czas tez dobrze rozdysponuję.
    Szybko szafę przekopuję!
    I w 5 minut zestaw już gotowy!

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 13:41

    Mój sposób na super wygląd to prostota!
    Mniej znaczy więcej to mojego sposobu istota.
    Gdy nie mam dużo czasu, od razu zabieram się do rzeczy.
    A później pięknie wyglądam- nikt nie przeczy!
    Zorganizowanie to też podstawa i oczywiście ręka siostry łaskawa.
    Dba o moje włosy, ja w tym czasie makijaż wykonuję
    Pozostały czas tez dobrze rozdysponuję.
    Szafę szybko przekopuję!
    Zestaw w 5 minut już gotowy!
    Ale nie ma urwania głowy.
    Szybko się przebieram, tosta łapię.
    I po głowie się podrapię,
    Czy o wszystkim pamiętałam
    Tak! Udało się.. teraz zacznie się zabawa!:)

    milena1592@op.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 13:46

    Kiedy zasypiam i nie mam czasu na umycie głowy… wychodzę w czapce, chusteczce bądź turbanie, w zależności od charakteru wyjścia dopasowuję te dodatki do całości stroju! 😉 Kiedy chce mieć stuprocentową pewność, że nikt nie zwróci uwagi na jakiekolwiek niedoskonałości mojej fryzury, sięgam po broń największego kalibru, czyli mocny makijaż oczu bądź wyrazisty kolor szminki (tylko jedna z dwóch opcji, nie chcę przecież wyglądać jak żona egipskiego faraona) – te elementy makijażu dodają pewności siebie, której nie zakłóci żaden niesforny kosmyk!
    Pozdrawiam,

    kamila.gabrys@wp.pl

  • Odpowiedz
    Dominika Gaida
    11 maja 2013 at 13:46

    Pomimo młodego wieku bardzo cenię sobie dobry wygląd. Bardzo często wstaję zbyt późno do szkoły i wtedy najlepszym i najszybszym sposobem na perfekcję jest szybki prysznic, podczas którego związuję włosy w rozwichrzony kok, zaraz po wyjściu spod prysznica nakładam szybko wchłaniający się balsam. Na pielęgnację twarzy i makijaż poświęcam najwięcej czasu. Nie lubię i sądzę, iż nie potrzebuję mocnego makijażu. Na co dzień używam korektora, pudru bambusowego, różu do policzków i maskary, ten zestaw pozwala mi osiągnąć perfekcję. Na sam koniec wystarczy rozpuścić koka dzięki któremu na moich włosach powstają wspaniałe fale, które wyglądają jakbym poświęciłam ogromnie dużo czasu na ich przygotowanie. 30 i voila JESTEM GOTOWA DO WYJŚCIA 🙂
    pozdrawiam serdecznie
    domaa.g@o2.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 13:51

    Chciałbym wygrać loko-suszarkę dla mojej dziewczyny, gdyż mam dość jej ciągłego spóźniania się i czekania na to, aż ujarzmi swoje długie włosy, a potem i tak narzeka, że źle wygląda… Choć dla mnie i tak zawsze wygląda pięknie 🙂

    chudy_04@interia.pl

  • Odpowiedz
    Krysia
    11 maja 2013 at 13:58

    Gdy mam mało czasu na przygotowania przed wyjściem z domu zakłam rurki, biały top i marynarkę. Robię naturalny, lekki makijaż. Potem zabieram się za włosy i albo upinam je w kucyk albo robię koczek wszystko zależy jak stoję z czasem 🙂

    E-mail: krysia-905@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 14:59

    Temat bardzo bliski mojemu serce, ponieważ ja żyję w ciągłym niedoczasie i żeby się nie spóźniać muszę się bardzo ze wszystkim uwijać 😉 Nie jest to łatwe bo przykładam dużą wagę do wyglądu a mimo pokaźnej garderoby nigdy nie mam się w co ubrać, ale w sytuacjach kryzysowych najłatwiejsze wyjście z sytuacji to szybki orzeźwiający prysznic ,krem na twarz, w między czasie szybki łyk kawy, narzucam na siebie coś nawet się nie zastanawiając (a potem z zaskoczeniem stwierdzam, że to bardzo udany -zazwyczaj niezwykle kolorowy-zestaw mimo pozornego chaosu :))Włosy związuję zawsze w takich sytuacjach w niesfornego koka na czubku głowy ,nakładam podkład, na koniec muśnięcie pudrem i różem ,a na rzęsy maskara i wbrew pozorom jestem gotowa w 25 min :)A z pewnością lokówko suszarka jeszcze bardziej ułatwiła by życie.

    maddalena20@hotmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 16:44

    jest to kok na środku głowy, fryzura którą nazwalam CEBULA. wygodna, pasuje do sukienki jak i zwykłych spodni. Jest to moja ulubiona fryzura, wygodna i prosta.
    mrowka_z@op.pl

  • Odpowiedz
    pearls jenna
    11 maja 2013 at 16:49

    moim sposobem na super wyglad w krotkim czasie jest zrobienie wysoko koka badz warkocza poniewaz mam krecone wlosy i uzycie prostownicy zajmuje jednak sporo czasu dlatego suszarko prostownica bylaby idealnym wyjsciem dla mnie i idealna pomoca w uszykowaniu sie w krotkim czasie!:)

    dominika.grodzka@gmail.com

  • Odpowiedz
    MustHaveFashion.pl blog o modzie
    11 maja 2013 at 17:32

    Żeby moje włosy były tak idealnie proste każdego dnia, ehhh… 🙂

  • Odpowiedz
    Zabić garsonkę
    11 maja 2013 at 17:44

    fajny sprzęt. zastanawiałam się czy tego typu wynalazki naprawdę działają i czy istotnie pozwalają zaoszczędzić czas. ile czasu zajmuje wysuszenie i wymodelowanie włosów?

    http://zabic-garsonke.blogspot.com/

  • Odpowiedz
    Beata Haraj
    11 maja 2013 at 17:51

    Jestem młodą , bardzo zakręconą osobą i czasami niezbyt zorganizowaną, dlatego często dochodzi do sytuacji, że wieczorami zapominam nastawić budzika. Ale umiem poradzić sobie w podobnych sytuacjach. Błyskawicznie zrywam się z mojego wygodnego łóżka i biegnę do łazienki na szybki prysznic, myję zęby i wracam do pokoju. Prawdziwy armagedon rozpoczyna się właśnie wtedy, kiedy otwieram szafę. Wszystkie ciuchy ‚lądują’ na podłodze, pomimo tego, że mam mało czasu staram się myśleć, co wybieram. Zazwyczaj wkładam proste czarne spodnie i wygodną jeansową koszulę. Błyskawicznie zawiązuję trampki i prawie gotowa ponownie gonię do łazienki. Tam ograniczam się do związania włosów w niezbyt ogarniętego kucyka. Zostaje jeszcze makijaż: nakładam jedynie podkład, tusz do rzęs i na sam koniec muskam policzki różem. Sama się sobie dziwię, ale zajmuje mi to mniej niż 20 minut! Sądzę, że lokówko suszarka nieraz sprawnie i szybko poratowałaby mnie w takich sytuacjach.

  • Odpowiedz
    Beata Haraj
    11 maja 2013 at 17:52

    mój mail:
    anndoll2656@gmail.com

  • Odpowiedz
    Karola Karo
    11 maja 2013 at 18:11

    u mnie codzienność, zazwyczaj za długo leżę w łóżku po pobudce i zamiast zaplanowanych 30 minut na przyszykowanie ma 15… Co wtedy robię? Wpadam do łazienki, myję zęby jednocześnie wybierając ubrania (co skutkuje pastą na lustrze i pidżamie, a czasami nawet meblach:P) szybko zakładam na siebie ubrania, nakładam podkład, troche mascary i błyszczyka, długie włosy związuję w koka, który trzyma się kupy prze całe pięć minut:( psikam się perfumami, wybieram dodatki, chwytam torbę, kluczę i wychodzę…
    karola.kolano1@gmail.com

  • Odpowiedz
    dr_ozdzowka
    11 maja 2013 at 19:27

    Mój sposób na szybkie przygotowanie się? Złapanie jak najprostszych, basicowych rzeczy i jednego, wyrazistego dodatku, który odwróci uwagę od całej reszty. Moim hitem ostatnio podczas szykowania się na ostatnią chwilę przed wyjściem jest kapelusz z kolorową wstążką i wielkim rondem – kobieco, z klasą, tajemniczo, a przy okazji… schowa nie do końca ogarnięte włosy 😀

    dr_ozdzowka@o2.pl

  • Odpowiedz
    mamanatropiemody
    11 maja 2013 at 20:16

    Gdy ktos ma dlugie wlosy wszystko jest ok, ale co zrobic z krotkimi?? Nosze je od niedawna i mialam nielada orzech do zgryzienia, lecz w akcie desperacji wsadzilam glowe pod kran szybki szampon i splukanie a wtedy tylko odzywka bez splukiwania w sprayu i suszarka pod wlos, jednym slowem nielad artystyczny uratowal nie raz zycie,

