Uroda

OPERACJA NOSA – WALCZ O SWOJE MARZENIA!

http://blog.emasuvajac.com/

Operacja nosa

Jest rok 1999. Jest też mała, chuda dziesięciolatka o blond włosach, która bardzo, ale to bardzo nie lubi lekcji wf-u. Niechęć ta zostaje pogłębiona, gdy na jednej z lekcji piłka do gry w koszykówkę zamiast w koszu ląduje na jej nosie. Diagnoza lekarska jest straszliwa – złamanie. Myślicie, że to koniec historii? Otóż nie. Kilka dni po zagojeniu się nosa, dziewczynka jest jeszcze bardziej ,,sceptyczna’’ do wf-u, udaje się na kolejne zajęcia. Może wydawać się to śmieszne i niemożliwe, ale sytuacja się powtarza. Znów to mały, dziesięcioletni nosek jest celem i obrywa boleśnie.

Jest rok 2011. Dziewczynka jest już dorosła i od 3 lat prowadzi bloga. W tym momencie zaczyna pojawiać się coraz więcej interesujących kampanii reklamowych i występów w telewizji, a co za tym idzie również złośliwych i negatywnych opinii na temat nosa. Nasza bohaterka jeszcze mocniej czuje, jak bardzo chciałaby wrócić do dawnego wyglądu, lecz bardzo boi się zrobić ten pierwszy krok i podjąć decyzję o wykonaniu zabiegu. Mimo konsultacji z lekarzem nie decyduje się na tak dużą zmianę w swoim życiu. W ten sposób mijają kolejne dwa lata…

Jest rok 2013. Zwyczajna z pozoru rozmowa z koleżanką sprawiała, że zaczynam inaczej patrzeć na całą sytuację. Dzięki temu, że niedawno przeszła ona sama operację nosa, mogę zadać jej bez skrępowania wszystkie nurtujące mnie pytania. Rozmowa ta bardzo wiele mi dała.
Budząc się jakiś czas potem stwierdzam – „Charlize, ogarnij się! Masz kasę na torebki, to i na operację cię stać, więc weź się w garść i zrób coś w końcu dla siebie”. Siadam szybko do laptopa, otwieram stronę upatrzonej wcześniej, najlepszej moim zdaniem prywatnej kliniki, znajduję numer i umawiam się na wizytę. Mimo odległej daty zabiegu jestem pełna optymizmu i wiem, że ta decyzja będzie najlepszą w moim życiu. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy głos w słuchawce informuje mnie, że zwolnił się termin na zabieg i za 4 tygodnie będzie już po wszystkim.
Bez namysłu zgadzam się! W krótkim czasie wykonuję wszystkie potrzebne badania i dbam o siebie, by nie przeziębić się przed operacją. W głowie mam to, co mówił lekarz – operacja potrwa 2 godziny, w klinice zostanę jedną dobę, po 2 dniach wyciągną mi setony, po kolejnych 3 wyciągną szwy, a 10 dni po zabiegu ściągną gips.

Byłam świadoma, że do 3 tygodni po operacji będę zmagała się z zatkanym nosem i dużą ilością siniaków na twarzy, nie wspominając o opuchliźnie. Zupełnie mi to jednak nie przeszkadzało, bo po 6 miesiącach od operacji miałam się cieszyć pełnym efektem zabiegu, który wbrew temu co piszą w Internecie, wcale nie boli, a jedynym dyskomfortem jest konieczność oddychania bez przerwy przez buzię. Do tego czasu musiałam przygotować się na, że nos i jego okolice będą puchły przy wysiłku i zmianach pogody. Zapomniałam również, jak wyglądam w okularach – mam zakaz noszenia ich przez miesiąc, a o opalaniu mogę w tym roku zapomnieć. Jednak najważniejsze w tym jest to, że z każdy dniem mój nos nabiera właściwych kształtów i za jakiś czas będzie wyglądał tak jak dawniej.

Czy operacje plastyczne są w Polsce tematem tabu? Chyba tak… Mam nadzieję, że tym wpisem pomogę choć jednej osobie w decyzji, która może zmienić jej całe życie i sprawić, że pozbędzie się kompleksu. Także, jeśli macie taką możliwość, to nie wahajcie się wyciągnąć ręki po swoje marzenia, bo warto!

