Zdrowie i Uroda

SPOSÓB NA PIĘKNE, ZDROWE I GĘSTE WŁOSY

zmn

Włosy to dla mnie temat tak ważny jak ubranie. Żadna stylizacja nie będzie w 100% udana, gdy nie będą wyglądały dobrze. O ich stylizacji pisałam Wam już tutaj. Istnieją jednak również inne sposoby na dobrą kondycję włosów. Moje włosy od roku dostały nowe życie. Sprzęty do stylizacji zaczęłam używać okazjonalnie, fryzury ze związanymi włosami nie pojawiały się tak często, wracam do naturalnego koloru, by nie farbować ich tak często. Na stałe weszły też „naturalne rytuały”, które zauważyłam, że doskonale wpływają na moje włosy.

Po zimie większość z nas pewnie zauważa, że nasze włosy są osłabione, bez blasku i nadmiernie wypadające (100 włosów dziennie to norma, gorzej, gdy zostaje ich cała garść). Stres, przemęczenie, zła dieta to główne powody wypadania włosów.

DSC_3559

Jest kilka sposobów na ich lepszą kondycję bez użycia kosmetyków:

1)Jajka

Zawierają masę witamin: A, D, E, K + składniki mineralne jak magnez, żelazo, jod, wapń, sód, cynk.

DLA KOGO:  całe jajko (normalne włosy), białko (włosy przetłuszczające się), żółtko (dla włosów suchych).

JAK: 2 żółtka+2 łyżeczki oliwy+ szklanka wody. Zostawić na włosach 15 minut i zmyć.

2)Cytryna

Wzmacnia cebulki włosów, nadaje zdrowy blask i rozjaśnia.

DLA KOGO: Dla osób, których włosy są pozbawione blasku.

JAK: 1 cytryna+ 2 łyżeczki oleju rycynowego. Zostawiamy na 10 minut, następnie spłukujemy. Włosy dzięki cytrynie będą gładkie, a dzięki rycynie lśniące.

3)Kora brzozy, kora dębu, rumianek

DLA KOGO: Barwniki zawarte w korze przyciemniają włosy. Odbywa się to stopniowo, ale efekt jest widoczny po kilku zabiegach.

Rumianek działa na blond dodając złote refleksy.

JAK: Herbatę zalewamy wrzątkiem, odstawiamy do wystygnięcia, a następnie przecedzamy przez sitko i płuczemy włosy.

Domowe sposoby wymagają jednak od nas poświęcenia większej ilości czasu. Przygotowanie składników to chwila, ale wchłanianie produktów i odpowiednie zmycie ich to dłuższy proces.

Ja nie do końca wierzę takim domowym metodom. Są to sposoby znane od lat, wymyślane przez nasze babcie, ale nikt nigdy nie potwierdził, że są naprawdę skuteczne. W dzisiejszych czasach, gdy nie mamy czasu na „zabawy” z produktami w domu, warto stosować coś co jest przebadane w wielu testach i naprawdę skuteczne.

DSC_5590

W końcu włosy to nie tylko wygląd zewnętrzny-warto pomyśleć jak dbamy o nie również od środka. „Baby hair” czyli malutkie włoski u nasady to właśnie efekt kuracji wewnętrznej. Przyznaję z ręką na sercu, że jestem strasznie zapominalska i wszystkie postanowienia stosowania produktów regularnie jest dla mnie problemem. Ładna fryzura to jednak coś co skutecznie motywuje, więc biorąc Inneov Densilogy opuściłam może jeden dzień w mojej 3 miesięcznej kuracji.  Gdy marka Inneov zgłosiła się do mnie, abym na własnej skórze (i głowie!) sprawdziła czy suplementy diety rzeczywiście działają, nie zastanawiałam się ani chwili.

Po 90 dniach zauważyłam, że włosy mniej wypadają, są mocniejsze a ilość nowych, małych włosków jest ogromna (hurra!). Do tego dodatkowy plus w postaci paznokci- są mocniejsze, mniej łamliwe i szybciej rosną.

DSC_0106

Na stronie Inneov znajdziecie konkurs, w którym możecie wygrać właśnie jedną z takich 3 miesięcznych kuracji oraz metamorfozy. Musicie dołączyć do jednego teamu i wysłać zdjęcie swoich włosów. Zadanie jest banalne, a Wasze włosy będą Wam na pewno wdzięczne 🙂

O zabawie przeczytacie też u Pauli Jagodzińskiej i Venili Kostis.

