Food

SUSHI KROK PO KROKU

DSC_4569

Już za kilkanaście dni, moja najlepsza przyjaciółka z czasów studiów, wraca do Polski po sześciu miesiącach spędzonych w Chinach. Wreszcie będziemy miały okazję znowu wygadać się za wszystkie czasy. W związku z tym, że nie mogę doczekać się jej powrotu, postanowiłam w ten weekend sprawdzić swoje umiejętności kulinarne i przygotować sushi. To w końcu jedno z najbardziej znanych w Europie dań azjatyckich. Mimo, że daleko mi do prawdziwych sushi masterów, chciałam pokazać Wam, że przy odrobinie dobrych chęci, każdy może je zrobić w domowym zaciszu.  Poniżej znajdziecie moje ulubione połączenia.

Do wykonania pysznego sushi potrzebujemy:

SUSHI SKŁADNIKI

SUSHI

  1. W garnku gotujemy wodę na ryż. Na każde 100 g ryżu potrzebujemy 250 ml wody. Ryż płuczemy do momentu, aż woda będzie przeźroczysta. Następnie wrzucamy go do wrzącej wody, przykrywamy pokrywką i gotujemy około 10 min, aż ryż wchłonie całą wodę.
  2. W drugim garnku podgrzewamy ocet ryżowy, dodajemy do niego sól i cukier, po rozpuszczeniu cukru ściągamy z ognia i dodajemy do ugotowanego ryżu. Po wymieszaniu całości ryż odstawiamy do wystygnięcia. Gdybyśmy zaczęli robić sushi z gorącym ryżem nasze liście Nori stałyby się gumowate.
  3. Podczas gdy ryż będzie stygł, bierzemy się za przygotowanie reszty składników. Obieramy krewetki, obtaczamy je w tempurze i smażymy na patelni na złoty kolor.
  4. Mango, awokado i ogórka kroimy w równe paski.
  5. Kiedy wszystkie składniki będą już pokrojone, a ryż będzie chłodny możemy zabrać się za zawijanie rolek. Mój sposób poniżej.

SUSHI KROK PO KROKU 2

6. Na chropowatej części nori układamy cienką warstwę ryżu, zostawiając z góry i z dołu 2 cm wolnego miejsca.

7. Następnie po jednej stronie układamy ulubione składniki- ja wybieram łososia lub krewetki w tempurze, do tego serek śmietankowy, ogórek i na zmianę awokado lub mango. Wybór składników zależy tylko i wyłącznie od Was 🙂

8. Kiedy wszystkie składniki są już ułożone, przy pomocy bambusowej maty lub foli spożywczej, zaczynamy zwijać nasze nori ,mocno je dociskając.

9. Gotową rolkę kroimy ostrym nożem na kawałki o szerokości 1,5-2,0 cm.

10. Pokrojone kawałki możemy posypać sezamem. Podajemy je z sosem sojowym, wasabi i marynowanym imbirem.

DSC_4501

DSC_4506zmn

Jestem ciekawa z jakimi dodatkami Wam sushi smakuje najbardziej? Podzielcie się w komentarzach swoimi przepisami.

DSC_4539

Odpowiedz na „BETYAnuluj

41 komentarzy

  • Odpowiedz
    KAPETKA
    23 stycznia 2016 at 22:09

    Jadłam sushi dwa lata temu i nie przypadło mi zbytnio do gustu, ale smaki się zmieniają, więc dzięki temu postowi spróbuję sama wykonać sushi. Zawijanie wygląda troszkę skomplikowanie, ale z przyjemnością spróbuję 🙂 Lubię kulinarne wyzwania 🙂

  • Odpowiedz
    KAPETKA
    23 stycznia 2016 at 22:12

    Chciałam jeszcze dodać, że piękne zdjęcia 🙂 Naprawdę super 🙂 Ja się dopiero uczę 🙂 Robisz zdjęcia na bloga telefonem czy aparatem? Wychodzą boskie, więc chciałabym wiedzieć. Ładny, przecierany blat 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Iza
    23 stycznia 2016 at 23:40