Zostaw komentarz. Twój adres e-mail nie będzie widoczny

376 komentarzy

  • Odpowiedz
    Tekstualna
    5 czerwca 2013 at 21:53

    piękna i dzielna!

    • Odpowiedz
      Zabić garsonkę
      5 czerwca 2013 at 23:36

      Bardzo dobra decyzja, najważniejsze żebyś czuła sie z tym dobrze, a opinie innych ludzi można olac! Gratuluje odwagi! Pozdrawiam:)
      PS 3maj sie!

    • Odpowiedz
      Lenny Lemonade
      6 czerwca 2013 at 02:35

      Boze, jak przekonująco to opisałaś. Do tej pory uważałam operacje korekty nosa za „jakieś tam fanaberie”.
      W Twojej sytuacji zmieniam zdanie i podziwiam, że się zdecydowałaś 🙂

    • Odpowiedz
      LenaLona.blogspot.com
      6 czerwca 2013 at 09:04

      Z jednej strony gratuluję bardzo, bo decyzja jest dojrzała i przemyślana. I świetnie, że wprost i szczerze opisujesz swoje motywacje. Natomiast z drugiej strony bardzo smuci mnie fakt, że jednym z powodów zmiany, a zatem jedną z przyczyn kompleksu nosa, był nie kto inni tylko internauci. Niestety ten post jest nie tylko dowodem Twojej odwagi, ale także smutnym dowodem na to, że hejt w sieci istnieje i że może on faktycznie wpływać na ludzkie życie. Mam nadzieję, że wielu hejterom po przeczytaniu tego postu zrobi się głupio. Trzymaj się!
      Ilona

    • Odpowiedz
      Caayenne
      7 czerwca 2013 at 18:18

      Dołączam się do słów. Jesteś piękna.

      Pozdrawiam.

      • Odpowiedz
        Karolina
        14 maja 2019 at 11:58

        Hej, jesteś osobą do której chciałam pół swojego dorosłego życia napisać. No może nie pół ale właśnie od tego momentu w którym świat dowiedział się że zmieniłaś swój niechciany nos. Zmagam się z takim samym problemem. Uważam że mój krzywy i garbaty nos jest moja zmora i marzy mi się jego poprawa. Dzięki emigracji i temu że zarabiam fizyczną i ciężka pracą mogę odłożyć (i odkładam) pieniądze na ten zabieg. Do 30stki już tak nie wiele a to właśnie ten wiek obrałam sobie za wyznacznik podjęcia się operacji. Mam kilka pytań odnośnie kliniki w której została przeprowadzona Twoja operacja czy jest szansa abyś mi na nie odpowiedziała droga mailowa? Wiadomo co sprawdzone to bezpieczne. Z pewnością jesteś usatysfakcjonowana swoim wyborem kliniki Proszę o kontakt w mailu ❤️

  • Odpowiedz
    surrealistyczna
    5 czerwca 2013 at 21:57

    BRAAWO ! 🙂

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 21:57

    pieknie teraz;)

  • Odpowiedz
    surrealistyczna
    5 czerwca 2013 at 21:57

    brawo ! 😉

  • Odpowiedz
    CATEWALK by Katarzyna Chocyk
    5 czerwca 2013 at 21:58

    <3 tak trzymaj!

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 21:59

    Moim zdaniem nos nie zabierał Ci uroku, ale jeśli tak czujesz się lepiej, to słusznie postąpiłaś 🙂 Na zdjęciach wyglądasz na naprawdę szczęśliwą 🙂

  • Odpowiedz
    Ola
    5 czerwca 2013 at 21:59

    Charlize serdecznie dziękuję !!!
    Miałam pisać do Ciebie osobistego maila, ale krempowałam się pytać, dopóki nie obwieściłaś tego na blogu. Sama zmagam się z decyzją, chętnie posłucham więcej, o efektach już po zakończonym leczeniu, za pół roku.
    Dziękuję za ten post 🙂

  • Odpowiedz
    elza nowak
    5 czerwca 2013 at 21:59

    inaczej wyglądasz ale to dla mnie nie jest istotne najistotniejsze jest to że się nie zmieniasz jako człowiek i to najważniejsze

    http://stylowesos.blogspot.com/

  • Odpowiedz
    Marlena
    5 czerwca 2013 at 21:59

    Ja osobiście bym nigdy nie zrobila sobie operacji ale jesli to bylo to czego chcialas i potrzebowalas to jak najbardziej pochwalam Twoja decyzje 😉 co do tematu tabu… wydaje mi sie ze to nietyle tabu co raczej zlosliwosc ludzka… pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Odpowiedz
    MarieAntoinette
    5 czerwca 2013 at 21:59

    Czuję się wyróżniona!