A jakie są Wasze sposoby na zdrowe, piękne włosy?

Mogą Ci się spodobać także

Zostaw komentarz. Twój adres e-mail nie będzie widoczny

61 komentarzy

  • Odpowiedz
    Sylwia
    17 kwietnia 2014 at 11:26

    Zgadzam się, INNEOV to najlepszy suplement na wyapdające włosy, który na prawdę działa cuda 🙂 Szczególnie zimą i na wiosnę moje włosy wypadają garściami, wówczas te tabletki są idealnym rozwiązaniem,w zmiacniają, hamują wypadanie i rosną nowe włoski. Domowych sposobów nie sprawdzałam na sobie, ale staram się pielegnować włosy odżywkami, maskami, a ostatnio olejem kokosowym 🙂

  • Odpowiedz
    Pani Mucha
    17 kwietnia 2014 at 11:28

    ” W dzisiejszych czasach, gdy nie mamy czasu na „zabawy” z produktami w domu, warto stosować coś co jest przebadane w wielu testach i naprawdę skuteczne.”

    Kłamstwo. Niestety bardzo popularne i wmawiane nam w reklamach :

    Mało osób nie związanych z branżą farmaceutyczną wie, że suplementy diety NIE MUSZĄ być badane i testowane. Ich wprowadzenie na rynek może trwać tylko 3 miesiące a wymogi jakie muszą spełnić (porównując do leków) są śmieszne. Nie mówię, że każdy suplement jest zły, ale o włosy, skórę, paznokcie warto zadbać naturalnie – wyjdzie nam na zdrowie.

    Moim sposobem jest olejowanie włosów, zmiana szamponów na łagodniejsze, pozbawione SLSów, koktajle z siemienia lnianego (które jest małym, tanim cudotwórcą) i drożdże.
    Pozdrawiam 🙂

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 11:41

      Każdy musi znaleźć swój własny sposób- dla jednych będzie to olejowanie, dla innych nutrikosmetyk 🙂 I oczywiście to prawda, że kosmetyki nie muszą mieć zrobionych badań, dlatego wiele produktów ich nie ma. Inneov je ma, a ja ufam tym dodatkowo przebadanym 🙂

    • Odpowiedz
      a.
      17 kwietnia 2014 at 12:14

      Mnie tylko razi niekonsekwencja – z jednej strony Karolina pisze:
      „Na stałe weszły też “naturalne rytuały”, które zauważyłam, że doskonale wpływają na moje włosy.”
      A zaraz potem dodaje:
      „Ja nie do końca wierzę takim domowym metodom. Są to sposoby znane od lat, wymyślane przez nasze babcie, ale nikt nigdy nie potwierdził, że są naprawdę skuteczne.”

      Dlatego nie wiem co w koncu jest najlepszym sposobem – ‚naturalne rytuały’ czy ‚piguły’ 🙂
      W każdym razie życzę powodzenia z włosami.

      • Odpowiedz
        Charlize Mystery
        17 kwietnia 2014 at 12:27

        Nie zrozumiałaś do końca o co mi chodziło 🙂 Najlepsze jest i to i to, bo jednak organizm to ogromna machina i nie da się mieć pięknych włosów, bez odpowiedniej pielęgnacji, dobrego odżywiania się i dodatkowo wspomagania nutrikosmetykami. Zmieniłam swoje nawyki na bardziej naturalne, ale jednak ufam sprawdzonym (i szybszym!) produktom jak Inneov.

