Podróże

PARYŻ: PLACE DE LA CONCORDE, JARDIN DES TUILERIES, LUWR, OPERA GARNIER

DSC_3195

Wiem, że posty, w których spacerowaliście razem ze mną ulicami Nowego Jorku bardzo Wam się podobały, dlatego dziś zabieram Was na krótką (jedną z dwóch!) wycieczkę po stolicy Francji. Jestem bardzo ciekawa, które miasto i dlaczego bardziej Wam się spodoba.

DSC_2646

Pierwszym punktem w naszym planie jest Place de la concorde. Powstał on w połowie XVIII w. i miał upamiętniać króla Ludwika XV. Los bywa jednak złośliwy, ponieważ jego następca Ludwik XVI został wraz ze swoją żoną zgilotynowany właśnie w tym miejscu w czasie rewolucji francuskiej. Obecną nazwę plac zyskał dwa lata po jego śmierci na pamiątkę zakończenia wojny domowej.

Zdobią go XIX-wieczne fontanny wzorowane na tych, które możecie kojarzyć z placu św. Piotra w Rzymie.

DSC_2648

Na placu znajdziecie również obelisk Ramzesa II ze świątyni w Luksorze. Ma on 23 metry wysokości i waży mniej więcej 230 ton.

DSC_2649

DSC_2651

Tuż obok znajduje się miejsce, w którym odbywają się pokazy paryskiego tygodnia mody. Gromadzi ono ludzi ze świata mody (podobnie jak Lincoln Center w Nowym Jorku). Niestety trafiliśmy na moment, gdy nie odbywały się tutaj żadne pokazy, więc nie udało się sfotografować nikogo ciekawie ubranego. Nadrobię następnym razem!

DSC_2653

DSC_2656Ruszyliśmy w kierunku Luwru mijając po drodze Jardin des tuileries, jeden z paryskich parków.

1aW parku znajdziemy wiele ciekawych rzeźb przedstawiających m.in. Juliusza Cezara.

DSC_2676

DSC_3080

DSC_3098

DSC_3099

DSC_3083

DSC_3101

Po około 15 minutach spokojnego spaceru docieramy pod Luwr.

DSC_3107

DSC_3109

Nie chcąc tracić kilku godzin na stanie w kolejce do wejścia ruszamy dalej. Następnym razem nie odpuszczę tak łatwo:) Na zwiedzanie poświęćcie nawet 2 dni. Jestem pewna, że warto 🙂

DSC_3112

DSC_3115

Byliśmy już bardzo głodni, więc chwila przerwy na obiad dobrze nam zrobiła. Trafiliśmy do Bis Repetita. W restauracyjnych kartach dominują steki, do których podawane są pieczone ziemniaki lub francuskie frytki. Obowiązkowo na deser- fondant czekoladowy (czy kiedyś wyjdzie mi takie w domu?).

DSC_3117

DSC_3125

Spacerując dalej trafiliśmy na Operę Garnier. Możecie ją kojarzyć dzięki książce Gastona Leroux „Upiór w operze”.

Z ciekawostek – pod koniec XIX w. jeden z żyrandoli zdobiących wnętrze opery spadł na publiczność zabijając jedną osobę. Brrr!

DSC_3129

Odrobina Nowego Jorku w Paryżu.

DSC_3131

W Paryżu znajdziemy masę kawiarenek z małymi stoliczkami. To zdecydowanie miasto dla romantyków 🙂

DSC_3137

Trafiamy pod Olympia Hall – najstarszą paryską salę koncertową. Jej założycielem był Joseph Oller, twórca Moulin Rouge. Ilość gwiazd, które występowały na jej deskach jest tak ogromna, że wymienienie ich wszystkich zajęłoby pewnie cały dzień.

DSC_3140

Zanim udało nam się dotrzeć po makaroniki z Laduree, przeszliśmy przez Plac de la Madeleine na którym znajduje się kościół św. Magdaleny. Jest to bardzo ważny punkt zwiedzania dla Polaków, bowiem w podziemiach tego kościoła spoczywało przez 2 tygodnie ciało Fryderyka Chopina. Odbył się tu również pogrzeb Adama Mickiewicza.

DSC_3143

DSC_3146

DSC_3148

DSC_3149

Laduree. Miejsce w którym dostaniemy najlepsze makaroniki w całym Paryżu! Wybierzcie pistacjowe i waniliowe 🙂

DSC_3151

Na ten dzień wybrałam sukienkę maxi uszytą przez moją mamę, skórzaną kurtkę ze Stradivariusa, balerinki Marc Jacobs i torebkę Goshico.