  • Odpowiedz
    Anonymous
    11 maja 2013 at 20:33

    Jestem pracującą mamą rocznej dziewczynki, więc moje przygotowania rano przed pracą są zawsze błyskawiczne 🙂 I bynajmniej nie chodzę zaniedbana, bo makijaż robię pełny, włosy też są zawsze ułożone, a strój wcześniej przemyślany. Jak to robię? Makijaż mniej więcej tak jak ta ostatnia Pani na filmiku:
    http://v.youku.com/v_show/id_XNTU0MTg4MzM2.html
    😀
    A na poważnie: rano nie decyduję się nigdy na eksperymenty, które niegdyś jeszcze nie będąc mamą bardzo lubiłam. Wybieram jeden z trzech swoich „obcykanych” makijaży, nie cuduję, nie kombinuję. Zrobienie tych wyćwiczonych makijaży zajmuje mi maksymalnie 5 minut, mimo, że w trakcie malowania się jednym okiem patrzę co robi moja rozrabiara, wyśpiewując przy tym wszystkim ulubioną jej piosenkę „Pieski małe dwa chciały przejść przez rzeczkę” ;), a nogą przytrzymując deskę od sedesu by mała go nie otwierała. Jeśli czasu jest jeszcze mniej decyduję się tylko na kohl i pomalowane rzęsy, na buzię lekki krem rozświetlający.
    Włosy – tu mam szczęście – jestem posiadaczką naturalnie kręconych. Już dawno zaprzestałam walki ze skrętem swoich włosów. Włosy myję wieczorem i albo schną same (po użyciu odpowiednich kosmetyków udaje się osiągnąć fajny skręt) albo po przeschnięciu robię na noc dobieranego warkocza, albo ślimaczki. Rano loczki gotowe, bez puchu na głowie. Wiadomo jestem kobietą i skoro mam kręcone włosy marzę często o prostych. Na razie niestety brakuje mi czasu i sprzętu na spełnienie tego marzenia 😉
    Strój? Z tym zawsze był największy problem. Niegdyś dobór garderoby zostawiałam na rano przez co nie raz spóźniłabym się do pracy. Rano nie jest dobry czas na dumanie nad szafą. Jeśli jeszcze trzeba coś przeprasować to już kaplica.
    Teraz gdybym zostawiała planowanie stroju na rano musiałabym iść do pracy w piżamie. Tak więc zawsze staram się obmyślić i przygotować ubranie wraz z dodatkami wieczorem. Jeśli jestem nieprzytomna i nic odkrywczego nie dam rady stworzyć sięgam po rzeczy typu basic. Zazwyczaj jest to jakaś biała koszulka, bądź z napisem, czarny blazer i rurki. Szpilki lub balerinki – zależy jaki okres w pracy.
    Ta szczotko-suszarka pewno pozwoliłaby odmienić nieco moją fryzurę i pokazać się czasem w prostych włosach. Skoro dwie czynności robi za jednym zamachem to jest to sprzęt w sam raz na mój szalony poranek.
    Acha śniadanie i kawę mogę sobie zrobić dopiero na szybko w pracy. Jak nie zapomnę 😉

    Pozdrawiam,

    m4ryjane@o2.pl

  • Odpowiedz
    Agata Piotrowska
    11 maja 2013 at 21:15

    Codziennie 3 razy przestawiam budzik i codziennie ta sama historia – czasu na styk – minuta dłużej w łóżku i już byłabym spóźniona:) Chyba nigdy się nie nauczę! Szybka kąpiel, prosty, naturalny makijaż. W między czasie już jedną ręką suszę włosy, a drugą nastawiam prostownicę:) A gdy jestem bardzo spóźniona, robię koka, a całość spryskuję lakierem – co daje efekt misternie ułożonej, wypielęgnowanej fryzury:) Niestety zawsze wychodzę głodna i zaspana z braku kawy 🙁

  • Odpowiedz
    Agata Piotrowska
    11 maja 2013 at 21:17

    a mój adres email: agata.piotrowska1990@gmail.com

  • Odpowiedz
    Patrycja Filak
    11 maja 2013 at 21:24

    Mój sposób na super wygląd to ulubiony zestaw ubrań, w którym zawsze czuję się świetnie i komfortowo. Prostuję szybko grzywkę, rozpuszczam włosy i podkreślam policzki różem. Róż zawsze dodaje blasku 😉 I co najważniejsze – szeroki uśmiech i energiczny krok w ulubionych szpilkach. Z uśmiechem na twarzy każda kobieta wygląda pięknie, czyż nie?

    patinkamusic@gmail.com

  • Odpowiedz
    Patrycja Filak
    11 maja 2013 at 21:38

    Gdy nie mam czasu, a chcę wyglądać super wybieram mój ulubiony, sprawdzony zestaw ubrań, w którym zawsze czuję się świetnie i komfortowo. Prostuję grzywkę, rozpuszczam włosy i podkreślam policzki różem. Róż zawsze dodaje blasku ! 🙂 A co najważniejsze – uśmiech! Pamiętam o uśmiechu, bo to zawsze dodaje uroku, każdej kobiecie, czyż nie?

    patinkamusic@gmail.com

  • Odpowiedz
    imponderabilia
    11 maja 2013 at 22:04

    Najważniejsze to zrozumieć, że mniej czasem rzeczywiście znaczy więcej. Kiedy budzik krzyczy, że znowu zaspałam, ja zdecydowanie wolę lekko przypudrować twarz i pomalować rzęsy, ale zrobić to bardzo dokładnie i starannie, niż wykonać pełny make up i potem przestraszyć się własnego odbicia. Krzywe kreski, niedokładnie rozprowadzony podkład i różowe plamy na policzkach nikomu nie dodadzą uroku. Tak samo jeśli chodzi o ubrania, wolę wyciągnąć zwykły top i spodnie, niż na szybko nakładac przypadkowe rzeczy, a potem w lustrze zobaczyć clowna:P
    zanka88@onet.eu

  • Odpowiedz
    Clare
    11 maja 2013 at 22:19

    Kiedy zdarzy się, że jestem w dużym pośpiechu i nie mam czasu na przesiadywanie w łazience, stawiam na luzacki look. W pośpiechu nakładam podarte jeansy i luźny t-shirt a włosy w biegu zawiązuję pojedynczą gumką w to, w co akurat mi wyjdzie. Żelazna zasada- w żadnym wypadku nie zmieniam fryzury. Uzyskuję nawet fajny efekt- trochę niechlujny, ale ludzie na szczęście myślą, że wynika to z mojej woli, a nie czystego lenistwa!
    claresstyle@vp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 00:05

    Witam!!

    Ja codziennie zasypiam do pracy 😉
    Mój trik to wysoko związane włosy z efektowną spinką, krem BB, róż, tusz i już 🙂
    Fajnie by było chodzić do pracy w rozpuszczonych włosach…

    Pozdrawiam
    Marcela

    mail: mki@aol.pl

  • Odpowiedz
    karo
    12 maja 2013 at 00:23

    Sposób na dobry wygląd? Dżinsy, róż i UŚMIECH OD UCHA DO UCHA, it works:)

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 11:54

    Na pograniczu snu i jawy uświadamiam sobie, że budzik już dzwonił, przypominam sobie jak to zwykle wygląda- budzik zadzwonił, ale co tam! -poleżę jeszcze 5 minut, budzę się te „5 minut później” z których tak naprawdę zrobiło się pół godziny, serce zamiera, a ja wpadam w panikę, przecież muszę ułożyć włosy, zrobić makijaż, zjeść śniadanie, spakować potrzebne rzeczy, wybrać w co się ubiorę i jak na prawdziwą kobietę przystało po drodze zrobić jeszcze tysiąc innych rzeczy zaczynając na wyrwaniu jednej brwi która „przeszkadza”, a kończąc na pomalowaniu paznokci.
    Co wtedy robię?
    Najpierw biegnę jak szalona do kuchni, nastawiam wodę na kawę, której połowa ląduje na na kuchennym blacie i podłodze, potem kurs powrotny do pokoju, gdzie wkładam na siebie awaryjny strój „w razie zaspania lub innych nieprzewidzianych wypadków”, biegnę do łazienki i trzęsącymi rękami chcę zrobić makijaż „na szybko” co kończy się okiem upaćkanym eyelinerem i szminką wokół ust zamiast na nich, wtedy biorę głęboki wdech i mając dość szerzącej się paniki i pośpiechu, zwalniam…
    Mówię mózgowi STOP!
    ..od teraz wszystko robię powoli, bo przecież gdy się śpieszę czas leci szybciej, a teraz czas będzie moim sprzymierzeńcem, zwalnia razem ze mną.
    Ręce przestają się trząść, mózg wreszcie się trochę zrelaksował, a nowo powstała kreska na oku nie wygląda już tak tragicznie. Jeszcze tylko układam włosy, zalewam kawę, robię szybkie śniadanie by zjeść je w drodze, biorę dwa łyki tej świeżej nieco ostygniętej kawy, wkładam ulubione buty na nogi, a na usta uśmiech i myślę- „uff udało się”.
    Tak to u mnie wygląda, moim patentem by super wyglądać jest po prostu odstresowanie się i zwolnienie tempa, wyparcie z głowy faktu, że zaspałam i mam mniej czasu niż zwykle.
    I tak bez pośpiechu i myśli, że „zaraz się spóźnię do pracy, szkoły, na uczelnię etc.” jestem w stanie szybko doprowadzić się do stanu używalności, a przy tym wyglądać pięknie 🙂