    • Odpowiedz
      Ruda
      17 kwietnia 2014 at 12:16

      Jeśli weźmiemy pod uwagę cenę inneov oraz fakt, że suplementy lepiej stosować ciągle, to już się to nie robi takie fajne 😉 A włosy są dla mnie bardzo wazne, bo byle jakie zepsują cały look.Jeszcze parę lat temu miałam włosy bardzo podobne do twoich, Karo, i byłam przekonana, że to maks, ile mogę z nich wyciągnąć.Nie obraź się, bo to coś, co ja bym nazwała konstruktywną krytyką – moim zdaniem twoje włosy mają potencjał, i to dużo większy, niż teraz w nich widzisz 😉 Dzisiaj o tamtych smętnych cienkich piórkach nawet nie pamiętam, a to wszystko dzięki metodom dużo tańszym i skuteczniejszym, niż inneov. Przede wszystkim, jak pisze pani mucha, łagodniejsze szampony. Wypadanie włosów? Zapomniałam już, jak to wygląda, a to dzieki hennie zamiast farb chemicznych, wcieraniu w skórę głowy olejku kokosowego z ziołami (dabur Vatika), polskiej rewelacyjnej wcierce Jantar, po której włosy rosną jak szalone, a baby hair wyłażą zewsząd. Ba, nawet zakola zredukowałam dzięki wcieraniu weń właśnie jantaru i olejku rycynowego. Koszt? Niski, jantar ok.8 zł, olejek dabur jakieś 18 zł, wystarcza na rok 😉 Henna – 18 zł za 100 g, hennuję raz na trzy miesiące. Nawet już nie, bo teraz tylko odrosty. Za cenę jednego opakowania inneov mam produkty na dużo dłuzszy okres czasu 😉 Wysyp baby hair mam tez po wielu innych, niekonwencjonalnych metodach, które osobom niewprawionym w półproduktach i składach kosmetyków mogą się wydawać co najmniej głupie 😉 Stać mnie na inneov, ale wg mnie nie jest wart swojej ceny. Silica + spirulina w tabletkach są dużo tańsze, a działają podobnie. Jedynym jego plusem może być to, że dla osób, którym się nie chce lub nie umieją zorganizować sobie czasu na naturalną pielęgnację, to jest super wyjście – łykam tabletkę i mam spokój. Bo wiadomo, nie każdemu chcę się dochodzić, co tak naprawdę jest budulcem włosa, i jak działa organizm – a taka wiedza pozwala tak operować dietą, by nie potrzebować suplementów na wszystko, co mam wrażenie jest nową polską modą 😉
      Co do tych domowych sposobów – działają, i to bardzo skutecznie, tylko trzeba pamiętać o pewnych drobnych szczegółach, np. żółtko to proteiny, i nie każdym włosom pomogą, a suchym nawet mogą zaszkodzić, jeśli się nie dołoży humektantów. Zbyt duża ilość humektantów może nam zgumowacić włosy, a przeolejowanie da efekty przeciwne od zamierzonych. No ale nie każdy musi sie tym interesować 😀

    • Odpowiedz
      inka
      19 kwietnia 2014 at 23:20

      Karolino, ja zwróciłam uwagę na jeszcze jedną rzecz – w recenzji odżywek Paul Mitchell chwaliłaś je za zawartość naturalnych ekstraktów (bo co naturalne – to zdrowe) oraz roślinnych protein, które jak wiadomo znakomicie regenerują włosy. Jajko zawiera właśnie proteiny! Możesz wybrać odżywkę z olejem arganowym albo czysty olej bez chemicznych dodatków, proteiny w masce do włosów albo jajku, płukance mlecznej lub piwnej. Naturalne metody naszych babć to nie szarlataneria, pozytywne działanie olejów i naturalnych ekstraktów jest udowodnione naukowo – najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest to, że stosują je w swoich kosmetykach najbardziej cenieni producenci kosmetyków.
      Nie wiem, dlaczego odrzucasz produkty naturalne a polecasz kosmetyki, które je zawierają.

  • Odpowiedz
    http://crazy-about-heels.blogspot.com
    17 kwietnia 2014 at 11:38

    brałam kiedyś inneov i faktycznie pomaga na wypadanie włosów 🙂 do tego mnóstwo ‚baby hair’ po skończonej kuracji… jednak cena już tak bardzo nie zachęca

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 11:39

      Cieszę się, że podzielasz moje zdanie 🙂 Dlatego warto wziąć udział w konkursie. Można wygrać kurację!

  • Odpowiedz
    karo
    17 kwietnia 2014 at 11:39

    Twoje włosy wyglądają ostatnio faktycznie super, nie wiem czy to zasluga inneov czy nowego koloru, ale to fakt- bardzo pasuje Ci ten kolor i długość. Pozdrawiam

    • Odpowiedz
      basia
      18 kwietnia 2014 at 15:09

      A ja myślę że to zasługa słońca w NY:)

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      24 kwietnia 2014 at 22:33

      Jeżeli dokładnie śledziłabyś mojego bloga, a nie sugerowała się tym co piszą portale plotkarskie wiedziałabyś, że jaśniejsze włosy są wynikiem mycia włosów w mocno chlorowanej wodzie w NYC. Ten kto ma farbowane włosy i był w NY potwierdzi moje słowa.