DSC_3155

DSC_3158

DSC_3187

Mijając kolejne budynki zachwycałam się zabudową Paryża.

DSC_3171

DSC_3173

W końcu po deszczu wyszło słońce…

DSC_3166

W stolicy Francji znajdziemy niezliczoną ilość kościołów. Większość z nich świeci pustkami, a msze odbywają się tam nie częściej niż raz w miesiącu.

DSC_3176

Zbliżamy się do Pól Elizejskich

DSC_3193

A na nich znajdujemy największy na świecie sklep Louis Vuitton. 5 pięter wyjątkowych torebek, butów i ubrań.

DSC_3200

Godzina 17.00. Chyba przejdziemy się na nogach zamiast łapać taksówkę.

DSC_3207

Ostatnim punktem wycieczki tego dnia był Łuk Triumfalny, wybudowany na cześć poległych w wojnach domowych i napoleońskich.

DSC_3209

DSC_3212

Na zwiedzenie większej ilości miejsc zabrakło nam już czasu tego dnia.

Mogą Ci się spodobać także

Zostaw komentarz. Twój adres e-mail nie będzie widoczny

56 komentarzy

  • Odpowiedz
    Aga
    10 marca 2014 at 20:25

    Mi się Paryż spodobał, ale zirytowało mnie to, że można w nim zobaczyć diabelski młyn, który kojarzy się z Londynem, angielskie autobusy czy grecki partenon. Paryż ma tyle charakterystycznych miejsc, że nie wiem po co ten natłok ‚zgapionych’ atrakcji.

  • Odpowiedz
    Kacper
    10 marca 2014 at 20:31

    Piękne zdjęcia 🙂
    To moje marzenie aby tam pojechać 🙂
    Ile kosztował twój bilet ? Można wiedzieć ?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      10 marca 2014 at 21:31

      Szczerze nie wiem, jego zakup nie leżał po mojej stronie. W zależności od linii lotniczej i terminu ceny są bardzo różne:)

    • Odpowiedz
      Nati
      13 marca 2014 at 10:36

      Polecam śledzić tanie linie lotnicze i ich promocje oraz portale typu fly4free – ja rok temu do Paryża, co prawda na lotnisko Beauvois, poleciałam za 10zł już za bilety w obie strony, a dla studentów bilet na pociąg kosztuje 10e do centrum Paryża, więc przy takich kosztach za samolot można obie pozwolić na dojazd. Bilet z lotniska autokarem do Paryża kosztuje dla wszystkich 15e, natomiast nam bardziej pasowało wysiąść na Gare du Nord, bo było to o połowę bliżej do hotelu niż z miejsca, w którym stawał autobus 🙂

  • Odpowiedz
    Marta
    10 marca 2014 at 20:40

    Spodnice twojej mamy to mistrzostwo. Ta dzisiejsza I ta z ny czarna chyba ze zlotym jak dobrze pamietam 🙂

  • Odpowiedz
    STOPexisting
    10 marca 2014 at 20:41

    kocham Paryż całą soboą. w NYC jeszcze nie byłam, więc nie potrafię porównać. na tę chwilę, gdyby nadarzyła się okazja, zdecydowałabym się na przeniesienie do Paryża. w 100% odpowiada mi klimat, nastrój i architektura tego miasta. piękne zdjęcia! <3

    xoxo A.

  • Odpowiedz
    Agnieszka
    10 marca 2014 at 20:46

    relacja super! Fajnie że jako „blogerka modowa” za przeproszeniem nie latasz i nie kupujesz tylko kolejnych butów, torebek itd tylko zwiedzasz. Tak odbiegając od tematu jeszcze, to proszę, nie przejmuj się zawziętymi hejterami, którzy chcąc podbudować własne ego obrażają kogoś. Jesteś świetna w tym, co robisz, systematyczna, WIELKI plus za częste wpisy pełne profesjonalnych, na najwyższym poziomie pod względem graficznym i stylizacyjnym. Pozdrawiam bardzo serdecznie, trzymaj tak dalej!!:):)

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2014 at 19:30

      Dziękuje <3

  • Odpowiedz
    http://francaisdesaffaires360.blogspot.com/
    10 marca 2014 at 20:49

    piękne miejsce, uwielbiam Francję 🙂

  • Odpowiedz
    Asia
    10 marca 2014 at 21:02

    Świetne rozwiązanie, może nie do końca podoba mi się opcja aby goście jedli chipsy czy orzeszki i musieli za to płacić, ale prawdopodobnie zdecydowalibyśmy się na małe tego typu przyjęcie gdyby nie fakt, że moja przyszła teściowa najchętniej zaprosiłaby milion osób..
    Pozdrawiam