  • Odpowiedz
    Daga
    5 czerwca 2013 at 22:00

    Gratuluję decyzji! Naprawdę! Podziwiam Cię, że się odważyłaś i zawalczyłaś o swoje marzenia! 🙂

  • Odpowiedz
    Marlena
    5 czerwca 2013 at 22:00

    Ja osobiście bym nigdy nie zrobila sobie operacji ale jesli to bylo to czego chcialas i potrzebowalas to jak najbardziej pochwalam Twoja decyzje 😉 co do tematu tabu… wydaje mi sie ze to nietyle tabu co raczej zlosliwosc ludzka… pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Odpowiedz
    Anna ANTJE
    5 czerwca 2013 at 22:00

    Dokładnie kochana! Świetnie, że napisałaś ten post 😉 Buziaki :*

  • Odpowiedz
    chola
    5 czerwca 2013 at 22:00

    świetny post! Zagrałaś wszystkim hejterom na nosie. I to dosłownie:) Skoro był kompleks, szczególnie, że został on „nabyty”, to czemu tego nie zmienić? PS. Powinnaś pisać więcej postów do czytania:)

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:00

    napisałaś to bo zbyt wiele osób tylko o tym pisało. ale w końcu trzeba bylo przerwac milczenie.
    moze wrocilas do dawnego nosa, ale ja wolalam poprzedni i nie uważałam go za brzydki. mialas dzięki niemu charakter 😉
    ale mimo wszystko gratuluje zdecydowania sie. ja bym sie bala 😉

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:01

    piękny nos, tylko pozazdrościc!:) możesz zdradzić co to za klinika i lekarz?
    Kibicuję Ci !:*

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:01

    Gratuluję odwagi! 🙂

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:01

    jak wcześniej widziałam twoje zdjęcia z nowym nosem to byłam sceptyczna. nawet napisałam ci w jakimś komentarzu, ze tamten bardziej mi się podobał… ale muszę przyznać, że się myliłam 🙂 wyglądasz ślicznie.

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:01

    Sama przeszłam operacje nosa i polecam każdej osobie, która ma taką możliwość i ma problemy ze swoim nosem! 🙂 Pięknie wyglądasz 🙂

  • Odpowiedz
    Siouxie
    5 czerwca 2013 at 22:01

    brawo Karo!!!! Ja tam jestem jak najbardziej „za”. Moim kompleksem zawsze były odstające uszy i jak zdałam maturę to sobie je „zrobiłam”. Uważam, że jeśli ma się kompleksy , odwagę (bo odwaga jest tu bardzo potrzebna) no i oczywiście fundusze (bo nie wszystkich jednak na to stać), to róbmy sobie „dobrze” i już. Ja odkąd zrobiłam korektę plastusiowych uszek stałam się inną osobą. Teraz co roku powiększam sobie tez usta bo niestety natura obdarzyła mnie wąskimi linijeczkami (wielokrotnie słyszałam epitety – ma wąskie usta to jest pewnie wredna) i od razu mam lepsze samopoczucie. Do dzieła niezdecydowani – zarówno chirurgia plastyczna jak i medycyna estetyczna są dla ludzi – oczywiście w granicach zdrowego rozsądku i z umiarem 🙂

    • Odpowiedz
      Ala
      6 czerwca 2013 at 10:20

      Gratuluję decyzji Tobie Charlize i Tobie Siouxie.
      Ja marzę o korekcie uszu od dłuższego czasu i pewnie kiedyś nadejdzie dzień, że też się umówię na zabieg 🙂