  • Odpowiedz
    marta
    17 kwietnia 2014 at 11:45

    polecam Skrzypovite. jest tańsza ale efekt ten sam jak inneov niestety trzeba dłużej czekać. U mnie był efekt baby hair i prawie zerowy brak po 3 ,5 miesiącach i naprawdę trzeba tabletkę brać codziennie. Z tym że cena jest spoko bo za miesięczne opakowanie 16 zł!
    Moja mama po leczeniu straciła też sporo włosów, ogólnie zawsze miała krótkie włosy i widać było że są mega rzadkie… ale po ponad 3 miesiącach na super gęstą czuprynkę 😉 polecam

  • Odpowiedz
    marta
    17 kwietnia 2014 at 11:46

    zerowy brak wypadających włosów 😉

  • Odpowiedz
    ola
    17 kwietnia 2014 at 12:10

    czy oni oczekują zdjęć włosów zniszczonych czy takich gdzie przedstawiają sie jak najlepiej? troche mało sprecyzowany ten konkurs

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 12:31

      Oczekują pięknych włosów. Chcemy zobaczyć piękne brunetki, blondynki i rude 🙂

  • Odpowiedz
    ewelina
    17 kwietnia 2014 at 12:21

    dlaczego na pudelku ciagle się smieja, że nie znasz angielskiego? to prawda?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 12:24

      A czy Ty wierzysz we wszystko co piszą w internecie? Takie strony żyją z takich treści.

    • Odpowiedz
      Katsuumi
      18 kwietnia 2014 at 23:25

      Redakcja Pudla to osoby z największym „bólem dupy” jaki tylko można mieć 🙂 z jednej wpadki zrobią sensację. eh.

  • Odpowiedz
    a
    17 kwietnia 2014 at 12:45

    Napisz za jakiś czas o efektach po odstawieniu. Włosy lubią uzalezniać się od takich produktów, lepiej to chyba zastapić dietą.

  • Odpowiedz
    Dominika
    17 kwietnia 2014 at 13:05

    Stosowałam inneov 3 lata temu i podpisuję się rękami i nogami że jest najlepszy z dostepnych aptecznych preparatów 🙂 teraz co prawda piję herbate z pokrzywy, drożdże i łykam skrzyp, ale na pewno wezmę udział w konkursie – jestem blondynką i niestety nie bd w Twojej druzynie Karo :/ 😉 i wcale się nei zgadzam że media wmawiają nam że nie mamy czasu na pielęgnację domowymi sposobami – wiem ze pewne sprawy to sprawa organizacji ale moje wszystkie kolezanki w ogóle nie wykonują „moich” rutyałów” typu olejowanie włosów, masowanie itp. nie mam męża, dzieci, jestem singielką i wiem na ile rzeczy mam dzięki temu czas. i wiem tez ile schodzi czasu na naturalną pielęgnację włosów (oddaję włosy na rak’n’roll więc moje włosomaniactwo to moja religia prawie 😉 )

    • Odpowiedz
      Ruda
      17 kwietnia 2014 at 13:44

      Pozwolę się nie zgodzić z twierdzeniem, że naturalna pielęgnacja zajmuje dużo czasu 😉 Mam 33 lata, Męża, prowadze dwie firmy, pracuję normalnie, i mam czas na oleje/wcierki/maski/gotowanie gluta/hennę. Wszystko jest kwestią organizacji, której niestety coraz częściej ludziom brakuje. Np. zaparzam sobie lipę, odstawiam, olejuję włosy, splatam w warkocz, i idę biegać. Biegać i tak chodzę, zgrzeję się przy tym i upocę, więc co za różniaca, jakie ma włosy? NIe idę biegać, by mnie podziwiano 😉 Przez godzinę biegania olej się świetnie wchłonie, przychodzę do domu, prosto pod prysznic, mycie włosów, maska, na koniec płukanka z wcześniej przygotowanej lipy, na noc zawinięcie włosów w sock bun i rano mam piękne fale, a na stylizację nie poświęcam nawet minuty. Chodzimy na basen? Jaki to problem nałożyć odrobinę olejku na włosy pod czapek? Ochrona przed chlorem i uelastycznianie włosa w jednym. Wiemy, że przez najbliższe dwie godziny nie wyjdziemy z domu, bo musimy posprzątać? Jaki to problem umyć włosy, nałożyć pod czepek treściwą wzbogaconą półproduktami (spirulina, kwas hialuronowy, sok z aloesu, miód, elastyna, kolagen, keratyna) maskę, którą po ogarnięciu domu spłuczemy? Nie wiem, chyba tylko dla mnie organizacja czasu jest tak łatwa 😉