    • Odpowiedz
      ejd
      10 marca 2014 at 21:36

      Chyba pomyliłaś blogi 😉
      Post świetny! Zdjęcia od razu skojarzyły mi się z filmem ‚O północy w Paryżu’ 🙂

  • Odpowiedz
    Paulina
    10 marca 2014 at 21:03

    Szkoda, że nie weszliście na Łuk Triumfalny, widok jest przepiękny. Moim zdaniem zdecydowanie bardziej zachwycający niż z Wieży Eiffla, mimo, że zdecydowanie niżej. Widać jak symetrycznie zbudowane jest miasto i można dostrzec wiele budowli, a poza tym to chyba najlepsze miejsce, z którego ogląda się „migoczącą wieżę Eiffla”.
    Zdjęcia są piękne. Pozdrowienia 😉

  • Odpowiedz
    Asia
    10 marca 2014 at 21:33

    Ale ze mnie gapa ! Przepraszam Karola przeglądałem post i wstawiłam komentarz od czapy 🙂 . Chciałam napisać ze Paryż zawsze mnie fascynował i zastanawiałam sie czy faktycznie jest taki romantyczny jak pokazują na filmach i po twoich fotografiach mogę wnioskować że tak 🙂
    Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    NICO
    10 marca 2014 at 21:34

    Pięknie. Jakiś czas temu zaczełam regularnie śledzić Twoje podróże – faktycznie są bardzo wciągające :)) Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Adka
    10 marca 2014 at 21:40

    Wejście do Luwru przy takiej kolejce, jak jest na Twoich zdjęciach, na pewno nie zajęłoby kilku godzin. Maksymalnie 20 minut przed i 5-10 minut w środku. Byłam tam wiele razy i stałam w przeróżnej długości kolejkach 🙂

  • Odpowiedz
    Gocha
    10 marca 2014 at 21:42

    chyba trudno porównać Paryż z NY, to dwa różne miasta, Paryż jest chyba bardziej nostalgiczny i romantyczny, zupełnie inna architektura, NY tętni życiem i jest bardziej kolorowy. Natomiast Twoja stylizacja jest genialna, szkoda, że tylko jedno zdjęcie…

  • Odpowiedz
    Agnieszka
    10 marca 2014 at 21:44

    W Nowym Jorku nie byłam, a w Paryżu i owszem.
    Dziękuje, przypomniałaś mi miejsca które wtedy odwiedziłam, miło było powspominać:) Ja jestem zakochana w Paryżu.
    Pozdrawiam:)
    Piękne zdjęcia:)

  • Odpowiedz
    Oli
    10 marca 2014 at 22:01

    Wycieczka z Tobą świetna, jednak bardziej podobał mi się NYC

  • Odpowiedz
    magda
    10 marca 2014 at 22:08

    Jak tonie udalo Ci sie sfotografowac osob ciekawie ubranych!!! A te panie w srednim wieku z torebkami BAOBAO z 5-tego zdjecia od gory to co? Wg mnie bomba!

  • Odpowiedz
    Monika
    10 marca 2014 at 22:57

    Ehhh, piękne zdjęcia, żałuję, że jeszcze nie umiałam robić zdjęć kiedy byłam w Paryżu.

  • Odpowiedz
    tt
    11 marca 2014 at 00:35

    czy na zdjęciach dobrze widzę cenę 15,80 euro za pudełko makaroników? wiesz może ile ciasteczek jest w takim pudełku?
    pozdrawiam

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      11 marca 2014 at 09:40

      Tak, cena to 15,80 za 8 sztuk jeśli dobrze pamiętam:)

    • Odpowiedz
      Ola
      11 marca 2014 at 12:07

      mi się wydaje, że niestety za 6 sztuk 😛 ale głowy też nie dam.

  • Odpowiedz
    Iza
    11 marca 2014 at 00:40

    Do muzeów w Paryżu obywatele UE do 26 roku życia mają darmowy wstęp, dlatego do Luwru nie trzeba stać w kolejce po bilety, dlatego nie ma mowy o staniu w kilkugodzinnej kolejce.