  • Odpowiedz
    lumpatia
    5 czerwca 2013 at 22:02

    Na prawdę świetny tekst Karolinko. Cieszę się że nie robisz z tego tabu i mówisz o tym otwarcie. Całkowicie popieram Twoją decyzję, mam nadzieję że czujesz się dużo lepiej, bo wyglądasz naprawdę świetnie… Buziaki i trzymaj się ciepło :*

  • Odpowiedz
    Hafija
    5 czerwca 2013 at 22:02

    Pięknie! 🙂

  • Odpowiedz
    VOGUEVA
    5 czerwca 2013 at 22:02

    Pięknie wyglądasz z nowym noskiem! Uważam, że bardzo dobrze, że to zrobiłaś dla samej siebie jeśli była to dla ciebie jakaś przeszkoda i cię to po prostu krępowało, czy denerwowało. Gratuluję!

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:02

    Słuszna decyzja 🙂 w życiu powinno się patrzeć przede wszystkim na siebie 🙂 Pięknie wygladasz! :))

  • Odpowiedz
    chola
    5 czerwca 2013 at 22:02

    Świetny post! Zagrałaś wszystkim hejterom na nosie. I to dosłownie:) Bo skoro kompleks jest, a w szczególności jak jest „nabyty” to czemu tego nie zmienić? PS. Powinnaś pisać więcej postów do czytania;)

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:02

    tak mi się wydawało że poprawiłaś sobie nos.. ślicznie teraz wyglądasz :)))) naprawdę!

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:02

    Charlize, piękny i bardzo osobisty wpis! Gratuluję odwagi i myślę, że tym wpisem zawstydzisz wszystkich „hejterów”, którzy prześcigali się w insynuacjach na temat Twojej ostatniej zmiany image’u. Życzę Ci, abyś dalej mogła spełniać swoje marzenia. Pozdrawiam serdecznie,

    Gabrysia z Krakowa

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:02

    Podziwiam Cię za odwage, ten post… Szczękę zbieram z podłogi. Wyrazy szacunku i uznania!!!! Nigdy nie widzialam problemu w Twoim nosku, z Nowym tez ladnie 🙂

    Ps. Zabieg moze u mojego ukochanego dr Szczyta??:>

  • Odpowiedz
    dorota joniec
    5 czerwca 2013 at 22:03

    WOW!!Zmiana niesamowita, teraz wyglądasz jak top modelka!rewelacja.zdecydowanie zmiana na lepsze. Ja też w dzieciństwie zoperowałam sobie odstające uszy i bardzo się z tego cieszę:)pozdrawiam!

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:03

    Bardzo ładnie, ale „poprzedni” nosek też był ok, to był Twój nos, nos Karoliny po prostu i bynajmniej nie odbierał Ci uroku, wręcz przeciwnie! ale najważniejsze jest to, żebyś Ty czuła się świetnie z samą sobą, a jeżeli teraz tak jest to tylko pozazdrościć i pogratulować! 🙂

    i zdradź nam adres kliniki! 🙂

  • Odpowiedz
    Patrycja Luty
    5 czerwca 2013 at 22:03

    moim kompleksem również jest nos:( i jak tylko będę miała pieniądze to zrobię z tym porządek 🙂

    Pozdrawiam:)

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:03

    Aż się dziwię że to piszę bo raczej jestem przeciwniczką poprawiania urody, ale muszę przyznać, że twoja uroda wyszlachetniała po zabiegu. Wyglądasz pięknie 🙂 zazdroszczę odwagi, nie tylko jeśli chodzi o samą operację 😉
    Michalina

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:04

    Moja droga! Bardzo zainspirowałaś mnie tym wpisem. Sama zastanawiałam się nad operacją nosa, czytałam o tym dużo w internecie. Chciałabym Cię zapytać tylko ile mniej więcej kosztuje taka operacja wraz z pobytem w klinice?
    Gorąco pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:04

    Mam dokładnie to samo. Gdy miałam 9 lat złamałam nos i niestety nie wygląda tak dobrze jak kiedyś… Ja na razie o operacji nie myślę, bo poza tym że nie mam teraz na to środków, to chyba muszę dojrzeć do tej decyzji i być w 100% pewna. Ale dzięki za ten wpis Charlize, cieszę się że trochę przybliżyłaś ten (niestety przez wielu uważany za tabu) temat 🙂
    Pozdrawiam, Ola.