    skeepe3@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 13:14

    aaaaaaaa !! – krzyczę głośno i szybkim ruchem podnoszę się z łóżka, uważając przy tym, by nie wstać lewą nogą 😀
    -znów zaspałam 🙁 . Ale mam swój niezawodny sposób, by w ciągu kilkunastu minut doprowadzić się do porządku i wyjść z promiennym uśmiechem z domu.
    Raz dwa trzy, zaczynamy ! Jem śniadanie, bo śniadanie to podstawa. Potem biegiem do łazienki, mycie ząbków, twarzy, a w między czasie wymyślam, co założyć. W szafie ciuchów mnóstwo, a ja zawsze powtarzam, że nie mam w co się ubrać. – o wiem! wymyśliłam. Ulubione skórzane spodnie, bluza ombre, trampki, a potem czas na malowanie. Czasu nie zbyyt wiele, więc nakładam tylko podkład, tusz i róż na policzki. – o jak ładnie ! 🙂 – siedząc przed lusterkiem rzuca mi się w oczy godzina, oooo nie!! nie ma czasu! Biegiem zakładam ciuchy, które wymyśliłam pięć minut temu, i lecę do łazienki. Frotka, kilka wsuwek i tworzę niebanalny nieład na głowie ;D – typowy koczek, spięcie do góry i wyglądam idealnie! ;D – no w końcu ! mogę wyjść już z domu 😉 zabierając ze sobą torebkę, a przy okazji maluję usta na jakiś kolor, okulary w rękę i jestem gotowa! Chyba zdązę ?:)

    s.pokrzywinska@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 13:53

    W momencie gdy mam mało czasu do wyjścia przede wszystkim staram się uspokoić i rozluźnić. Włosy spinam w wysoki kucyk, czasami wręcz idiotycznie umiejscowiony na środku głowy, ale za to tak fajnie podskakujący, kiedy biegnę spóźniona. Wrzucam na siebie ulubione ciuchy, bo skoro nie miałam czasu na przemyślany zestaw, to przynajmniej wynagrodzę to sobie komfortem psychicznym 😉 Wkładam okulary, żeby zasłonić krzywo namalowane kreski, a do uszu słuchawki, wtedy mogę udawać, że wyglądam prawie tak dobrze, jak gwiazda teledysku. No i potem sam pojawia się najlepszy przyjaciel każdego dobrego looku – szeroki uśmiech 🙂
    natalia_ba@o2.pl

  • Odpowiedz
    A N J A ♥
    12 maja 2013 at 15:13

    aniawoj1998@onet.pl

    Gdy budzik mnie budzi rano o 7,myślę zostało mało czasu za pół godziny muszę wyjść z domu.Wtedy najlepszą fryzurą jest niedbały koczek,który zazwyczaj wychodzi mi,gdy się nie staram i robię go byle jak.Bardzo dobrze się z nim czuję i szybciutko się go robi zaledwie 3 minutki : )

  • Odpowiedz
    marika Ścieszka
    12 maja 2013 at 15:28

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Odpowiedz
    halska.
    12 maja 2013 at 15:57

    To nie jest tak, że budzę się za późno. Ależ skąd – budzik zawsze dzwoni o tej samej porze. Sęk w tym, że za późno udaje mi się zwlec łóżka, a to już jest problem.
    Ja to jestem raczej z tych, co to wszystko zostawiają na ostatnią chwilę, więc kiedy pościel mnie już puści, a poduszka przestanie wołać mnie z powrotem, zakładam na siebie najzwyklejszy tiszert i dżinsy. Zestaw najbardziej podstawowy i mogę się założyć, że większość dziewczyn napisała to samo. Później w zależności od tego, jaki mamy dzień – marynarka, czasem sweter, czasem baleriny czy trampki. A co z fryzurą i makijażem?
    Nic.
    Natura obdarzyła mnie lokami, za co wdzięczna jej będę do końca życia. Pewnie, że trzeba je rano umyć, żeby wyglądały najlepiej, ale kiedy nie ma czasu – niech żyje magia spinek i wsuwek! Wtedy z pomocą przychodzi zwykły koczek, ten z serii „Artystyczny nieład”. A gdy tam i ówdzie włosy nie będą współpracować – to nic. Nie walczę. Naprawdę. Bo przecież i tak wszyscy znajomi wiedzą, że moje loki to takie niesforne diablice, które nawet ułożone będą wyglądały tak, jakby nie były.
    A kiedy już mam pięć minut, to z makijażem też robię wielkie NIC. Zero podkładu, zero cienia. Czasami tylko tusz do rzęs czy pomadka; wystarczy. Według mnie grunt to naturalność. Nie ma potrzeby nakładania na siebie tony kosmetyków, jeśli kobieta dobrze się czuje w swoim ciele, a jedynym specyfikiem na twarzy powinna być pewność siebie i uśmiech. I tego każdemu życzę. 🙂

    a_michalska@vp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 16:07

    Cóż, jako osoba „wiecznie zasypiająca” i „zawsze mająca mało czasu” nauczyłam się radzić sobie w kryzysowych sytuacjach :). Ubranie planuję zawsze wieczorem, chyba że rano pogoda zaskoczy, wtedy trochę modyfikuję moj zestaw. Włosy spinam w kucyk, a makijaż to tylko pokład, tusz i szminka…Wole juz nie kombinować i wykonać najprostsze czynności dokładnie, żeby nie odczuwać dyskomfortu psychicznego. Myślę że wyglądam całkiem normalnie :D, tak czy siak, pracuję nad sobą i staram się żeby to „zasypianie” zdarzało się coraz rzadziej 🙂
    kaasia.stepien@gmail.com

  • Odpowiedz
    PaulaP
    12 maja 2013 at 18:14

    Mój sprawdzony sposób na dobry wygląd w 5 minut:
    Głowa w dół, spryskuje lakierem, ugniatam, fru w górę-włosy gotowe
    Maskara na rzęsy, róż na policzki, pomadka na usta – twarz gotowa
    Biała koszula, klasyczne dzinsy, kolorowe marynarka- ciało gotowe
    Torebka, zegarek -dodatki są 🙂
    Psik perfum w drzwiach i jestem gotowa na podbój świata 🙂
    pozdrawiam
    P.P
    pamana@o2.pl

  • Odpowiedz
    PaulaP
    12 maja 2013 at 18:14

    Mój sprawdzony sposób na dobry wygląd w 5 minut:
    Głowa w dół, spryskuje lakierem, ugniatam, fru w górę-włosy gotowe
    Maskara na rzęsy, róż na policzki, pomadka na usta – twarz gotowa
    Biała koszula, klasyczne dzinsy, kolorowe marynarka- ciało gotowe
    Torebka, zegarek -dodatki są 🙂
    Psik perfum w drzwiach i jestem gotowa na podbój świata 🙂
    pozdrawiam
    P.P
    pamana@o2.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 18:46

    Co robię kiedy zaśpię? Gdy mam na prawdę mało czasu i wiem, że nie zdążę umyć i wysuszyć moich długich włosów biorę szybki prysznic, a włosy u nasady oprószam delikatnie transparentnym pudrem, który niweluje nadmiar sebum. Dopóki nie wyjdę z domu związuję włosy w koczek, który spryskuję odżywką w spray (gdy za 15 minut je rozpuszczam są na nich ładne, niedbałe fale). Potem na kremik kropla podkładu, tusz na rzęsy i bronzer na policzki. Teraz pozostało już „tylko” ubranie 😉 W tak szybkim czasie wiem, że nie mam czasu na namysł i chwytam pierwsze lepsze ubranie. Z pomocą w takiej sytuacji przychodzi mi dobra torebka i obcasy, które ratują każdą stylizację 🙂 Teraz już tylko uśmiech i głowa do góry 😉 Ruszamy podbijać świat ;))
    natalia_pankiewicz@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 19:04

    Najlepiej poprostu potargać się jeszcze bardziej i udawać, że to celowy zabieg, bez którego nasz look nie mógł by się obyć 🙂 Pozdrawiam!
    marie.rubia@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 19:06

    No coz … spsobow moze byc wiele. ja odciagajc uwage od swojego nieladu artystycznego na glowie zakladam ciekawy dodatek lub jakis ciuch w wyrazistym kolorze . i pocieszam sie ze nie jest zle, a zawsze mogloby byc gorzej.

    elah788@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 19:52

    Sposobu na super wygląd wciąż poszukuję…Wygram Babyliss u Charlize Mystery i to ona mi życie uratuje!!! 🙂

    amm00@interia.pl

  • Odpowiedz
    WIKA
    12 maja 2013 at 20:31

    Lepiej czuje sie w rozpuszczonych włosach, jednak wtedy kiedy na uszykowanie sie mam okreslony czas jestem zmuszona upiac koka lub kitkę. Loko-suszarka firmy Babyliss mogłaby pomóc mi wyglądać świetnie i czuć się świetnie 🙂
    wikaax2@gmail.com