  • Odpowiedz
    Magda
    17 kwietnia 2014 at 13:21

    Twoje włosy są takie piękne, i kolor i delikatne falowanie. Mogłabyś podać kolor farby do włosów, którą używasz? Byłabym bardzoo wdzięczna. 😉
    P.S.Jesteś taka śliczna <3

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 21:59

      Dziękuje bardzo:) Jeżeli chodzi o kolor zapytam o niego przy kolejnej wizycie:)

  • Odpowiedz
    Karo
    17 kwietnia 2014 at 13:37

    Piękne włosy, poprostu cud malina. Uwielbiam cię i podziwiam. Jesteś niedojść, że śliczna to i inteligentna. Ja trochę w innej sprawie, ale bardzo proszę o odpowiedz. Czy lubisz styl Ulyany Sergeenko? Wydaje mi się, że właśnie taki do Cb pasuje. Trochę nowoczesny, elegancki, a zarazem z lat 20-90. 🙂

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 22:10

      Nie śledzę jej zestawów, ale generalnie styl jest ciekawy:)

  • Odpowiedz
    Eliza
    17 kwietnia 2014 at 13:43

    Niewiem czemu wszyscy się do Ciebie czepiają, że nie znasz angielskiego. Przecież znasz, tylko wcałym adresie strony internetowej powiedziałaś źle trzy literki i odrazu wielka sensacja. Podziwiam Cię, że wytrzymujesz tę falę krytyki i że nie przestajesz prowadzić bloga. Uwielbiam go, bo urozmaicasz tematy i opisujesz swoje stroje itp. Nie jak inne blogerki, dlatego poleciłam twojego bloga wszystkim moim znajomych i przyjaciółkom i one też już wchodzą na twojego bloga, mam nadzieję, że te 50-60 osób coś da w zarobkach itp. Chciałabym ci podziękować, że jesteś dla mnie inspiracją :*

  • Odpowiedz
    Ela
    17 kwietnia 2014 at 13:44

    Karolina, czy dalejsz na co dzień używasz lokówko-suszarki Babyliss ?:) Bo ostatnio masz genialne te włosy!
    A kolor jest stworzony dla Ciebie 🙂 Pozdrawiam

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 22:14

      Ostatni rzadziej, ponieważ mam mniej czasu na stylizacje włosów:)

  • Odpowiedz
    kasia
    17 kwietnia 2014 at 13:53

    Karo, jak te zdjęcia zamieścić na stronie? jakoś nie mogę tego znaleźć… i czy mogą być zdjęcia fryzury z tyłu głowy? pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Kamila
    17 kwietnia 2014 at 14:19

    ostatnio cos zaaniedbujesz nas :< ostatnia stylizacja 5 dni temu ;((

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 22:20

      Pogoda nie rozpieszczała mnie ostatnio, dlatego nie miałam możliwości robić na bieżąco stylizacji.

  • Odpowiedz
    Agnieszka
    17 kwietnia 2014 at 15:37

    Karolina zmieniłaś chyba czcionkę tekstu nie? Strasznie żle się czyta, mam nadzieję, że wrócisz do standardowej 🙂
    A twoje włosy faktycznie są w lepszym stanie niż kiedyś 😀

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 22:25

      Już poprawiłam:)

  • Odpowiedz
    stylstynka
    17 kwietnia 2014 at 16:18

    Karolinko masz piękne włosy- na całe szczęście nie masz się raczej o co martwić 😉
    Moje włosy ostatnio straciły zdrowy blask, więc bardzo chętnie przetestuję opisaną przez Ciebie płukankę z cytryny 🙂

  • Odpowiedz
    Martyna
    17 kwietnia 2014 at 16:30

    Na wypadające włosy świetnie sprawdza się lotion Seboradin, po nim pojawiają się także baby hair, wysyp nowych włosów daje także włączenie do diety siemienia lnianego.
    Ps. Szkoda, że zmniejszyłaś czcionkę, wcześniej tekst lepiej się czytało. Pozdrawiam