    Świetny wpis , kocham sushi :3

  • Odpowiedz
    Fashionandcash
    24 stycznia 2016 at 02:18

    Fantastycznie przygotowany post, podziwiam Cię za te ambicje kulinarne 🙂

  • Odpowiedz
    Ania
    24 stycznia 2016 at 09:57

    Hej bardzo cenię ciebie i jakość Teojego bloga. Naprawdę. Ale Sushi to danie japońskie a nie chińskie. Strasznie denerwuje mnie gdy ludzie nie odróżniają Chin od Japoni bo jednak te kraje i mieszkańców dzieli przepaść kulturowa. Pewnie koleżanka ci to wytłumaczy jak przyjedzie 😉

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      24 stycznia 2016 at 12:55

      Aniu, ale ja w poście nigdzie nie napisałam, że sushi jest daniem chińskim, tylko azjatyckim.

    • Odpowiedz
      Eliza
      26 stycznia 2016 at 11:07

      W zasadzie pierwsze wzmianki o sushi pochodzą z terenu Chin i to tam pierwszy raz wykorzystywano metodę fermentacji jako sposób na przygotowanie ryby. Więc uściślając sushi pochodzi z terenu Chin 🙂

      • Odpowiedz
        Charlize Mystery
        27 stycznia 2016 at 19:10

        Nie ma co się spierać:) Ważne, że jest to potrawa ze wschodniej Azji:)

  • Odpowiedz
    Eliza
    24 stycznia 2016 at 12:19

    Robisz sushi na zwykłym ryżu? Przecież to zupełnie inny ryż! Ryż do sushi się klei i gotuje ok. 2h. Żeby uzyskać taką konsystencję zwykłego ryżu, trzebaby go rozgotować, czyli pozbawić smaku i jakiejkolwiek konsystencji.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      24 stycznia 2016 at 13:06

      W którym miejscu przeczytałaś, że robię sushi na zwykłym ryżu?? W przepisie zaznaczyłam, że potrzebujemy specjalnego ryżu do sushi.
      Ryż do sushi firmy „house of asia’ czy nawet ten kupiony podczas tygodnia azjatyckiego w Lidlu nie wymaga gotowania 2h, tylko 10-15 min! Nie spotkałam się jeszcze z ryżem do sushi, który trzeba gotować tak długo.

  • Odpowiedz
    Ola
    24 stycznia 2016 at 12:22

    uwielbiam sushi! przeważnie kupuję już gotowe w sklepie, albo jem w restauracjach, ale od czasu do czasu napadnie mnie ochota na domowe sushi 😀 też nie należę do mistrzów sushi, ale sama zabawa w kuchni jest świetna ! <3

    • Odpowiedz
      Eliza
      25 stycznia 2016 at 14:07

      Zwracam honor, spojrzałam tylko na obrazek, gdzie ryż był podpisany „ryż” (oglądanie blogów w pracy na telefonie… ;)). Ale to i tak pierwszy ryż, z którym się spotykam, który gotuje się tak krótko. Mój kolega jest sushi masterem w Domu Sushi i od niego zawsze dostaję ryż, stąd to przekonanie o 2h.

  • Odpowiedz
    Anka
    24 stycznia 2016 at 14:38

    Fajne zdjęcia. Fajny przepis. Nie fajne dziewczyny które czytają chyba tylko nagłówki. Hmm ja kupuje gotowe sushi w biedrze lub lidlu. Wiem wiem to pewnie syf. Ale czasem mnie tak najdzie 🙂

  • Odpowiedz
    Ev
    24 stycznia 2016 at 15:51

    Wygląda rewelacyjnie i pewnie tak samo smakuje 🙂 Super post! :*

  • Odpowiedz
    Aga
    24 stycznia 2016 at 16:34

    Kilka lat temu pierwszy raz kupilam gotowe wegetarianskie sushi i zastanawialam sie jak ludzie moga jesc takie paskudztwo;) po jakims czasie za namowa chlopaka zrobilam drugie podejscie i zakochalam sie! Zostalam fanka sushi ale przyznam szczerze ze migdy nie robilam w domu. Dzieki za inspiracje! Jutro ode po potrzebne skladniki:):)

