Kuchnia Moda Podróże

INSTAGRAM MIX #11

DSC_4292

Wracam do Was:)! Jak już pewnie wiecie z moich kanałów social media, ostatni miesiąc był dla mnie bardzo ciężki. Przygotowywałam się do obrony pracy magisterskiej, a co za tym idzie nie mogłam umieszczać regularnie postów na blogu. Na szczęście wszystko co złe już za mną. Udało mi się obronić moją pracę i w końcu mogę się pochwalić dyplomem magistra psychologii. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zabrać się za przygotowywanie nowych postów, bo pomysłów mam sporo!

W pierwszej kolejności chciałam podsumować dla Was to co wydarzyło się u mnie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Zebrało się tego trochę więc usiądźcie wygodnie:)!

Jak co miesiąc zawitałam do salonu Agi Płusy na odświeżenie koloru włosów i pielęgnację. W tym magicznym miejscu panuje tak cudowna atmosfera, że można by tam przesiadywać godzinami i nie piszę tego na wyrost. Zresztą musicie przekonać się sami!

Zanim wpadłam w wir nauki i wkuwania pytań do egzaminu, miałam chwilę, by nacieszyć się ostatnimi przejażdżkami na rowerze. Obecnie moja błękitna strzała stoi już w piwnicy, przykryta folią i czeka cierpliwie na wiosnę.

Poza jazdą na rowerze, również spacery po warszawskich parkach dawały mi dużo przyjemności. W końcu jesień jest u nas taka piękna, że zbrodnią byłoby nie nacieszyć oczu takimi widokami.

Żeby nie było, niezależnie czy z perspektywy parku, mostu czy drapacza chmur, Warszawa ma coś w sobie!

Podobnie jak dekolty. Nie mogę się zdecydować, które bardziej lubię te z tyłu, czy te z przodu.

Pod koniec września razem z Paulą, Radkiem i Adim, mieliśmy okazję uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu, jakim niewątpliwie były dziesiąte urodziny Vogue China, które zorganizowano w Mediolanie. Spotkanie Giorgio Armaniego oraz Mario Testino z pewnością zapamiętam na długo.

Zaraz po powrocie z Mediolanu, świętowałam swoje 26 urodziny. Moja rodzina i znajomi zadbali, by z tej okazji w mieszkaniu pojawiło się bardzo dużo kwiatów:)

Na co dzień też ich zresztą nie brakuje. Uwielbiam kiedy na moim balkonie jest kolorowo, a na komodzie stoi pełny wazon.

W przerwach od nauki zabierałam Mańka na małe wędrówki. To idealny towarzysz podczas śniadań na mieście.

Kiedy jednak musiałam przysiąść nad książkami zajmowała się nim ciocia Beatka, albo bawił się sam. W końcu jest już duży:)

Mi natomiast pod nosek podjeżdżały takie pyszności, to w jakiś sposób rekompensowało całodzienną naukę.

Na kilka dni przed obroną wyrwałam się na farmę dyń, a wieczorem straszyłam dzieciaki, które przychodziły do mnie po cukierki z okazji Halloween.

Kiedy niedawno Magda prezentowała mi kolekcję Louis Vuitton w najpiękniejszych snach nie przypuszczałam, że….

… gdy już się obronię to moi najbliżsi w ramach nagrody sprezentują mi LV Louis Chain. Jest piękna i już nie mogę się doczekać kiedy pokaże Wam ją w stylizacji:)!

Teraz kiedy udało mi się obronić na pewno będę miała w końcu chwilę dla siebie. Nadrobię książkowe zaległości i będę się relaksować.

TUTAJ możecie znaleźć mnie na Instagramie.

Mogą Ci się spodobać także

Zostaw komentarz. Twój adres e-mail nie będzie widoczny

12 komentarzy

  • Odpowiedz
    http://martuu9x.blogspot.com/
    7 listopada 2015 at 21:28

    Gratuluję obrony 🙂

  • Odpowiedz
    aknezz
    7 listopada 2015 at 21:49

    Wspaniale jest mieć obronę magisterską już za sobą, doskonale pamiętam ten dzień u siebie 🙂 Rewelacyjny prezent dostałaś od bliskich 🙂

  • Odpowiedz
    Weronika
    7 listopada 2015 at 22:40

    Droga Karolino! Serdecznie gratuluję tytułu MGR! To cudowne uczucie, sama wracam wspomnieniami do moich obron magisterskich (a miałam ich dwie:-) i wiem z doświadczenia, że po takim intensywnym czasie nauki następuje cudowny okres odprężenia, który w Twoim wydaniu będzie obfitował zapewne w udane posty na blogu, który U W I E L B I A M! Czekam z niecierpliwością na Twoje nowe pomysły, domyślam się, że po to służyła Ci ankieta. Ja też ją wypełniłam i po dłuższym namyśle chciałam jedynie dodać, że tego co mi brakuje na Twoim blogu to systematyczność zamieszczania postów. Jak np. u Kasi Tusk możemy się spodziewać nowego look of the day w każdą niedzielę, na Wendy’s Lookbook nowy outfit post jest zawsze w poniedziałek, środę i na weekend, czyli w piątek. Zresztą taką systematyczność można zaobserwować na wielu innych blogach. Jedni zamieszczają posty raz w tygodniu, inni trzy razy na tydzień, jeszcze inni tylko w dni robocze, a u Ciebie jest to bardzo nieprzewidywalne. Mam nadzieję, że zaliczysz moją uwagę do tych konstruktywnie krytycznych 🙂 Pozdrawiam Pani Magister!

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      10 listopada 2015 at 14:12

      Weronika, bardzo serdecznie dziękuję za uwagi. Teraz po obronie będę miała więcej czasu i poświęcę go na systematyczne wpisy. Chciałabym by pojawiały się one maksymalnie co 2 dni.

  • Odpowiedz
    Ela
    7 listopada 2015 at 22:53

    Oczywiście gratuluję obrony. Widziałam ten post wcześniej ale dopiero teraz zauważyłam, że na zdjęciu z tablicą Uniwersytetu masz fajną bosmankę. Od dwóch lat lat szukam idealnej 😉 Skąd jest Twoja?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      10 listopada 2015 at 14:12

      Kurtka jest z Zary, ale ma niestety już 2 lata.

  • Odpowiedz
    Monia
    7 listopada 2015 at 22:55

    Teraz mozesz odpoczac! Gratuluje

  • Odpowiedz
    Fashionandcash
    8 listopada 2015 at 00:15

    Gratulacje, Pani Magister! 🙂

  • Odpowiedz
    beata redzimska
    8 listopada 2015 at 08:14

    Gratuluje pani magister i pozdrawiam serdecznie beata

  • Odpowiedz
    Patrycja
    8 listopada 2015 at 14:37

    Gratulacje! Wysiłek się opłacił, teraz możesz odetchnąć z ulgą i się zrelaksować 🙂 Ps. z Paulą wyglądacie jak siostry.

  • Odpowiedz
    Alicja
    24 listopada 2015 at 00:03

    Jaki był temat twojej pracy? 🙂

  • Odpowiedz
    Justyna
    12 stycznia 2016 at 21:46

    Gratulacje! BTW: Uwielbiam zdjęcia liści. Sama ciągle je fotografuje.