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      17 kwietnia 2014 at 22:43

      Czcionka poprawiona:)

  • Odpowiedz
    Mila
    17 kwietnia 2014 at 16:48

    Moim zdaniem wygladalas lepiej w ciemnych wlosach, bardziej wyraznie i z „pazurem” a w tych jasnych… nijak, pomysl o tym 🙂 polecam na wlosy marke kosmetykow JOICO rewelacja sama stosuje ja od 4 lat i moje wlosy sa w swietnej kondycji

  • Odpowiedz
    Eliza
    17 kwietnia 2014 at 16:50

    Akurat z tymi domowymi metodami z tymi testami świetnych aptecznych produktów to bym nie przesadzała… Poczytaj skłąd w tabletkach, a dowiesz się pewnie, że jest tak skrzyp i siemie lniane/olej lniany budwigowy zamknięte w kapsułce 🙂 Ja mam świra na tym punkcie ze względu na zawód biotechnologa i przyznam szczerze, że większość tych „cudownych” tabletek to jedna wielka ściema, którą można zastąpić herbatą. A do włosów polecam przede wszystkim odstawić parabeny, detergenty i alkohole w dużych stężeniach, bo to to im najbardziej szkodzi.

  • Odpowiedz
    Madame Inspiration
    17 kwietnia 2014 at 16:53

    Dla mnie rewelacyjnymi sposobami na zdrowe włosy są szampon i odżywka z Matrixa. Bez nich bym chyba zginęła. Do tego raz na jakiś czas na rozdwojone końcówki olejek arganowy i jedwab do włosów. Z resztą o tym piszę na swoim blogu w zakładce „Uroda”. 😉

  • Odpowiedz
    Agnieszka
    17 kwietnia 2014 at 21:39

    Inneov to suplement, nie musi być testowany aby wejść na rynek, nikt nie sprawdza co tam jest, równie dobrze może być tam cement. Nie dziękuję. Naturalne sposoby oraz owoce i warzywa świetnie się spisują :)))

  • Odpowiedz
    zycienienabogato
    17 kwietnia 2014 at 22:32

    Nie jestem przekonana do tych domowych sposobów. Ale może z czasem.. kto wie:) Za to Inneov z czystym sumieniem mogę polecić!

  • Odpowiedz
    Agnieszka
    17 kwietnia 2014 at 22:56

    Polecam hennę na poprawę kondycji włosów, nie tylko nadaje piękny kolor ale również pielęgnuje, nadaje blasku, włosy są po niej gładkie.

  • Odpowiedz
    Pati
    18 kwietnia 2014 at 00:41

    Karolino, istniałaby szansa, aby więcej było postów ze stylizacjami, a mniej z reklamami? Bardzo lubię Twoje stylizacje, inspirują mnie 🙂 Twoja strona jest w moim pasku stron ulubionych 🙂 Niestety ostatnio coraz częściej jestem rozczarowana 🙁 Sporo jest tych reklam, a ta dzisiejsza już zupełnie mnie rozczarowała. Jesteśmy bombardowani z wszystkich stron reklamami przemysłu farmaceutycznego. Zdrowe odżywianie i dostarczanie witamin w sposób naturalny jestem za, ale namawianie ludzi do faszerowania się chemią, jestem zdecydowanym przeciwnikiem.

  • Odpowiedz
    venus185
    18 kwietnia 2014 at 01:21

    Myślę, że najlepszym sposobem na poprawienie stanu naszych włosów, jeśli im coś dolega jest zmiana diety. To podstawa. Stosując dobrze zbilansowaną dietę dostarczamy organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje do prawidłowego „działania”. Także włosy dostają to, co im się należy. Chociaż pewnie różne suplementy na niektórych będą działać, ale pytanie jest takie: czy nie lepiej dostarczyć nam czegoś naturalnego, czegoś, co nasz organizm sam wytworzy i spożytkuje należycie? Myślę, że warto to rozważyć. Kiedyś nie było suplementów, a ludzie mieli piękne włosy. Wszystko za sprawą prawidłowego odżywiania się. Poza tym zastanawiam się nad działaniem suplementów u takiej młodej osoby jak Ty, Karolino. Myślę, że Twój młody organizm jest w stanie sam na tyle dobrze funkcjonować, że suplementy okażą się zbędne. Być może będzie poprawa, ale czy na prawdę warto się suplementować?