  • Odpowiedz
    Maja K
    12 maja 2013 at 20:53

    Podstawą dobrego wyglądu jest świeża, promienna cera.
    Gdy zaśpię i nie mam zbyt wiele czasu na doprowadzenie się do ładu
    zawsze pamiętam, aby nałożyć pod podkład lekki krem nawilżający.
    Dzięki temu uniknę efektu ‚zmęczenia’, a twarz nabierze zdrowego
    wyglądu. Rozsmarowanie odrobiny podkładu i muśniecie różem policzków
    potrwa najwyżej dwie minuty, a zagwarantuje naturalny wygląd.
    Jeśli przez pośpiech nie mogę pozwolić sobie na ekstrawagancję
    nakładam palcem odrobinę jasnego cienia do powiek. To szybki i prosty
    sposób na rozświetlenie spojrzenia. Rzęsy przeciągnę jedynie tuszem.
    Jeśli chodzi o fryzurę, jestem zdania, że artystyczny nieład też jest fajny!
    Wystarczy, że porządnie rozczeszę włosy i spryskam je u nasady lakierem
    dodając objętości 🙂

    sakuranna@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 20:55

    3 kroki do promiennego wyglądu:
    1. włosy spinamy w koka ślimaka,
    2. robimy ekspresowy makijaż: lekki podkład, tusz i szminka w mocnym kolorze,
    3. rozpuszczamy ślimaka
    Efekt- ładna promienna buzia i fale pełne objętości. Czasami mniej znaczy więcej
    scieszka.m@gmail.com

  • Odpowiedz
    Malwina Stajniak
    12 maja 2013 at 21:05

    Włosy wiążę w niesforny kucyk, nakładam delikatny podkład, lekko tuszuję rzęsy i najważniejsza rzecz – nie zdejmuję uśmiechu z twarzy przez cały dzień – pięny wygląd gwarantowany ! 🙂
    Polecam 🙂

    miska_007@o2.pl

  • Odpowiedz
    Malwina Stajniak
    12 maja 2013 at 21:07

    Włosy wiążę w niesforny kucyk, nakładam delikatny podkład, lekko tuszuję rzęsy i najważniejsza rzecz – nie zdejmuję uśmiechu z twarzy przez cały dzień – pięny wygląd gwarantowany ! 🙂
    Polecam 🙂

    miska_007@o2.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    12 maja 2013 at 21:49

    Jeżeli człowiek maluje się już iks lat, to ma podstawowy makijaż opracowany do perfekcji – podkład, jasny cień dla rozświetlenia spojrzenia, tusz i mocna szminka – odwraca uwagę od ew. niedoróbek 🙂 Dzięki temu jak trzeba, to maluję się ekspresowo i niemalże bez patrzenia w lustro.
    Włosy to już większy problem. Kiedy są świeże, w lekko wilgotne wgniatam fluid Inebrya / nieraz uratował mi życie w ciągu ostatnich lat/ – otrzymuję efekt lekkich loków. Apropo – do prostowania też się nadaje.
    Kiedy nie mam czasu na mycie włosów sięgam po moje odkrycie ostatnich miesięcy – wypełnienie do koka! Wygląda jak zmywak kuchenny z dziurką ale potrafi zdziałać cuda ! Kucyk, wypełnienie, gumka – idealny kok gotowy a zajmuje to sekundę 🙂
    Pozostaje ubranie się – zazwyczaj „łapię” wtedy sukienkę, bo od razu załatwia temat góry i dołu, do tego jakieś klasyczne kolczyki, zegarek, torebka … no właśnie, która ??? cały wkład torebkowy mam w materiałowym ściąganym woreczku /dokumenty, klucze, telefon, portfel, pakiet wsuwek (baaardzo przydatne), pomadkę i dorzucam czarną kredkę do oczu – a nuż znajdę chwilę, aby „zrobić oko”? /
    I w tym naiwnym przekonaniu opuszczam dom. Cóż, zrobiłam co mogłam …

  • Odpowiedz
    Joanka
    12 maja 2013 at 22:02

    Przepis na świetny wygląd, gdy mam tylko 15 minut:
    1. mega dawka spokoju- przecież na pewno zdążę!
    2. suchy szampon – odświeży fryzurę, uniesie u nasady – włosy zrobione!
    3. krem BB, róż na policzki i tusz do rzęs – wyglądam świeżo i naturalnie
    4. dzinsy, biały t-shirt w czarne paski, szara marynarka i baletki w neutralnym kolorze – zestaw, który zawsze się sprawdza!
    5. MEGA dużo pozytywnego uśmiechu.

    Wszystko ze spokojem, delikatnie wymieszać. I gotowe! 🙂

    joannamech@gmail.com

  • Odpowiedz
    cruille
    12 maja 2013 at 22:28

    NAWET GDY MAM RANO NIEWIELE CZASU (CZYLI NIESTETY PRAWIE CODZIENNIE) I TAK WYGLĄDAM SUPER. MÓJ SPOSÓB:
    1. OCZYWIŚCIE I TAK ZAWSZE WYGLADAM SUPER-UROK OSOBISTY 😀
    2.WIECZOREM MYJE WŁOSY I NAKŁAD ODŻYWKĘ DZIĘKI CZEMU ŁATWIEJ SIĘ ROZCZESUJA, A SĄ DŁUGIE (DLATEGO PRZYDAŁABY MI SIĘ BARDZO LOKO-SUSZARKA0
    2. NIE MALUJĘ SIĘ – JESTEM ŁADNA, PRZEŻYJE BEZ MAKE-UP’u
    3. NIE WYBIERAM CIUCHÓW PÓŁ GODZINY (JAK TO MAM W ZWYCZAJU 😛 )TYLKO ZAKŁADAM SPRAWDZONY ZESTAW – SUKIENKĘ LUB JEANSY + BLUZKA A DO TEGO ULUBIONE BUTY
    4.NAJLEPIEJ ZEBY UBRANIA BYŁY W ŻYWYCH KOLORACH BO WTEDY NAWET GDY NIE MAMY WIELU DODATKÓW LUB CZEGOS SPECJALNEGO TO I TAK SIĘ WYRÓŻNIAMY I WYGLĄDAMY OLŚNIEWAJĄCO
    5 PO DRODZE SPLATAM WŁOSY W WARKOCZ NA BOKU
    6 GOTOWE
    PRZEPRASZAM ZA DUZE LITERY ALE PRZECIEZ TRZEBA SIĘ JAKOŚ WYRÓŻNIĆ 🙂

    katy.kapusniak@gmail.com

  • Odpowiedz
    kasiek.pe
    12 maja 2013 at 22:44

    Mam dwa sposoby:
    Jak mam bardzo mało czasu – używam tylko suchego szamponu, dodaje objętości włosom i sprawia, że można przez kilka godzin włosy wyglądają w porządku.
    Jak mam mało czasu. Myje włosy, nakładam olejek Kerastase i suszę (z reguły i tak ni sa do końca wysuszone, później włosy żyją swoim życiem 😉

    usmiechnieta at gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 09:55

    Kiedy mam mało czasu, niestety wpadam w panikę! Zawsze staram się wstać wcześniej i spokojnie przygotować do wyjścia. Wiadomo- „jak Cię widzą, tak Cię piszą”. Awaryjna sytuacja sprawia, że jestem podenerwowana! Nie radzę wtedy zbliżać się do mnie. Po chwili jednak uspokajam się- niestety 30 cennych sekund minęło i wiadomo „jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy”. Oddycham głęboko i otwieram szafę – dziś nie mam czasu na dopracowaną stylizację, wobec czego wybieram proste ciemne jeansy ze złotymi zameczkami przy kostce, białą podkoszulkę, do ramoneski i czerwonych mokasynów powinno wyglądać schludnie. W łazience szybko aplikuję niewielką ilość podkładu na twarz, korektor pod oczy( no cóż, najwyżej spóźnię się na tramwaj, ale chociaż nie będę miała nieestetycznych „worków” 😉 ) po czym nakładam troszkę pudru, róż na policzki i o rany – wyglądam już trochę lepiej! Dosłownie chwila na szybkie wytuszowanie rzęs, wobec braku czasu nie stosuję eyelinera. W pośpiechu mogłyby mi wyjść ciekawe bohomazy, czego wolałabym dziś uniknąć. Włosy wiążę w wysoki kucyk, psikam się moim ulubionym zapachem. Kolejne 30 sekund przeznaczam na założenie malutkich kolczyków i kolorowej bransoletki ,aby nie dać po sobie poznać, że na dopracowanie swojego wyglądu musiałam poświęcić duuuużo mniej czasu niż zazwyczaj. Jestem prawie gotowa, zakładam zegarek, ukradkiem spoglądam w lustro – moja mina mówi wszystko „szału nie ma”. W tym czasie mój chłopak wychodzi z sypialni, by zamknąć drzwi ( nie mogę przeznaczyć kolejnych 3 minut na szukanie klucza w torebce), zdążę się jeszcze zapytać jak wyglądam, odpowiada że normalnie. Może to tylko mi się wydaje, że jak poświęcę sobie rano więcej czasu to będę wyglądać lepiej, a inni i tak nie widzą różnicy między „dopracowaną” a niezrobioną wersją mnie? 🙂
    Co nie zmienia faktu, że Babyliss by się przydał !
    m4dzior@o2.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 10:05