  • Odpowiedz
    Joanna
    11 marca 2014 at 01:05

    Wspaniałe zdjęcia, jednak uwagę zwrócił Twój piękny strój. Bardzo mi się podoba.
    Zwróciłaś może uwagę jak jeżdżą Paryżanie? Pamiętam, że w moją ostatnią podróż do Paryża udaliśmy się z mężem naszym nowiutkim samochodem kupionym zaledwie trzy, czy cztery dni wcześniej. Kilka razy byłam o krok od zawału, gdy widziałam jak inni kierowcy z dużą prędkością na milimetry podjeżdżają! A ich auta często są dość mocno poobijane, więc im nie zależało 🙂
    Na szczęście autko wyjechało z Paryża w takim samym stanie w jakim przyjechało 🙂

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2014 at 19:34

      Jeżdżą strasznie!!!

  • Odpowiedz
    Ula
    11 marca 2014 at 09:39

    Czy możesz napisać gdzie dokładnie znajduje się Laduree?Jadę do Paryża za miesiąc i chciałabym spróbować tych sławnych ciasteczek 🙂

    • Odpowiedz
      Ola
      11 marca 2014 at 12:06

      w Paryżu jest 5 sklepów Laduree. adresy:
      1. 75 Avenue des Champs-Élysées (Pola Elizejskie)
      2. 16-18 Rue Royale (niedaleko Placu Zgody)
      3. 21 Rue Bonaparte (niedaleko Bulwaru Saint-Germain)
      4. 64 Boulevard Haussmann (niedaleko Galerii Lafayette)
      5. 14 Rue de Castiglione (między ogrodami Tuileries a Placem Vendome)

  • Odpowiedz
    Kasia
    11 marca 2014 at 09:40

    Paryz mnie zupelnie nie zachwycil , a zwiedzilam sporo.najbardziej w tym poscie podobasz mi sie ty I twoja stylizacja.swietnie wygladasz,lepiej niz rodowite mieszkanki Paryza.

  • Odpowiedz
    Kika
    11 marca 2014 at 10:10

    Cos co lubie najbardziej, juz czekam na 2 taki post:)

  • Odpowiedz
    Kejt
    11 marca 2014 at 11:24

    Ze tez komus chce sie zawracac glowe pytaniami „gdzie jest Laduree”, LET ME GOOGLE THAT FOR YOU

  • Odpowiedz
    http://martuu9x.blogspot.com/
    11 marca 2014 at 11:50

    o jak tam pięknie !:)

  • Odpowiedz
    Ola
    11 marca 2014 at 12:14

    Śliczne zdjęcia 🙂 Zdecydowanie musisz jeszcze tam wrócić, bo domyślam się, co będzie w 2 części relacji (wieża Eiffla, Katedra Notre Dame itd.), a jeszcze jest pełno innych miejsc do zobaczenia.
    Co do Luwru to zgadzam się z niektórymi komentarzami, o tej porze roku nie czekałabyś w kolejce długo – max 30 minut, biorąc pod uwagę, że nie musimy (do 26 roku życia) kupować biletów, jedynie pokazać dowód przy wejściu odbyłoby się to bardzo szybko. No ale fakt faktem, że na samo zwiedzenie musielibyście przeznaczyć co najmniej 3 godziny, by Luwr chociażby LIZNĄĆ 😛 (swoją drogą wymieniając niektóre miejsca w tytule notki, pisząc je po francusku powinnaś napisać również Louvre :P)
    Pyszne makaroniki sa też w Pierre Herme (są nawet nieco droższe niż Laduree) i w Fauchon.
    Dużo jeszcze będzie postów ‚paryskich’ ?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2014 at 19:36

      Jeden na pewno:)

  • Odpowiedz
    zakladnicycodziennosci
    11 marca 2014 at 16:11

    fantastyczna fotorelacja, jak zwykle 🙂

  • Odpowiedz
    Dominika
    11 marca 2014 at 16:42

    świetne zdjęcia. I zamarzył mi się czekoladowy fondant!:) Pyszności:)

  • Odpowiedz
    Marysia
    11 marca 2014 at 16:58

    Dzięki Twoim fotorelacjom mogę poczuć się jakbym była w Paryżu i oglądała te wszystkie miejsca z niecierpliwością czekam na następną. Będą jeszcze posty z Nowego Jorku?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      11 marca 2014 at 17:07

      Musze to sprawdzić, być może pojawi się jeszcze jeden:)