  • Odpowiedz
    ada
    18 kwietnia 2014 at 10:49

    właśnie zauważyłam jakąś idiotyczna stronę przesmiewajaca blogerow i blogerki. zastanawia mnie fakt, jak można być tak zawistym sk****** i pisać tak oblesne rzeczy oraz dlaczego nie został jeszcze złożony pozew zbiorowy przeciwko tym ludziom. nie jest to żadna konstruktywna krytyka, tylko jawne obrażanie i obrzucanie błotem ludzi. czy może mi ktoś wyjaśnić skąd się biorą takie bezmozgi?

  • Odpowiedz
    Angua
    18 kwietnia 2014 at 13:55

    „Ja nie do końca wierzę takim domowym metodom. Są to sposoby znane od lat, wymyślane przez nasze babcie, ale nikt nigdy nie potwierdził, że są naprawdę skuteczne.”

    Tylko patrząc po zdjęciach, nasze babcie miały jakoś dłuższe, gęstsze i piękniejsze włosy niż my; podobne mają do dziś kobiety w krajach takich jak Indie czy Ameryka Łacińska, gdzie te tradycyjne metody sa podstawą pielegnacji. One działają, tylko trzeba je odpowiednio stosować. W Twoim wpisie jest trochę nieścisłości, np. to o nakładaniu 2 łyżek oleju rycynowego na włosy i spłukiwaniu; olej rycynowy jest za gęsty i za ciężki, zeby się go dało łatwo spłukać, czasem dwa porządne mycia nie wystarczają, dlatego lepiej dodawać go w małych ilosciach do innych olejów lub do odżywek. Poza tym dwie łyżki to porcja na włosy do tyłka, na takie do ramion łyżeczka wystarczy aż nadto. Kory dębu nie zalewa się tylko wrzątkiem, trzeba ja gotować, żeby garbniki przeszły do wywaru.
    W suplementację od wewnątrz wierzę, owszem, ale bardziej w zdrową, zbilansowaną dietę niz suplementy, te ostatnie biore tylko na wyjazdach, kiedy nie mam czasu i możliwości zadbania o diete.

    • Odpowiedz
      Ruda
      20 kwietnia 2014 at 13:01

      Bo z tymi babciami i kobietami z Indii jest tak, że nie miały/nie mają dostępu tak łatwego do fryzjerów, jak my obecnie. A fryzjerzy wiadomo, zarobić muszą. Koncerny również. Żadna firma kosmetyczna nie będzie publicznie wypisywać, że ich produkty działają tylko doraźnie, ani że domowe metody są skuteczniejsze (owszem, bardziej czasochłonne), niż ich produkty, bo wtedy sami sobie wykopią dołek. Dobrze jednak, że coraz więcej osób weryfikuje obietnice reklamowe pod kątem realnego działania.
      Ja np. spotkałam się ze stwierdzeniem, że henna absolutnie nie jest dla Polek, bo mamy inny typ włosa niż indyjskie kobiety, oraz że włosów farbowanych chemicznie pod żadnym pozorem nie wolno traktować henną – oczywiście wygłosiła mi to wykwalifikowana fryzjerka. Niestety, nie potrafiła mi konkretnie wytłumaczyć, dlaczego henna nie jest dla mnie, i dlaczego nie powinnam hennować włosów farbowanych chemicznie. Do dziś owa fryzjerka jest w szoku, że zrezygnowawszy z „profesjonalnych zabiegów”, przerzuciwszy się na naturalną koloryzację, bardziej świadomą pielęgnację oraz zdrową dietę można włosy wyprowadzić z tragicznie suchych i beznadziejnych strąków na piękne, błyszczące i zdrowe fale. A mimo to do dziś dnia próbuje mi wciskać jakies salonowe bardzo reklamowane hity – konsekwentnie odmawiam, nie chcę, by moje włosy wróciły do stanu sprzed dwóch lat 😉

  • Odpowiedz
    krezelka
    18 kwietnia 2014 at 16:50

    Faktycznie – kosmetyki Inneov są dobre, niemniej na moją studencką kieszeń trochę za drogie 😉
    Z uwagi na to , że ostatnio kondycja moich włosów nieco się pogorszyła (głównie z powodu stosowania nieodpowiedniej pielęgnacji) postanowiłam coś z tym zrobić. Od miesiąca stosuję nowy suplement diety CeCe Med Prevent Hair Loss i muszę go pochwalić. Skusił mnie bogaty skład i faktycznie widzę pierwsze efekty. Zdecydowanie mniej włosów na szczotce (a wcześniej musiałam ją czyścić z włosów nad ranem i wieczorem :(). Wczoraj kupiłam sobie również szampon i odżywkę z tej samej serii 😉
    Jestem dobrej myśli, że pomogą.