    Cóż niestety lubię siedzieć do późna w nocy najczęściej oglądając jakieś filmy, więc to dla mnie nic nowego, że budzik wyłączony w stan uśpienia po raz 3-ci sprawia, że budzę się o wiele za późno. Co w takiej chwili zrobić? Pierwsze co to na pewno sam fakt, że wyskakuje z łóżka jak oparzona! Wstawiam wodę na herbatę i raźnym krokiem ruszam w stronę łazienki. Niestety mycie głowy, a później prostowanie moich długich włosów sprawia mi niezwykle dużo zachodu i kradnie zbyt dużo czasu! Dlatego najczęściej suszarka w ruch, głowa w dół i szalony nieład na głowie gotowy. Staram się by makijaż był jak najbardziej naturalny, więc pomalowanie się nie zabiera mi dużo czasu. Ostatnią rzeczą jaką robię przed wyjściem z domu to oczywiście ubieranie się! Jak to tak w piżamie z domu?! Ooo nie! Mam na to sprawdzony sposób! Czarne leginsy i koszula jeansowa, a pod nią biały top! Sprawdza się na każdą okazję! Zadowolona z siebie ubieram moje ulubione sneakers’y i Voilà! Jestem gotowa by podbić świat! Jednak włosy nadal nie dają mi spokoju…potrafią się plątać i ciężko nad nimi zapanować, a tym bardziej w tak stresowej sytuacji jak budzik, który po raz setny jest wyłączony przez moje lenistwo! Więc przydałaby mi się loko – suszarka BaByliss!

    Z pozdrowieniami! karina2906@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 10:52

    Rano po przebudzeniu spryskuje włosy woda lawendową, dzielę włosy tak jakby na dwie kitki i zawiajam/ skręcam bardzo dokładnie wokół własnej osi po czym podpinam spinką.Teraz szybki makijaż i sniadanie. Potem podsuszam suszarką i jeszcze trzymam 10 minut, w tym czasie sie ubieram ;-). Rozwijam i niesforne fale gotowe. Jestem gotowa do wyjścia!
    gosia@interneteo.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 11:07

    Moim najlepszym sposobem na super wygląd są przede wszystkim dobrze ułożone włosy. Zazwyczaj gdy nie mam czasu ich wyprostować, robię sobie wysoką kitkę i tuszuję rzęsy. Generalnie nie ma momentu kiedy bym nie narzekała na moje włosy, kręcą się niemiłosiernie i w dodatki są rude (dużo osób twierdzi nawet że to nie jest zwykly rudy, ale złoty). Wiem, że wiele osób marzy o takim kolorze włosów, i często słyszę na ich temat wiele komplementów mimo to sa bardzo niesforne co dodatkowo mnie w nich denerwuje. Zeby móc je ujarzmić i wyjść z pewnością siebie że dobrze wyglądam potrzebuję zawsze dodatkowych 10 minut. Może dzięki temu prezentowi od Ciebie, Charlize moje życie zmieni się i już nigdy nie będę musiała martwić się że mam za mało czasu aby wyglądać olśniewająco?

    Pozdrawiam, i czekam na kolejne posty 🙂 paulina.111@vp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 12:16

    10 minut do wyjścia ? 🙂

    To oznacza, że dziś mam na sobie biały T-shirt, czarna marynarkę, dżinsy rurki, czarne baleriny, a na twarzy tylko puder i tusz do rzęs. Włosy upięte w koczek. Naturalność, delikatność i klasyka w ubiorze to 100 % sukcesu na zbyt krótki poranek.

    julka136@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 12:26

    Witam,
    Gdy z włosami po umyciu nie zrobię NIC wyglądam jak ktoś pomiędzy córką Wodeckiego a Królem Lwem 😉 gdy czasu brak improwizuję bo co innego pozostało?
    Głowa w dół, trochę pianki do włosów – szybko ugniatamy, głowa w górę, trochę pianki i znowu szybko ugniatamy, lakier do włosów, opaska… od natłoku krwi w głowie od razu „opalenizna” gratis 🙂 Traz już tylko coś do odziania a uwierzecie przy tym co mam na głowie nie ma to większego znaczenia i tak wszyscy widzą tylko moje włosiska. Dobieram do tego duuuży uśmiech, podnoszę dumnie głowę i mknę przed siebie udając, że właśnie tak miałam wyglądać, a co?! 😛

    Pozdrawiam
    aneska1@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 13:23

    jak zdarzy mi się zaspać używam troche suchego szamponu,wiąże niedbały koczek lub kucyk z racji moich długich włosów,nakłądam lekki krem BB, słodki róż na policzki i obowiązkowo tusz do rzęs:). Jak przewiduje zaspanie ( co zdarza mi się często z niedzieli na poniedziałek) śpię w papilotach zawiniętych na końce włosów by powstały lekkie niedbałe fale:). Takie urządzenie z pewnością było by u mnie numerem 1 w poniedziałkowy poranek :))) !!! pozdrawiam

    martuskaa@gazeta.pl

  • Odpowiedz
    Anna Dadacz
    13 maja 2013 at 13:45

    Mój sposób jest wspaniały, dzięki prostownicy Babyliss ma look doskonały. Nagrzewa się dosłownie w dwie sekundy, dzięki temu mój czas oczekiwania na piękną fryzurę nie jest taki trudny. Zamiast wałki na włosach trzymać przez całą noc, robię loki w dwie minuty prostownicą, ona ma niesamowitą moc!

    turbankaa@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 14:02

    Mój sposób na mało czasu przed wyjściem to bronzer z tuszem, niesforyny koczek na włosach z opaską – co już nam tworzy ozdobę do szybkiego outfitu jakim są dżinsy i t-shirt 🙂 Wiadomo, kolorek na policzkach się przyda, a oczy oczarują każdego nawet jak się spóźnimy 🙂 Pamiętajmy też o kubku termicznym z kawą lub zieloną herbatą 😉

    Pozdrawiam

    Kinga
    kinga.wiaderek@gmail.com

  • Odpowiedz
    Monyrka
    13 maja 2013 at 14:19

    Zawsze mam praktycznie mało czasu aby zadbać o siebie i wyglądać ładnie. Przeważnie albo związuję włosy w koka lub warkoczyka lub łapię na prostownicę i prostuje moje włosy, gdyż moje włosy ciężko jest bardzo ogarnąć, ponieważ podkręcają się lekko, puszą się czego bardzo nie lubię i dlatego to są 2 najprostsze sposoby na ogarnięcie moich włosów, aby w miarę ładnie wyglądały 🙂

    monyramala@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 14:49

    A ja odpowiem na pytanie może inaczej, ale za to szczerze: dla mnie sposobem na dobry wygląd jest na początek zjedzenie porządnego śniadania (np. owsianka z owocami i orzechami) i kubek kawy – to jest absolutnie wymagane, żebym miała siłę na cały dzień 🙂 Natomiast jeśli chodzi o resztę – ubieram jakiś sprawdzony ciuszek (w którym wiem, że wyglądam fajnie – mam np. ukochaną granatową sukienkę z koronkami, która pasuje na wiele okazji i już wiele razy uratowała mnie w modowej potrzebie :)), psikam się ulubionymi perfumami (mój codzienny zapach jest świeży, kwiatowy, pełen energii), tuszuję rzęsy, wrzucam na twarz uśmiech i jeśli potrzebuję czegoś więcej po prostu biorę dużą torebkę, zgarniam do niej co mogę i taszczę to ze sobą 🙂 a nuż widelec łyżka w toalecie przed pracą uda mi się przypudrować jeszcze nosek… 🙂
    pozdrawiam!
    arleta.tr@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 15:00

    Jestem mama 2 dzieci, więc nigdy nie mam czasu- moj sprawdzony sposób to związać włosy w messy bun na czubku głowy, wpinam kilka dzieciecych kwiatków w ten nieład i voila- gotowe!

    a.podlaska@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 15:09

    to że zasypiam do pracy czy się spóźnię na jakieś spotkanie to już jest chyba norma. Nawet mój budzik na cyferblacie ma napisane „nie przejmuj się która godzina i tak się spóźnisz”:)
    No więc zaspałam…kosmetyki idą w ruch, pianka do włosów wgniatana energicznie we włosy, grzywkę tapiruję po czym zaczesuję go góry, resztę włosów związuję w kucyk i sięgam po wypełniacz do koka, zawijam niesforne włosy, gdzieś z boku przypinam kokardkę albo kwiatka. Makijaż..podkład, puder eyeliner, błyszczyk. Kawa, śniadanie w biegu:), wskakuję w kiecę, trampki i lecę na busa 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    natalia_juszczak@onet.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 16:58

