Podróże

12 miejsc, które musicie zobaczyć na Krecie- praktyczny poradnik

Po zeszłorocznym wyjeździe na Kretę, wydawało mi się, że zwiedziłam już wszystkie najważniejsze punkty jej zachodniego krańca. Odwiedziłam przecież największe miasta, plaże, samochodem przejechałam w tydzień ponad 500 km. Jak się okazało byłam w sporym błędzie. Przewodniki owszem, pokazują ciekawe, turystyczne miejsca, ale przecież poza nimi kryje się wiele innych interesujących zakątków, o których wiedzą tylko lokalni mieszkańcy i osoby, które jeżdżą na Kretę od lat. Jedną z takich osób jest moja koleżanka, która na Krecie była co roku przez dobrych kilka lat i poznała wyspę jak własną kieszeń. Co więcej, ma specjalną mapę z zaznaczonymi miejscówkami, które trzeba zobaczyć. Dzięki temu odkryliśmy Kretę na nowo. Oczywiście w związku z tym, że byliśmy tam z moimi rodzicami, to kilka miejsc zobaczyliśmy ponownie – zresztą grzechem byłoby nie pojechać drugi raz na przykład na Elafonisi. W ciągu 7 dni zrobiliśmy ponad 800 km bijąc tym samym zeszłoroczny wynik 🙂 Kumulując wrażenia z ubiegłego roku i z ostatniego wyjazdu, zebrałam dla Was wszystkie miejsca, które moim zdaniem warto odwiedzić w zachodniej części Krety. Jeśli jesteście ciekawi co znalazło się na liście to zapraszam do lektury.

Jeśli rok temu nie czytaliście wpisu ze wszystkimi praktycznymi wskazówki na temat wyjazdu na Kretę, zerknijcie tutaj. Zebrałam tam dla Was informację na temat hotelu, lotów, jazdy samochodem czy wynajmu samochodu.

1. Chania

To właśnie do tego miejsca na Krecie latają samoloty z Warszawy. To drugie co do wielkości miasto na wyspie. Co sprawiło, że aż tak spodobało mi się w Chanii? Największym jej atutem jest zachwycająca zabudowa. To wszystko za sprawą Wenecjan, którzy w XIII wieku zdobyli miasto i zaczęli jego rozbudowę. Główną atrakcją jest przepiękny port z latarnią morską, wzdłuż którego ciągną się niezliczone restauracje z lokalnymi potrawami. W porcie znajdziecie również dawny meczet Janczarów oraz 9 arsenałów, które przed wiekami służyły do przechowywania zimą galer.

 

W Chanii małe, wąskie uliczki mają cudowny klimat. Są kolorowe, pełne kwiatów, przyjaznych Greków. Warto się w nich ‘zgubić’ i przejść je wszystkie. Obiecuję, że nie pożałujecie.

Nawet sklepiki i szyldy przed butikami wyglądają stylowo i są bardzo przemyślane. Myślę, że to też tworzy klimat miasta.

2. Rethymnon

Drugie z większych miast, które miałam okazję odwiedzić na Krecie.

Moi rodzice podzielili mój pogląd z zeszłego roku – Rethymnon jest bardziej zatłoczony i turystyczny niż Chania. Więcej w nim sklepików , w których znajdziecie koszulki z przeróżnymi nadrukami, łyżki z drzewa oliwnego, oliwę, biżuterię i inne podobne drobiazgi.  Nie zmienia to jednak faktu, że gdy odejdzie się w boczne uliczki, od tych głównych, to podobnie jak w Chanii możecie poczuć świetny klimat tego miasta.

Plusem wąskich uliczek jest to, że nie mogę tam wjechać żadne samochody, dlatego łatwiej o dobre zdjęcie 🙂 Kiedy wybierzecie się w okolicę portu, znajdziecie długi deptak porośnięty z obu stron palmami!

W Rethymnon warto zjeść też świeżą rybę – a to wszystko z pięknym widokiem na port.

3. Vouves – najstarsze drzewo oliwne

Na Krecie, w miejscowości Vouves (28 km na zachód od Chanii) rośnie najstarsze drzewo oliwne na świecie. W obwodzie ma ono ponad 12 m. Według naukowców może mieć ponad 4 tysiące lat! Drzewo ciągle owocuje i co roku zbierane są z niego oliwki.