  • Odpowiedz
    Isabel
    18 kwietnia 2014 at 22:41

    żółtko + olejek rycynowy to tak na domowo, dodatkowo zaczęłam łykać Vitapil, żeby wzmocnić się od wewnątrz 😉

  • Odpowiedz
    http://asistylee.blogspot.com/
    19 kwietnia 2014 at 15:26

    Uwielbiam eksperymentować na włosach 😉 maseczka z jajkiem ekstra 😉

  • Odpowiedz
    Kasia
    19 kwietnia 2014 at 17:37

    ostatnio pisałaś, że masz na komputerze dużo zapasów stylizacji.. a z resztą pogoda pogodą, dobra blogerka zawsze znajdzie miejsce. Np. na klatce schodowej, myśl troche Karola. Możesz urozmaicić czasem:) pozdrawiam

  • Odpowiedz
    Jeans Please
    19 kwietnia 2014 at 17:59

    Ja zawsze jak chcę naturalnie rozjaśnić końcówki używam soku z cytryny.
    Kolor naturalnej ombre gwarantowany 🙂

  • Odpowiedz
    ann
    19 kwietnia 2014 at 19:51

    Widzialam już kiedys informacje, ale nie mogę jej teraz odnaleźć. Czy mogłabyś napisać jak rozróżnić post normalny od sponsorowanego? Będę wdzięczna za odpowiedź.
    PS. Twoj nowy kolor jest przepiekny!

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      24 kwietnia 2014 at 22:44

      W poście sponsorowanym umieszczam informację typu „dostałam produkt do testów, zostałam poproszona o opinię, firma poprosiła mnie o zdanie na temat produktu itp.” oraz dodaje link do produktu tak by czytelnik mógł zaczerpnąć więcej informacji na temat reklamowanego produktu.

  • Odpowiedz
    oli
    20 kwietnia 2014 at 11:20

    Hej Karolina, mam pytanie. Widziałam że juz jakiś czas temu ktoś pytał Cię o Twoje soczewki i podawałaś linka, ale teraz nie mogę tego znaleźć. Mogłabys go podać jeszcze raz ? 🙂

  • Odpowiedz
    Magda EGO
    13 maja 2014 at 14:05

    Hej Charlize 😉
    a co myślisz na temat kosmetyków naturalnych do włosów? Używałaś?
    Ja pracuje w sklepie z kosmetykami naturalnymi i testuje co jakiś czas coś nowego 😉
    Np. szampon na brzozowym propolisie jest świetny! Włosy są idealnie nawilżone i gładkie 😉
    a firma (…) ma śietny szampon z minerałami z Morza Martwego, który świetnie ratuje moje włosy od puszenia się 🙂

  • Odpowiedz
    Ania
    29 kwietnia 2016 at 11:51

    Moim sposobem na długie( za pas) i mocne włosy jest płukanka z piwa i od wewnątrz skrzyp polny z pokrzywą. Wspaniale działają na zniszczone włosy, włosy rosną szbciej i są mocniejsze, nie zostają na szczotce. Te zioła wspomagają też skórę i paznokcie. Od dłuższego czasu biorę Bio – Silica Max, ma bogaty skład. W lutrze widzę, że działa lepiej niż jakiekolwiek kosmetyki.

  • Odpowiedz
    offa
    12 grudnia 2016 at 16:33

    Mnie włosy zaczęły wreszcie rosnąć, jak zaczęłam brać tabletki z biotyną biotebal. Pierwsze efekty pojawiły się już po kilku tygodniach. Włosy wreszcie ruszyły, a do tego wyglądają zdrowiej i są bardziej błyszczące

  • Odpowiedz
    pinia
    28 listopada 2017 at 16:34

    Moje włosy bardzo się poprawiły po kilku miesiącach brania tabletek biotebal z dużą zawartością biotyny. Najpierw włosy przestały mi wypadać, a teraz widzę, jak pojawiają się baby hair, a włosy są o wiele zdrowsze i mocniejsze