    Poranne wyjście z domu od pewnego czasu jest jeszcze trudniejsze niż było, a to za sprawą dwóch kochanych malutkich chłopaczków, którzy codziennie dzielnie towarzyszą mi w tych przygotowaniach. O koku, związaniu w kucyk czy warkocz nie ma mowy – moje włosy są cienkie, sięgają do połowy szyi i taką długość lubię najlepiej. Mam 15 góra 20 minut i jedno wiem, jeśli mam się czuć dobrze przez cały dzień to włosy muszą dopełniać wszystkiego – czyli szybkie mycie, potem odżywka lekko wygładzająca puszące się kosmyki, minęło 7 minut. Teraz krem (podtrzymuję fakt – dobrze, że jest BB), koniecznie róż i tusz. Następnie suszę używając grubej szczotki i cały mój sekret to delikatne podwijanie na szczotkę włosów, ruchy niby powolne ale sprawne do wewnątrz i na zewnątrz, łącznie około 20 podwinięć, potem przeczesuje rękami i jeśli starczy czasu dopełniam makijaż. A niezawodny letni strój to bluzka lub wcześniej uprasowana jedwabna koszula, spodnie i kardigan w pudrowym/beżowym kolorze. Pozdrawiam wszystkich, co rano licząc się z czasem potrafią zadbać o włosy i perfekcyjnie wyglądać.

    olaszczerba@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 19:01

    Cześć! Ja gdy mam mało czasu ( co zdarza się bardzo często 😉 ) przede wszystkim wskakuje w wygodny i sprawdzony outfit. Najczęściej spodnie jeansowe, biały podkoszulek, zarzucam marynarkę bądź skorzaną ramoneskę, a na nogi wkładam niezawodne i mega wygodne trampki converse, które pasują prawie do wszystkiego i pomagają mi przebiec drogę z domu na tramwaj ;). Jeśli chodzi o włosy to najczęściej upinam luźno i niedbale w koczek na czubku głowy, bądź zakładam na moje zmierzwione włosy opaskę w stylu hippie (która wygląda świetnie na takich włosach) natomiast marzy mi się loko-suszarka Babyliss 2735E dzięki, której będę mogła w pośpiechu wyjść w ładnie ułożonej fryzurze ;). Co do makijażu to stawiam na naturalność nakładam lekki podkład, aby wyrównać koloryt skóry, tuszuje rzęsy ( nie bawię się wtedy w kreski eyelinerem, które wychodzą ‚na szybko’ krzywo i moje oczy wyglądają komicznie ;p ), lekkie muśnięcie policzków różem, stawiam również wtedy na intensywny kolor pomadki i PROMIENNY UŚMIECH. Pamiętajcie dziewczyny, że uśmiech jest najważniejszy! Szczęśliwa kobieta to piękna kobieta! Uwierzcie w to, a w życiu będzie Wam o wiele, wiele lepiej! 🙂 Pozdrawiam! 😉
    karolina15@op.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 19:06

    Włosy związuję w kucyk lub kok,
    zakładam sukienkę – ma w sobie urok,
    na twarz w pośpiechu podkład i tusz
    i gdy wychodzić już mam tuż tuż,
    wracam na chwilę jeszcze do Niego,
    na pewno powie mi coś miłego:)

    magda_jank@poczta.onet.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    13 maja 2013 at 22:18

    Jeżeli zaśpię zazwyczaj wiążę włosy w kitka lub robię koka używając „obwarzanka” ;))
    Pozdrawiam kama6761@wp.pl

  • Odpowiedz
    Pączek
    13 maja 2013 at 22:21

    Idealnym sposobem na super wygląd, kiedy mam mało czasu jest zrobienie prostej, ale efektownej fryzury. Moją ulubioną jest warkocz z czterech pasm. Załączam tu filmik, na którym pokazuję jak go zrobić:) http://www.youtube.com/watch?v=NckrbPABhEo
    W tym sezonie warkocze na różne sposoby są bardzo modne, więc taka fryzura pasuje na każdą okazję, a żeby nie było nudno to nie robię tego warkocza standardowo z 3, tylko z 4 pasm i zawsze na boku:)
    Oczywiście do tego wszystkiego delikatny makijaż, odrobina różu na policzki i nie można zapomnieć o błyszczyku!:)
    Tak oto wyszykowana lecę na umówione spotkanie:)

    a.balczynska@gmail.com

  • Odpowiedz
    Alicja Lewandowska
    13 maja 2013 at 23:21

    Moim sposobem na dobry look jest użycie termo-loków firmy Babyliss, nagrzewają się w ok 5 min, szybko nakładam i po 10 minutach mam delikatne loki 😉
    alice.noa.13@gmail.com

  • Odpowiedz
    lovemeamore
    14 maja 2013 at 00:12

    Mój sposób na super wygląd nawet jeśli nie mam czasu jest banalnie prosty, robię warkocza tzw. Waterfall Braid, coś w tym stylu http://i.beautylish.co/COsFX9OxW-aJ5GG3_rHjwgKAA8A/tlw-77/curled-waterfall-braid.jpg jest on mega łatwy a jaki prześliczny. Do tego delikatny makijaż i mogę sszybciutko wychodzić 😉

    m.daborowska@o2.pl

  • Odpowiedz
    Mon Cherries
    14 maja 2013 at 16:03

    Mam lokówkę BabyLiss i… jest straszna. Żałuję, że ją kupiłam. Lepsze loki kręcę prostownicą. Stąd też chociaż idea produktu mi się podoba firmę uważam za słabą.

  • Odpowiedz
    Marlena
    14 maja 2013 at 17:29

    Promienie słońca wpadają do pokoju poprzez kremowe firanki, a ja leniwie obracam się z jednego boku na drugi. Nagle przeraźliwy dźwięk rozchodzi się po pokoju, otwieram oczy i zaspanym wzrokiem spoglądam na zegarek. Myślę sobie, że przecież mam jeszcze tyle czasu, więc spokojnie mogę kilka minut poleniuchować. Zamykam powieki na kilka sekund i nagle budzę się po raz kolejny: jestem już prawie spóźniona! Wyplątuje się w mig z pościeli i pędzę do kuchni, nastawiam szybko kawę w kawiarce i idę pod zimny prysznic, który zmywa resztki snu z mojej twarzy. Szybko myję włosy i osuszam je ręcznikiem, a następnie susze. Pasma układają się w niesforne fale, a ja je upinam w wysoki kucyk. Nakładam podkład, tusz na rzęsy i puder brązujący, nakładam eyeliner na powieki i odrobinę balsamu na usta. Po wyjściu z łazienki biegnę do kuchni, z której unosi się mocny aromat kawy. Szybkie śniadanie: muesli z jogurtem no i upragniona kawa, która stawia mnie na nogi. Ożywiona idę do pokoju i otwieram szafę, ukradkiem zerkając na zegarek: coraz mniej czasu do wyjścia. Ubieram czarne rurki, białą koszulę i chabrowe koturny. Łapię w biegu cytrynową kopertówkę i okulary przeciwsłoneczne. Spoglądam w lustro i pobieżnie poprawiam kucyk na czubku głowy. Energicznie zatrzaskuję i drzwi i rzucam się w karkołomny bieg na przystanek. Na szczęście udało mi się wygrać tę walkę z czasem i uśmiechnięta wsiadam do autobusu.

    marlena.marszol@gmail. com

  • Odpowiedz
    Marta Koska
    14 maja 2013 at 20:42

    Zaraz po tym jak rzucę kilka ‚miłych’ słów wyrażających moje niezadowolenie z powodu zaspania sięgam do szafy po tylko i wyłącznie niezawodne i sprawdzone ciuchy. Gdy już aromat i smak świeżo parzonej kawy pobudzi mnie do życia staram się szybko i za razem starannie zająć się twarzą, aby zlikwidować ślady niewyspania. W związku z tym że rodzice podarowali mi włosy, które prawie zawsze wyglądają dobrze mogę więcej czasu poświęcić na śniadanie, które jak wszyscy wiedzą – jest najważniejszym posiłkiem dnia i nawet kiedy nie ma już czasu na nie w domu staram się go nie pomijać. A że potrafię zająć się wieloma rzeczami na raz bo jestem kobietą, zdarza się jeść podczas jazdy autem 😉 Pozdrawiam!

    martaakoska@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    14 maja 2013 at 21:21

    Aaaaaaa to moj chleb powszedni 😀
    Suchy szampon wkracza prężnym krokiem do akcji ale tylko w ostatecznej ostateczności!
    Muszę myć je codziennie, więc nawet jak zaśpie to sobie nie mogę tego odpuścic. Moich włosów jest peełno ale sa takie cieniutkie i przez to ciężkie :D. Wiec je susze głowa w dół, troszkę pianki i mam ekstra podniesione wlosy. Niestety moje sa proste wiec fale zajmuja za duzo czasu. Ale cieniowanie sprawia że wszystkie końcówki są lekko wywinięte na zew przez suszenie 🙂
    Ciekawe upięcia tylko na duże ilości czasu!

    zajac.comenius@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    14 maja 2013 at 22:53

    Charlize, mam pytanie, przymierzam się do kupna tej właśnie suszarko-lokówki, obawiam się jednak przesuszenia włosów, po użyciu suszarki włosy wyglądają bardzo naturalnie, a po lokówce często są spalone, jaki efekt zauważyłaś po użyciu tego produktu, bardziej naturalny, czy jednak taki „jak po lokówce”?

    Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 00:38

    sprawdzony zestaw na „zaspanie” – warkocz franuski- ukryje nawet „wczorajsze” włosy;)miedzy myciem zębów a łykiem kawy muśniecie rzesów tuszem.Zawsze sprawdzony zestaw- czarne rurki,basicowa bluzka , baleriny i mozna biec na autobus 😉

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 08:34

    Fajnie:) to super włosy 🙂 pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 09:25

    O rany, rany zaspałam!! Co robić? Ratunku pomocy, nie zdążę umyć włosów a przecież z takimi tłuściochami wstyd wyjść z domu. Suchy szampon to jest to! Hmmmm, jest tylko jedno małe „ale”: suchy szampon jest na liście „rzeczy do kupienia” a owa lista leży sobie gdzieś na dnie torebki. Myśl Emilka, myśl. Mam!! Zasypka dla dzieci. Idealne rozwiązanie (wiem, bo czytałam w internecie). Ponoć doskonale zastępuje suchy szampon i co najważniejsze… stoi na półce w łazience:) Włosy posypane, zasypka wtarta, i o dziwo: działa!!!! Jest ok. Ba, jest nawet lepiej niż ok. Jest bardzo ok (jaki ten internet mądry jest)!!! Co dalej?! Ubranie! O jeny jeny czyste tylko jeansy i t-shirt(t shirt nie taki czysty, raczej z kategorii „brudne ale da się jeszcze chodzić” lecz nic innego nie mam). Spoko Emilka dasz radę. Na t-shirt zarzucam czarny żakiet i nagle robi się elegancko. Po założeniu neonowych szpilek jeansy nagle zaczęły przypominać quasi-garniturowe spodnie.No cud-miód…. Cholera jeszcze makijaż (swoja drogą, dlaczego chociaż raz nie mogę się obudzić taką „naturalną” jak aktorki w filmach: wynurza się taka spod kołdry, ziewa raz czy dwa, otwiera oczy i jest w pełnym makijażowym rynsztunku). Nic to, trzeba się brać do roboty…. Nie ma czasu na cienie, kreski, kropki. Stawiam dziś na naturalność. Rzęsy (na szczęście od kiedy co wieczór wcieram w nie olejek rycynowy urosły o jakiś 1mm co dla mojego chłopaka nie znaczy nic a dla mnie jest powodem by chwalić się tym na facebooku – taka jestem dumna)pociągam tylko tuszem, twarz pudruję, po bokach kreślę bronzerem cyfrę „3” (kiedyś jakaś „specjalistka” mówiła w tv, że jak nie mamy czasu to w ten sposób szybko osiągniemy perfekcyjny świeży look) a na usta obowiązkowo szminka w kolorze fuksji (taki mój bzik). Kilka minut i gotowa biegnę podbijać świat. Albo osiedlowy warzywniak, wszystko jedno 😉 emi4ever@gmail.com

  • Odpowiedz
    Siouxie
    15 maja 2013 at 14:57

    Marzę o niej bo obcięłam włosy na krótko i nie radzę sobie ze stylizacją. A jeśli chodzi o pytanie, to mój sposób na super wygląd na szybko jest następujący – włosy – po prostu zakładam na głowę czarny beret z cekinami – wtedy nie widać tragedii na głowie. Makijaż – odrobina korektora na niedoskonałości, szybkie wytuszowanie rzęs (bez tego czuję się naga)i muśnięcie ust prawie bezbarwnym błyszczykiem lub na bogato – czerwoną pomadką i już jestem gotowa na wielkie wyjście.

    siouxie.blog@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 16:05

    Mój sposób na super wygląd gdy jak zwykle brakuje mi czasu, to moja siostra! 😀 mimo, że jest ode mnie młodsza świetnie radzi sobie z moimi włosami i układa je dwa razy szybciej niż ja 😀 nie może się ze mnie nie ponabijać gdy biegam po domu jak szalona, ale też nigdy mi nie odmawia, gdy proszę ją o pomoc :)) taka młoda to skarb!

    justyna.stolinska@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 16:57

    Najszybszy look na fajna i prostą, a zarazem modna i elegancka fryzurke: nakładam na wilgotne włosy maskę termiczną Loreal Studio Silk&Gloss (niestety niedostępna w naszych polskich sklepach), prostuje szybko włosy, zawijam w kok i spinam wsuwkami. Koczki, szczególnie te na środku naszej małej okrągłej główki są teraz najmodniejszym hiciorem. POLECAM!!!!!

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 18:20

    Sposob na super wyglad gdy mam niewiele czasu?! Przede wszystkim zaczynam od kubka zielonej herbaty, ktora pobudza i wplywa korzystnie na nasz wyglad. Nastepnie wlosy: wypleniacz do koka sprawdza sie zawsze i jest na kazda okazje! W ciagu minuty mozna wyczarowac nim super fryzure! Do tego koniecznie tusz do rzes, policzki ozywiam rozem nastepnie blyszczyk na usta i gotowe! Sprawdzone i co wazne dziala!

    Ola
    olusiabbb@op.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 20:27

    Super wygląd, w momencie gdy mam niewiele czasu na przygotowanie ?
    Proste !!!
    1.Wystarczy że sięgnę do swojej magicznej szafeczki z wszystkimi drobiazgami jakie mam i wyciągnę 3 gumki. Robie kucyka tapiruje go i robie koczka(zawijam je wkoło gumki kucyka i układam, żeby ładnie wyglądało) mam cienkie włosy i nie ma ich dużo. Raz dwa i gotowe
    2.Drugim wyjściem jest zrobię kucyka i lekkie podtapirowanie
    3.+ wytuszować rzęsy
    4.I gotowa !!!!
    Mój e-mail :gosiasz07@wp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 21:58

    Kiedy już widzę że jestem spóźniona,
    w ruch idzie szczotka ulubiona,
    prędko poranne czesanie, chodź w głowie marzy się spanie,
    wsuwki i gumka ruszają w ruch,
    kitka już gotowa !
    prędko w szafie znajduję ciuch,
    nie naszykowany wcześniej bo ze mnie leniuch,
    do akcji wkracza kosmetyków kilka,
    pozostała tylko chwilka
    rzęsy pociągnę tuszem, policzki musnę różem,
    śniadanko wpędzie naszykowane,
    ząbki wyszczotkowane,
    w pośpiechu biegnę po ukochany rower
    i na resztę dnia znajdę Power !

    mój e-mail: monisia141994@buziaczek.pl

  • Odpowiedz
    anita Oliwkowska
    15 maja 2013 at 22:12

    Ja to od 8 miesięcy z reguły nie mam na nic czasu a co dopiero dla siebie:/ jestem mamusią od tych 8 miesięcy bobasa który non stop domaga się mojej uwagi…a co z moją uwagą na siebie? no więc właśnie…na co dzień mając te 2 minuty przed wyjściem na spacer włosy podpinam wsuwkami raz ciach pach i gotowe-z racji tego że mam kręcone włosy to gdziekolwiek nie upnę włosy tymi wsuwkami to efekt końcowy jest taki że większość twierdzi ze godzinami stoję przed lustrem:) jesli chodzi o szybki makijaz to niezbednym stał sie dla mnie puder bambusowy, na to puder diamentowy i muśnięcie rzęs tuszem, to wystarczy aby wyglądac jak „ludź” i móc się pokazac światu z piękną fryzurą i delikatnym naturalnym makijażem:)

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 22:41

    Rano rozpuszczam ‚nocnego’ koczka- dzięki czemu moje zabójczo długie włosy sięgające do pupy są fajnie podlokowane i w ten o to sposób mam super look 🙂 Sama długość włosów daje fajny efekt i zawsze wyglądają zabójczo 🙂

    musujaca.zelka@gmail.com

  • Odpowiedz
    Anonymous
    15 maja 2013 at 23:11

    Niewiele czasu na zrobienie się na bóstwo?
    W takich sytuacjach wkładam na siebie jeansową koszulę, jeansy, biały t-shirt…
    włosy upinam w luźny koczek, tuszuję rzęsy….
    i zabieram ze sobą UŚMIECH 🙂 Bo nawet jeśli włosy sterczą na wszystkie strony, koszula jest pognieciona, makijaż się lekko rozmazał… to UŚMIECH mnie zawsze ratuje 😉

    hanna_gappa@wp.pl

    p.s. Karolina wyglądasz (jak zawsze zresztą) tak promiennie, że aż mnie skręca z zazdrości 🙂 Pozdrawiam – Hania

  • Odpowiedz
    Karolina
    16 maja 2013 at 08:29

    Największym problemem wynikającym z porannego zaspania są włosy. Szybkie okiełznanie mojej bujnej fryzurki jest czasochłonne, a gdy zostaje 10 minut czasu do wyjścia nie mogę zwlekać. Rozpuszczone włosy dają poczucie niedbalstwa, warkocz kojarzy mi się infantylnie, dlatego wybieram kok. Nie tylko sprawdzi się w komplecie z marynarką i eleganckimi szpilkami, ale równie dobrze współgra z luźną bluzką, dżinsami i trampkami. Kok sprawia wrażenie, że poświęciłam mojej fryzurze więcej uwagi i czasu niż te 2 minuty, bo właśnie tyle czasu rano skrada mi jego ułożenie. W ubraniu stawiam na klasykę, w tym sezonie modną biel i czerń, jestem wtedy pewna, że mimo że strój jest nieprzemyślany to na pewno prezentuje się dobrze. Gdy brak czasu na makijaż wystarczy błyszczyk i… pewność siebie, że wyglądam świetnie 🙂

    carlin.marie@gmail.com

    pozdrawiam!