Tuż obok niego, znajduje się miejscowe Muzeum Drzewa Oliwnego, w którym można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat tych drzew i uprawy oliwek. W związku z tym, że dotarliśmy tam późno nie udało nam się wejść do środka. Za to mogliśmy podziwiać ogródki mieszkańców, którzy mają domy tuż obok muzeum. Rosły w nich pomarańcze, cytryny, orzechy, limonki i figi. Ile bym dała, żeby mieć ogród z takimi drzewami!

Jakieś 200 metrów dalej, na wzgórzu znajduje się niewielki kościółek. Z placu obok rozciąga się przepiękny widok na dolinę szczelnie wypełnioną drzewami oliwnymi. Gdzie nie spojrzymy, widzimy same drzewa oliwne. Widok absolutnie bezcenny.

4.Plaże

Piękne plaże to niewątpliwie jeden z najmocniejszych atutów Krety. Obok trzech najważniejszych, o których wspominałam Wam w zeszłym roku do mojej listy dołączyły trzy kolejne, które nie ustępują tamtym. Wszystkie sześć opiszę Wam poniżej.

Balos

W tym roku nie znaleźliśmy chwili, by pojechać na jedną z najbardziej znanych plaż na Krecie. Piękna laguna Balos to obowiązkowy punkt zwiedzania. Można się na nią dostać na dwa sposoby. Po pierwsze promem, który wypływa z Kissamos. Czas rejsu to godzina, a koszt biletu dla jednej osoby to 27 euro. Przy okazji wycieczki statkiem, możecie też zobaczyć Gramvousę – małą wysepkę obok Balos, na której znajduje się zabytkowy, 16-wieczny zamek. Tam również cumuje prom.

Druga opcja to wyprawa samochodem. Tak właśnie zrobiliśmy w zeszłym roku. Droga nie należy do najprzyjemniejszych, trwa również godzinę, mimo że trasa to zaledwie 20km z Kissamos. Niestety po kamienistej, wąskiej drodze tuż nad przepaścią, nie sposób jechać szybciej niż 15 km na godzinę. Po dojechaniu na parking, wysiadałam „zielona” z samochodu, a po tym czekał nas jeszcze dwukilometrowy spacer w dół na plażę. Widok z góry jest jednak niesamowity i zapiera dech. Kolory są na żywo absolutnie jak na zdjęciach z katalogów lub z Pinteresta.

Musicie jednak pamiętać o jednej ważnej rzeczy. Po całym dniu leżenia na plaży będziecie musieli się potem wspiąć po schodach na górę do samochodu, a następnie przejechać jeszcze raz wyboistą trasę. Także wybór środka transportu zależy od Was 🙂

Elafonisi

Ogromna plaża słynąca z różowego piasku. Jego kolor to zasługa drobno pokruszonych muszelek. Parking przy plaży jest bardzo duży i spokojnie znajdziecie na nim miejsce (mimo, że w sezonie jest tam bardzo dużo turystów). Będąc na Elafonisi pamiętajcie, że jest tam spory wiatr, który będzie chciał porwać Wasze nakrycia głowy, więc jeśli nie chcecie biegać do wody po kapelusz (tak jak ja robiłam kilka razy), to zostawcie go w samochodzie albo ukryjcie za skałą.

Na plaży w sezonie dostępne są leżaki – w opcji pod parasolem lub wolnostojące. Jeśli dobrze pamiętam za zestaw 2 leżaków pod parasolem płaci się 8 euro, a za jeden leżak pod chmurką 3 euro.

Kedrodasos

Pierwsza z odkrytych przeze mnie nowych plaż. To wszystko dzięki Ani i jej mapie.Znajduje się zaledwie 2 km od Elafonisi. Jest ogromna, piękna i praktycznie pusta. Mały parking, na nim dosłownie kilka samochodów. Przy plaży sporo zatoczek, w których można schować się od wiatru i łapać promienie słoneczne, których na Krecie nie brakuje. Jest też szlak turystyczny, którym można udać się na mały trekking.

Seitan Limania

Niedaleko lotniska znajduje się bardzo mała i trudno dostępna plaża, na którą prowadzi niezwykle kręta droga bez barierek. To jednak nie koniec. Po zaparkowaniu samochodu czeka nas trudny 10-15 minutowy stromy spacer w dół po kamieniach (wybierzcie drogę po prawej, a nie po lewej stronie!) , dlatego nie warto wybierać się tam w klapkach. W przeciwnym wypadku niepotrzebnie ryzykujecie swoje zdrowie. Nie polecam odwiedzać tej plaży jeśli będziecie na Krecie z dzieciakami lub ze zwierzakami.