  • Odpowiedz
    Ewelina
    24 stycznia 2016 at 18:54

    Ja robie ryż nieco inaczej. Dodaję dodatkowo marchewkę podgotowana z sosem sojowym, solą i cukrem. I koniecznie wasabi 🙂 Moi znajomi zawsze proszą się o zrobienie sushi 🙂 mango brzmi ciekawie 🙂

  • Odpowiedz
    Agata
    24 stycznia 2016 at 20:26

    Karolino, ja mam pytanie z całkowicie innej beczki.
    Czy Ty bądź któraś z czytelniczek Twojego bloga mogłaby mi pomóc i powiedzieć ile kosztuje rejs katamaranem dla 2 osób w Sopocie (lub przynajmniej ile to kosztowało w zeszłym roku, zdaję sobie sprawę, ze cena w 2016 może się różnić). Szukam i szukam po całym internecie i nie mogę znaleźć nigdzie informacji co do ceny. A widziałam u Ciebie w którymś z wakacyjnych postów (bądź na IG), że byłaś ze swoim Adrianem na katamaranie właśnie.
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam,
    Agata 🙂

  • Odpowiedz
    Kamila
    24 stycznia 2016 at 22:32

    To już wiem co będę robić przez ferie

  • Odpowiedz
    Basia
    25 stycznia 2016 at 00:02

    Witam, piszesz ze krewetki otaczamy w tempurze i smazymy… hm tempura to warzywa lub owoce morza usmazone w wysokiej temperaturze, jak można je więc otaczać w tempurze?

  • Odpowiedz
    Gosia
    25 stycznia 2016 at 12:39

    Sushi chyba wszystkich dzieli, na tych, którzy nie jedli, jedli i posmakowali oraz jedli i nie posmakowali 😉 Ja ciągle zaliczam się do tej ostatniej grupy – moje doświadczenia z sushi były dość przykre.

  • Odpowiedz
    BETY
    25 stycznia 2016 at 14:29

    Jeżeli sushi, to tylko z surową rybą – naturalnie wysokiej jakości, albo wegetariańskie. Nigdy nie zamawiam, ani nie robię sushi z gotowaną, wędzoną lub smażoną rybą/owocami morza. Dla wszystkich, ktòrzy raz spròbowali i się zrazili : Tajemnica pysznego i zdrowego sushi tkwi w wysokiej jakości i świeżości produktòw. Jeżeli ktoś kupuje gotowce w Lidlu i się źle czuje po zjedzeniu lub zwyczajnie mu nie smakuje, to jest sam sobie winien. Lepiej zrobić sushi z samym ogòrkiem, niż kupić w supermarkecie. Pozdrawiam☺

    • Odpowiedz
      Katia
      27 stycznia 2016 at 10:22

      Oczywista oczywistość – sushi z zamiennikami surowej ryby to profanacja.

      • Odpowiedz
        Charlize Mystery
        27 stycznia 2016 at 19:08

        Niestety nie każdy lubi jeść surową rybę, więc trzeba sobie jakoś radzić:)

        • Odpowiedz
          Magda
          27 stycznia 2016 at 22:55

          to nie nazywaj tego sushi

          • Charlize Mystery
            28 stycznia 2016 at 08:42

            W kartach w restauracjach funkcjonuje to pod nazwą sushi, więc tego będę się trzymała. Pozwólmy jeść innym to na co mają ochotę i nie zaglądajmy im w talerz:)

        • Odpowiedz
          BETY
          27 stycznia 2016 at 23:29

          Nie każdy lubi jeść surowe mięso, ale to nie znaczy, że robi tatara z kotleta mielonego 🙂

          • Charlize Mystery
            28 stycznia 2016 at 08:39

            Na szczęście nawet w restauracjach podających sushi można dostać smażoną rybę, więc skoro jest wybór to każdy ma prawo jeść sushi z tym z czym lubi i innym nic do tego:) Nie trzeba zaglądać innym w talerz, niech jedzą to co lubią:)