  • Odpowiedz
    Alitions World
    11 marca 2014 at 18:06

    hahah super zdjecia 😉 jestem tu na codzien, ale zawsze zachwycam sie nad fotogenicznoscia Paryza 😉 sukienka swietna, utalentowana mama 😉
    co do fondant au chocolat, to najprostsza rzecz na swiecie, po prostu pieczesz je max 17min 😉 mam dobry przepis podziele sie jak chcesz 😉

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2014 at 19:40

      Będę wdzięczna za przepis:) Podeślij mi go proszę na maila:)

  • Odpowiedz
    aga
    11 marca 2014 at 19:12

    KARO Będą jakies potwierdzenia czy doszly maile na konkurs?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2014 at 19:41

      Przy takiej ilości zgłoszeń będzie o to ciężko, ale spokojnie sprawdzam również spam:)

  • Odpowiedz
    Ola
    11 marca 2014 at 19:12

    a kiedy to podziękowanie dla sponsorów za wyjazdy? już trochę minęło od NYC

  • Odpowiedz
    fashionruelle
    11 marca 2014 at 19:24

    Pięknie, zawsze chętnie wracam do Paryża!

    Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz
    eematka
    11 marca 2014 at 20:38

    Paryż- raj na Ziemi, tylko nie dla kierowców 😉

  • Odpowiedz
    kikirikii253
    11 marca 2014 at 20:45

    Piękne zdjecia!!! a wasza sesja z Paryza najpiekniejsza! Moj maz bedac pierwszy raz na obrzezach Paryza nie mogl sie nadziwic co w nim ciekawego akurat bylo upalne lato mowil ze Paryz jest „brudnym miastem” a nastepnego razu bedac juz w centrum zmienil o nim zdanie i powiedzial ze jednak jest bardzo ladny 🙂

  • Odpowiedz
    Gocha
    11 marca 2014 at 21:05

    Widzę, że srebrne torby w trójkąty (patrz zdjęcie nr 5) są bardzo trendy w Paryżu 🙂 czy znasz ten model?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2014 at 19:47

      Nie znam, ale widziałam, że w NYC też są popularne:)

  • Odpowiedz
    Adka
    11 marca 2014 at 21:48

    Czy pisząc o francuskich frytkach miałaś na myśli french fires?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2014 at 19:46

      Nie, chodziło mi raczej o to jak są podane oraz jak są krojone przed smażeniem (ultra cienko)

  • Odpowiedz
    Adka
    11 marca 2014 at 21:51

    Przepraszam, do komentarza wkradła mi się literówka. Chciałam zapytać oczywiście o french fries 🙂

  • Odpowiedz
    Magda
    12 marca 2014 at 15:23

    Świetne zdjęcia i fajny post 🙂
    Moja rada przy wizycie w Luwrze: nie wszyscy wiedzą, że istnieje jeszcze jedno wejście do muzeum, Porte des lions (w internecie dostępne mapki, można sprawdzić gdzie ono jest dokładnie). Jak wchodziłam ok. godziny 10 nie było tam NIKOGO oprócz mnie, aż zwątpiłam czy to jest zwykłe wejście 😛 Co prawda byłam w Luwrze parę lat temu, ale myślę, że niewiele się zmieniło 🙂

    Pozdrawiam,
    Magda

  • Odpowiedz
    Ewelina
    12 marca 2014 at 16:42

    Piękne zdjęcia! Paryż musi być cudowny wiosną 🙂

  • Odpowiedz
    http://newlookstyleblog.blogspot.com/
    12 marca 2014 at 18:26

    Świetne zdjęcia 🙂

  • Odpowiedz
    Marta
    14 marca 2014 at 18:05

    Dziękuję za świetnego bloga.Wydawało mi się, że każda z blogerek modowych musi być tak samo nudna, rozglądać się tylko za nowymi torebkami i sukienkami, nie mając pojęcia ani o historii mody ani o historii w ogóle. Jesteś wspaniałym dowodem na to, że może być inaczej. Ja niestety nie mogę podróżować ale z uśmiechem na twarzy czytam Twoje globtrotterskie posty. Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    kam
    4 kwietnia 2014 at 22:39

    Paryż najpiękniejszy jest latem, w sierpniu, kiedy nie ma tłumów, jeździ mniej samochodów i można spokojnie przechadzać się ulicami i podziwiać piękno miasta. Mieszkam od kilku lat we Francji i od około roku w Paryżu. Jest również wiele innych pięknych miast i miejsc we Francji.Każdy region jest inny i ma swoje bogactwa wyjątkowej urody. Ja kocham alpejskie jeziora. Cały kraj jest piękny! Choć Polska zawsze będzie w moim sercu 🙂