Co czeka na tych, którzy dotrą na sam dół? Mała plaża osłonięta ze wszystkich stron ogromnymi skałami, po których spacerują sobie kozy. Do tego turkusowa woda (dość szybko robi się bardzo głęboka). Poza tym na plaży nie brakuje amatorów skoków do wody. Jeśli jesteście odważni możecie wspiąć się na jedną ze skał i skoczyć w głąb morskich fal. W związku z tym, że nie potrafię pływać nie odważyłam się na skok.

Falasarna

Numer jeden na mojej liście plaż na Krecie. Ogromna, szeroka, z dużą ilością wolnych leżaków, praktycznie pusta. Jej największym atutem są przepiękne zachody słońca i moment, w którym chowa się ono za horyzon tuż nad wodą. Gdybym mogła spędzałabym tam każdy wieczór, wpatrywałabym się w pomarańczowe niebo i słuchała szumu fal.

Ravdoucha

Moje ostatnie plażowe odkrycie. Do Ravdouchy wiedzie bardzo kręta i momentami również stroma droga.

Po zjechaniu na sam dół czeka na Was bardzo surowa plaża na której znajdziecie dużą ilość głazów i kamieni. Jest tu bardzo spokojnie i cicho. W ciągu dnia nie spotkacie na plaży zbyt wielu osób. Obok niej znajduje się niewielki pensjonat oraz restauracja.

5. Jezioro Kournas

Nie samymi plażami człowiek żyje. Kreta to również piękne góry Białe, a u ich stóp znajduje się największe słodkowodne jezioro na wyspie. Jego nazwa – Kournas – wywodzi się od arabskiego słowa oznaczającego… jezioro. Można w nim spotkać żółwie słodkowodne czy węże wodne, a na jego brzegu wygrzewają się dzikie gęsi. Będąc nad jeziorem za 7 euro możemy sobie wypożyczyć rower wodny.

Przy brzegu jezioro jest bardzo płytkie, niech Was to jednak nie zwiedzie. W najgłębszym miejscu ma ono 45 metrów głębokości. Mała podpowiedź dla Was – wybierając się nad Kournas koniecznie zróbcie to rano, kiedy słońce dopiero będzie wschodzić. Dzięki temu wszystko będzie odbijało się w tafli jeziora tworząc niesamowite efekty na zdjęciach.

6. Kissamos

Kissamos było naszą bazą wypadową zarówno rok temu jak i teraz. Jest świetnie usytuowane, dzięki czemu zarówno na Balos, Falasarnę, Elafonisi czy do Chani dojedziecie w ciągu godziny. Kiedyś było to doskonale rozwijające się miasteczko, które przyciągało więcej turystów niż Rethymnon. Niestety budowa portu sprawiła, że morze zabrało największy i najładniejszy kawałek plaży, położony tuż przy bulwarze. Jak to w takich przypadkach bywa, na jej odbudowę zwyczajnie nie ma w tym momencie pieniędzy, dlatego rozwój miasta najzwyczajniej w świecie się zatrzymał. Mimo tego warto poza nocowaniem w tym miejscu zwiedzić okolicę, bo można się tu natknąć na super miejsca, np wykuty w skale kościół Agios Ioannis. Drugim kościołem, który warto zobaczyć w Kissamos jest kościół św. Spirydona. Jego wnętrze jest przepiękne, moją szczególną uwagę zwróciła podłoga, wykonana z drobnej mozaiki, na której przedstawiono najważniejsze kościelne symbole.

Poza tym polecam Wam spacer nadmorskim bulwarem, szczególnie wieczorami. Tutaj również zachody słońca robią wrażenie 🙂 Centrum miasta wieczorami tętni życiem, jest tu pełno restauracji sklepów, można też wypożyczyć samochód, motor czy rower.