          • BETY
            28 stycznia 2016 at 17:27

            Z tym sushi ze smażoną rybą, jest tak, jak z torebką Prady z tureckiego bazaru, obie te rzeczy to podròbki. Oczywiście nikt nikogo nie zmusza do jedzenia surowej ryby, ale osobiście kiedy widzę w Sushi-barze przejeżdżające mi koło nosa kąski z usmażoną rybą – bo przyznaję, że się pojawiają – zawsze czuję niechęć, bo myślę sobie, że skoro tą rybę usmażyli, to pewnie nie była dość świeża, by ją zjeść na surowo. W 100 % zgadzam się z Tobą Karolino, że każdy ma prawo jeść to, co lubi, ale umieszczając ten wpis na swoim blogu, powinnaś się z tym liczyć, że ktoś Ci zaglądnie do talerza:-)

          • Charlize Mystery
            28 stycznia 2016 at 19:00

            W pełni szanuje Twoje zdanie, proszę tylko o uszanowanie moich upodobań kulinarnych:)

        • Odpowiedz
          Ala
          9 lutego 2016 at 22:46

          Co za bzdury! Mieszkam w Düsseldorfie i mam wielu znajomych z Japoni,ktorzy czesto sami przygotowuja Sushi z pieczona ryba.Chodze rowniez do bardzo dobrych restauracji Sushi(np.Nagaya w Düsseldorf) i tam rowniez podawane jest takie Sushi.

  • Odpowiedz
    Iwona
    25 stycznia 2016 at 15:13

    Ja dodaje jeszcze czerwona papryke. Tak po mojemu 🙂

  • Odpowiedz
    muszka
    25 stycznia 2016 at 19:18

    Uwielbiam:) mój mąż pracuje z Koreańczykami i mi czasem przynosi sushi od nich:) . Sama też robię:)

  • Odpowiedz
    Monika J.
    25 stycznia 2016 at 23:27

    Robię różne wersje. Zawsze bazą są krewetki, łosoś lub pasta rybna. Z dodatków: ogórek zielony i pikantny korniszon, avokado, papryka surowa i marynowana, ser kozi. Barwię ryż na jakieś fajne kolory. U mnie w domu nikt nie lubi wasabi więc przygotowuję sos hoisin i sos czosnkowy.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      28 stycznia 2016 at 08:43

      I to jest najlepsze w domowym sushi, możemy je zjeść z czym tylko nam się zamarzy:)

  • Odpowiedz
    Glam Mama
    27 stycznia 2016 at 22:34

    Jedna drobna korekta językowa. Tempura (天ぷら) to nazwa potrawy. Składnik tej potrawy w postaci suchych okruszków bułki to panko (パン粉), czasem zwany wręcz nihon no panko (日本のパン粉) (japońskie panko) dla podkreślenia, że nie chodzi tu o znaną Polakom bułkę tartą, lecz o jej japońską odmianę (^_^).

  • Odpowiedz
    PASSION IS MY GREAT LOVE
    1 lutego 2016 at 20:22

    Świetne zdjęcia! Z chęcią wypróbuję Twojego przepisu.

  • Odpowiedz
    Panczenka
    12 lutego 2016 at 15:53

    Witam

    U mnie żadna impreza nie może odbyć się bez sushi. Jutro kolejna. Eksperymentuję z różnymi rodzajami. Wszyscy je uwielbiamy.

  • Odpowiedz
    Marlena
    14 lutego 2016 at 14:45

    Zrobiłam pierwszy raz sushi wg Twojego przepisu, krok po kroku i wyszło pyszne! Wykorzystalam łososia, surimi, awokado, mango i serek śmietankowy. Bardzo Ci dziękuję za przepis! Zdjęcia świetne! Pozdrawiam

  • Odpowiedz
    karpioszka1988
    17 lutego 2016 at 22:13

    Bardzo piękne zdjęcia, sam będe próbować. a co zrobić jeśli ryżu za dużo ugotuję?jak go nalezy przechowywac do następnego dnia?jest jakas metoda