  • Odpowiedz
    Fashionelka
    5 czerwca 2013 at 22:04

    <3

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:04

    Nos jest śliczny, wyglądasz teraz jakoś tak młodziej i bardziej sympatycznie. 🙂

  • Odpowiedz
    karoo .oolinao
    5 czerwca 2013 at 22:05

    BRAWO! Za odwagę w momencie w ktorym zdecydowałaś się na operację, nie uciekłaś sprzed sali operacyjnej i najważniejsze, że się tym z nami podzieliłaś! Jesteś niesamowita, od dawna owiedzam Twojego bloga a po tym wyznaniu, wiem, że nie przestanę.
    Charlize <3

  • Odpowiedz
    Iga.
    5 czerwca 2013 at 22:05

    Brawo! Jestem pełna podziwu, że napisałaś o tym post, bo sama bym chyba tego nie zrobiła!

  • Odpowiedz
    Ive85
    5 czerwca 2013 at 22:05

    pięknie wyglądasz:)

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:05

    Ogromny szacun dla Ciebie! Twoj wpis sprawil ze mam ochote jutro zadzwonic i zapisac sie do kliniki zeby zmniejszyc swoje paskudne uszy, ale bede musiala jeszcze dozbierac pieniazkow;(

  • Odpowiedz
    karoo .oolinao
    5 czerwca 2013 at 22:06

    BRAWO! Za odwagę w momencie w ktorym zdecydowałaś się na operację, nie uciekłaś sprzed sali operacyjnej i najważniejsze, że się tym z nami podzieliłaś! Jesteś niesamowita, od dawna owiedzam Twojego bloga a po tym wyznaniu, wiem, że nie przestanę.
    Charlize <3

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:06

    Wcale nie miałaś krzywego nosa. Zawsze byłaś ładna 😉

  • Odpowiedz
    Anonymous
    5 czerwca 2013 at 22:06

    brawo! wyglądasz super:) też się nad tym zastanawiam, ale zewsząd słyszę, że lepiej nie i że będę wyglądać zwyczajnie, a teraz jest przynajmniej „oryginalnie”… chciałabym mieć ładny zgrabny nosek. jak Ty teraz:)

  • Odpowiedz
    Fashianne
    5 czerwca 2013 at 22:07

    Wyglądasz ślicznie, wszystko będzie na pewno w porządku! Ale tego opalania to współczuję ! 😀

  • Odpowiedz
    antimess
    5 czerwca 2013 at 22:08

    Odwaznie, ze o tym piszesz 🙂 Gratuluje!
    Pozdrawiam W. (tez mnie czeka maly zabieg niedlugo, ale nie nosa 😉

  • Odpowiedz
    kapuczina
    5 czerwca 2013 at 22:08

    Karolino, bardzo odważny wpis i jeszcze odważniejsza decyzja. Operacje plastyczne są w naszym kraju tematem tabu, to prawda, więc myślę, że dobrze, że ubrałaś to w taką, a nie inną formę. Jedyne, co dodałabym, to: nie wahaj się spełniać swoje marzenia, ale zastanów się, czego są one wynikiem! Ty jesteś kobietą, która akceptuje siebie i poprawienie jednego 'drobiazgu’, nie pociągnie za sobą kolejnych (tylko dlatego, że ktoś mógłby uznawać je za 'nieidealne’). Czyta Cię jednak gro kobiet, które poprawiłyby wszystko w sobie i jak nietrudno się domyślić, nie jest to najlepsza droga.

    Wielkie brawa za ten wpis!

  • Odpowiedz
    Sylwia
    5 czerwca 2013 at 22:09

    Bardzo ładny efekt zabiegu, na zdjęciach zupełnie nie widać opuchlizny. Fajnie, że zdecydowałaś się na taki krok, żeby lepiej czuć się sama ze sobą. Jak tylko będę mogła sobie na to pozwolić, zrobię dokładnie to samo, także w 100% Cię rozumiem 😉 I nie zwracaj uwagi na negatywne komentarze! Nie warto 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz
    Who needs Chanel?
    5 czerwca 2013 at 22:09

    Gratuluję odwagi! 🙂