7. Jedzenie

Ostatni punkt na mojej liście, ale kluczowy i nie można go pominąć. Grecja słynie bowiem z przepysznej kuchni. Nigdzie na świecie sałatka grecka czy kreteńska nie smakuje tak jak tutaj. Smak warzyw, sera czy oliwek jest nie do podrobienia. Podobnie zresztą jak szaszłyki z grilla czy gyros. Do tego świeżo wyciskany sok z pomarańczy i nic więcej nie byłoby mi potrzebne do szczęścia. Jako fanka pomidorów miałam tu swój mały raj 🙂

Miejsca, które Wam polecam to:

-Taverna Sunset w Kissamos

-Sto Plai- w drodzę na plażę Falasarna

Na koniec mam dla Was zdjęcia, które chyba nie wymagają komentarze. Po prostu takie widoki znajdziecie na zachodniej Krecie i to powinno Was przekonać do odwiedzenia tych pięknych i magicznych miejsc.

Mogą Ci się spodobać także

Zostaw komentarz. Twój adres e-mail nie będzie widoczny

23 komentarze

  • Odpowiedz
    Joanna M.
    19 czerwca 2018 at 20:55

    Przepiękne zdjęcia. Zachodnia Kreta potrafi zauroczyć. Mnie zauroczyła. Latem miałam zamiar spędzić urlop w Hiszpanii, ale chyba zmienię plany. Zachęciły mnie Twoje zdjęcia do wybrania się na Kretę.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      26 czerwca 2018 at 08:05

      Kreta jest absolutnie urokliwym miejscem. Polecam wybrać się tam poza sezonem kiedy jest spokojnie i cicho 🙂

  • Odpowiedz
    Magda
    19 czerwca 2018 at 21:50

    Zdecydowanie zabrakło na tej liście Wąwozu Samaria – mój nr 1 na Krecie! Ja polecam jeszcze Ajos Nikolaos we wschodniej części wyspy, z bardzo urokliwą dzielnicą portową i jeziorem Wulismeni – mniejsze, ale bardziej urokliwe niż jezioro Kournas. Moim zdaniem warto też udać się do Knossos (niedaleko Heraklionu) i zobaczyć ruiny pałacu króla Minosa.
    P.s. Nie tylko do Chani latają samoloty z W-wy, do Heraklionu z W-wy też mozna dolecieć 😉

  • Odpowiedz
    Iza
    19 czerwca 2018 at 22:18

    Świetny wpis Karola 👍 jesrem akurat we wschodniej części Krety, też bardzo polecam. Tu tereny bardziej dziewicze. Podpisuję się dwiema rękami: Kreta jest przepiękna! Pozdrawiam z Makry Gialos 😉

  • Odpowiedz
    Shju
    20 czerwca 2018 at 15:58

    Aż chce mi sie tam pojechać. Może uda sie w przyszłym roku. Za ładne zdjęcia dodajesz 😉

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      26 czerwca 2018 at 08:06

      Pracujemy nad tym z Adim by były jeszcze lepsze 🙂

  • Odpowiedz
    Al
    20 czerwca 2018 at 16:37

    Byłam na Krecie rok temu w zeszłym roku – odwiedziłam praktycznie wszystkie z wymienionych przez Ciebie miejsc 🙂 najbardziej w pamięci utkwiło mi jezioro i pływanie po nim rowerkiem wodnym – można było zesjść z niego do wody i kąpać się na środku jeziora w wodzie o niesamowitym kolorze! Jestem zachwycona również zatoką szatana – wracaliśmy tam aż dwukrotnie, zawsze przed 8 rano, dzięki czemu przez około godzinę mieliśmy plaże tylko dla nas i nie było też problemu z zaparkowaniem auta. Plaża bardzo szybko się zapełnia – o 11 się już stamtąd zbieralismy. Dzięki wczesnym przyjazdem mamy z tej plaży niesamowite zdjęcia bez ludzi w tle. Potiwerdzam, że prawa droga jest lżejsza, aczkolwiek ja za pierwszym razem szłam lewą, w japonkach i z nadmuchanym wielkim flamingiem. Dałam radę, chociaż nie wspominam tego miło 🙂 jadąc z plaży polecam zwiedzić również sam półwysep i jego klasztory – krajobrazy są niesamowite. Na Krecie jest jeszcze jedno miejsce, które absolutnie trzeba odwiedzić – wąwóz Samaria. Przejście zajmuje kilka godzin, a powrót jest trudny logistycznie, ale absolutnie warto!