  • Odpowiedz
    andzinkas
    16 maja 2013 at 10:32

    Najbardziej sprawdzonym sposobem, zarówno na brak czasu jak i brak pomysłu, jest klasyka. Zazdroszczę pewności siebie tym wszystkim dziewczynom z nadwagą, kiedy zakładają na siebie obcisłe tuniki zamiast sukienek i 18-centymetrowe szpilki – wyglądając jak pomarańcza nabita na wykałaczkę.Ja, szara myszka, choć nijaka, w klasycznych dżinsach, białej bluzce i w koczku na czubku głowy,staram się nie bywać śmieszna. Nuda? Do zestawu dorzucam kolorową biżuterię i ostro różową szminkę, tworząc niezawodny look!

  • Odpowiedz
    Kamila
    16 maja 2013 at 14:03

    Jesli chodzi o włosy (a mam długie do zapięcia stanika) to ratuje mnie zrobienie końskiego ogona dość wysoko używam do tego gumki do włosów z jakąś ozdobą (kwiatkiem, koralikami) korzystam też z wypełniacza do koka robię koka dość wysoko na czubku głowy lub używam tzw. „magiczną spinkę” czyli 2 grzebyki do włosów połaczone sznurkami koralików, na twarz nakładam krem BB (mam z Garniera), pod oczy obowiązkowo nawilżająco napinający krem, maluję rzęsy tuszem, na poliki róż na usta błyszczyk i voila gotowe :o) Często używam też kropli do oczu aby spojrzenie wygladało na wypoczete a białka nie były zaczerwienione.

    kamus0904@o2.pl

    Pozdrawiam
    Kamila

  • Odpowiedz
    Anonimowa
    16 maja 2013 at 14:25

    Mój przepis na super fryzurę rano, gdy nie mam dużo czasu: suchy szampon aby odświerzyć włosy następnie upinam włosy w kok (z donutem aby był spektakularnie duży).

  • Odpowiedz
    juliclue
    16 maja 2013 at 14:59

    Gdy stoję w obliczu minimalnego czasu na przygotowanie się do wyjścia, a chcę wyglądać efektownie, przede wszystkim wyciągam z szafy niezastąpione czarne skórzane tregginsy. Z nimi trudno nie wyglądać stylowo. Do tego dołączam koszulę (koszule zawsze wiszą w pogotowiu wyprasowane!) o prostym kroju, zapiętą na ostatni guzik i naszyjnik typu „kolia”. Do tego szpilki lub trampki Converse, zależnie od tego, ile biegania mam przed sobą. Włosy delikatnie faluję prostownicą, jedynie przy linii twarzy bądź, jeśli są wyjątkowo niesforne, upinam w kok. Tuszuję rzęsy, muskam poliki różem, a usta maluję najlepiej podkreślającą moją urodę, a jednocześnie uniwersalną w odcieniu, pomadką. I gotowe. Dzień uratowany! 😉

    e-mail: inblackandwhitecolors@gmail.com

  • Odpowiedz
    Dominika Mucha
    16 maja 2013 at 18:22

    Tak jak każda kobieta, tak i ja mam pewne asy w rękawie gdy w grę wchodzi mało czasu związanego z tym , że zaspałam a koneicznie muszę doprowadzić swoje włosy do stanu w którym mogłabym pokazać się innym. Niezwykle stresująca jest świadomość 30 min które pozostały do wykładów na uczelni, gdy przed lustrem widzę nieokiełznane włosy jak u yeti. Wtedy mam dwa rozwiązania. Skoro umycie włosów i wystylizowanie ich na gorąco nie wchodzi w grę, albo spinam je w koka przy użyciu wypełniacza, gdyż niestety na objętośc włosów nie mogę liczyć, lub stawiam na użycie suchego szamponu i ułożenie ich w miarę ciekawy sposób. Jednak to kok zajmuje najmniej czasu a wygląda bardzo efektownie i pasuje do każdej stylizacji. By odwrócić uwagę od włosów czy to już przetłuszczonych cy po prostu neisfornych w swojej formie, stawiam na makijaż podkreślający atuty mojej urody jak i na stylizację , która będzie miała podobe zadanie. Et voila 🙂 Teraz biegnę na uczelnię czym prędzej , z uśmiechem na twarzy 🙂 I kto by pomyślał, że zaspałam:)

  • Odpowiedz
    Anonymous
    16 maja 2013 at 19:34

    Mój sposób? Urok osobisty i uśmiech od ucha do ucha! Nawet gdy zaśpię to staram się pozytywnie nastawić-no w końcu spałam dłużej, prawda? Gdy mamy dobry humor i aż śmieją się nam oczy to nikt nie zwróci uwagi na potargane włosy…A przynajmniej mam taką nadzieję-moje długie do pasa włosy niestety ciężko ogarnąć 🙁 A taki sprzęcik na pewno by mi z tym pomógł 🙂

    Pozdrawiam!
    nyame@interia.pl
    E.N

  • Odpowiedz
    Anonymous
    16 maja 2013 at 20:12

    Jaki jest mój sposób na super wygląd, w momencie gdy mam niewiele czasu na przygotowanie?

    Wkładam różowe okulary przez które spoglądam na świat. Cóż może i na wyrost ale wierzę, że charakter to mój mocny punkt a stanowczością i radością życia można zdziałać naprawdę wiele. Mój wygląd codziennie ratują kąciki ust uniesione wysoko wysoko w górę.

    Do tej pory moje włosy ratowało fioletowo-różowe urządzenie wielofunkcyjne od BaByliss ale chyba tak jak ja nie lubi poniedziałków. Ostatnio bywa bardzo kapryśne, czas zamienić je na nowszy model:)

    klaudianapierala@vp.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    16 maja 2013 at 21:31

    W ważnych chwilach mojego życia chcę wyglądać oszałamiająco i choć zbieram się do przygotowań wcześniej niż zwykle czasem nieprzewidziany bieg wydarzeń sprawia że pozostaje mi tylko kilka minut na zrobienie z siebie „bóstwa”.
    Niestety zawsze wtedy nie mogę się uspokoić i biegam z jednego miejsca na drugie.
    Nagle zatrzymuję się i biorę głęboki oddech. Uspokajam się i zabieram się do najważniejszych rzeczy.
    Za najważniejsze uważam oprawę twarzy więc robię szybki make-up głównie podkreślając oczy, a pociągając usta delikatnym błyszczykiem.
    Później biorę się za włosy. Delikatnie rozczesuję kosmyki następnie splatam część włosów w warkocz i zakładam jak opaskę, resztę pozostawiam rozpuszczoną i spryskuję nabłyszczaczem. Wrzucam na siebie sukienkę i zakładam biżuterię gdzie stawiam na kolczyki. Jeszcze tylko psiknięcie ulubionymi perfumami i jestem gotowa!

    madusia10@interia.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    16 maja 2013 at 22:33

    Kiedy mam naprawdę mało czasu, a chcę wyglądać dobrze, puszę włosy, tak aby miały dużą objętość, a grzywkę spinam do tyłu. Makijażem się nie przejmuję, tylko wrzucam najpotrzebniejsze kosmetyki do torebki i całą sprawę załatwiam w autobusie, wywołując dziwne spojrzenia i uśmiechy współpasażerów 🙂

    glutkowa93@o2.pl

  • Odpowiedz
    Anonymous
    17 maja 2013 at 14:14

    Dziewczyny, mam pytanie do tych z Was, które mają tę szczotkę. Czy po umyciu włosia ze szczotki obrotowej zauważyłyście nieprzyjemny zapach? w mojej szczotce ten zapach nie daje mi spokoju – może mam jakiś felerny egzemplarz? a może to „wina” tego, że szczotka jest z naturalnego włosia dzika? będę bardzo wdzięczna za Waszą odpowiedź.
    Kasia

  • Odpowiedz
    venus flytrap
    17 maja 2013 at 19:35

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

  • Odpowiedz
    Anonymous
    22 maja 2013 at 22:46

    kiedy wyniki konkursu ??

  • Odpowiedz
    Draculaura
    27 maja 2013 at 15:11

    Piękny szlafrok 🙂 Z jakiej firmy 🙂 ?

  • Odpowiedz
    Anonymous
    28 maja 2013 at 15:18

    kiedy wyniki ?:))