  • Odpowiedz
    Ewa Macherowska
    20 czerwca 2018 at 21:48

    Marzenie <3

  • Odpowiedz
    Aneta S
    21 czerwca 2018 at 08:47

    Te zdjęcia są przepiękne. Marzy mi się podróż na Kretę! 🙂

  • Odpowiedz
    Patrycja
    21 czerwca 2018 at 10:56

    Piękne zdjęcia, na szczęście będąc na Krecie wiele z tych miejsc odwiedziłam do innych na pewno wrócę!

  • Odpowiedz
    Ewa
    21 czerwca 2018 at 13:05

    Najstarsza ponad 2000 letnia Oliwka rośnie na terenie miejscowości Mitrovica w Czarnogórze 🙂

  • Odpowiedz
    Zielona Karuzela
    21 czerwca 2018 at 17:58

    Trafiłaś idealnie ze wpisem ponieważ na początku lipca brat z bratową wybierają się na Kretę 🙂 Na pewno podeślę im link 🙂

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      26 czerwca 2018 at 08:07

      Kochana, życz im ode mnie udanego wypoczynku, niech później dadzą znać jak im się podobało 🙂

  • Odpowiedz
    Centrum Pożyczek 24h
    22 czerwca 2018 at 13:06

    Świetne zdjęcia. Idealna kolorystyka wieczorami 🙂

  • Odpowiedz
    Gocha
    22 czerwca 2018 at 13:50

    Piękne miejsce, pięknie opisane, jest tak wiele wspaniałych, nieodkrytych miejsc na świecie…

  • Odpowiedz
    Ania
    23 czerwca 2018 at 12:27

    Karolinko, z zapartym tchem oglądam Twoje zdjęcia! Są zachwycające!!! Bardzo żałuję, że w tym roku nie mogę sobie pozwolić na wakacyjne szaleństwo, bo marzyła mi się właśnie Kreta. A Twoja relacja jeszcze bardziej rozbudziła mój apetyt. Cóż, mogę sobie chociaż pooglądać tę piękną wyspę na zdjęciach. 😉 Uściski.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      26 czerwca 2018 at 08:08

      Aniu, mam nadzieję, że w przyszłym roku spełnisz swoje marzenie i pojedziesz na Kretę. Jest absolutnie wyjątkowa 🙂

  • Odpowiedz
    Marlena
    24 czerwca 2018 at 19:08

    Świetny wpis i piękne zdjęcia. Zapragnęlam pojechać na Kretę!
    Karo, planujesz może wpis z propozycjami sukienek na wesele? Jestem bardzo ciekawa, co byś zaproponowała, bo masz wyszukany gust i Twoje stylizacje to zawsze klasa i szyk. Te tiule i pudrowe roze dostepne w sklepach mnie przerazaja, a cos wybrac trzeba 🙂 pozdrowienia

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      26 czerwca 2018 at 08:10

      Przyznam się, że nie planowałam takiego wpisu, ale mogę nad nim pomyśleć, daj znać jaki masz budżet na sukienkę to może uda mi się coś podpowiedzieć. Zaglądałaś do Taranko? Jeśli możesz sobie pozwolić na coś droższego to polecam Ci Patrizie Aryton 🙂

  • Odpowiedz
    Madzia
    24 czerwca 2018 at 19:26

    3 tygodnie temu byłam na Krecie i było cudownie. Fajnie oglądać znajome miejsca. Na Balos się nie wybraliśmy, bo brakło czasu. Tydzień to za mało zdecydowanie na wielkiej Krecie. Zwiedziłam za to Elafonissi, jezioro Kournas, Rethymnon ( zgadzam się, że jest bardziej zatłoczone niż Chania), Chanię (mieliśmy do tego miasta tylko 4km, autobusem 15 minut drogi 🙂 ), jezioro White (w drodze na Elafonissi, bardzo niepozorna, kamienista dróżka do niej prowadziła, jest piękne!), a po drodze różne zamki i piękne miasteczka. Tak jak napisałam wyżej tydzień to zdecydowanie za mało!

  • Odpowiedz
    Ela - themomentsbyela.pl
    26 czerwca 2018 at 12:36

    Boskie wakacje. Na zdjęcia można patrzeć bez końca.

  • Odpowiedz
    Klaudia
    27 czerwca 2018 at 11:37

    Ale się teraz rozmarzyłam… Pędzę szukać tanich lotów na Kretę 😉 Pozdrawiam
    www,kobiecaintuicja.wordpress.com