Mówi się, że szminka to jeden z atrybutów kobiety. Ta w czerwonym kolorze od lat gości najczęściej w naszej kosmetyczce. Czym się wyróżnia, że jest tak pożądana przez kobiety na całym świecie?
Pierwsza pomadka do sprzedaży została wprowadzona pod koniec XIX wieku. Jednak kobiety już w starożytności wymyślały sposoby, jak nadać ustom pożądany kolor. Kleopatra używała skruszonych żuków, aby jej usta były mocno czerwone. Brrr!
Trochę inną metodę miała Elżbieta I. „Szminką” nazywano wtedy mieszankę wosku pszczelego i naturalnych barwników.
Współcześnie jedyną trudnością jaką napotykamy, jest wybór koloru. Jak wybrać ten odpowiedni? Kolor włosów, skóry i zębów często ma wpływ decydujący.
Blondynkom najbardziej pasuje czerwień przełamana pomarańczą i ciepły róż. Brunetki powinny wybierać burgund czy malinę. Szatynkom pasują jasne brązy, rude i brzoskwinie. Z kolei dziewczyny rudowłose powinny postawić na kolory rdzawe, pomarańczowo-czerwone i ceglaste.
Posiadaczki śnieżnobiałych zębów będą dobrze wyglądały w ostrej, chłodnej czerwieni , przy żółtej kości zębów powinno się unikać ostrych, ciepłych kolorów.
Jeśli mamy już wybrany „swój” odcień powinniśmy pamiętać o zasadach, które sprawią, że nasze usta będą wyglądały jeszcze piękniej.
1)Pomaluj usta delikatnie podkładem. Będzie to nasza baza pod pomadkę!
2)Tak samo zadziała sposób z chusteczką. Do pomalowanych ust przyłóżmy chusteczkę higieniczną i przejedźmy po ustach pędzlem z pudrem. To wydłuży jej trwałość.
3)Używaj konturówki by szminka nie rozmazywała się poza usta.
4)Konturówka może być również przydatna, by zmienić kształt ust. Ciemniejsza po zewnętrznej stronie pomniejszy je, a jasna pomalowana po wewnętrznej powiększy.
5)Największym problemem przy mocnych kolorach szminek jest to, że zostają na zębach. Wystarczy jednak, że po umalowaniu ust włożysz na chwilę końcówkę palca do buzi, a „zbierze” się na nim nadmiar pomadki.
6)Najważniejsza zasada to „less is more”. Gdy decydujemy się na usta w intensywnym kolorze, oko powinno być umalowane minimalistyczne.
Kiedyś nie wyobrażałam sobie swoich ust w innym kolorze niż nude. Teraz róże i czerwienie stanowią większość w moich zbiorach. Często pytacie mnie o dokładne nazwy kolorów pomadek w stylizacjach. Postanowiłam zebrać je w jednym miejscu.
Niedawno pojawiły się u mnie pomadki marki Estēe Lauder Pure Color Envy Lipstick. W skład kolekcji Envy wchodzi 18 głęboko nasyconych odcieni szminek.
Ich fantastyczną zaletą, którą zauważyłam już pierwszego dnia jest to, że utrzymywały się na ustach aż 6 godzin.
Wybierając kolor pomadki do stylizacji kieruję się również nastrojem. Czerwoną stosuję, gdy chcę się poczuć bardziej pewnie i kobieco, różową, gdy jestem w dobrym humorze, a odcienie nude, gdy nie chcę się wyróżniać.
Zaletą szminek Pure Color Envy jest również nawilżenie. Usta nie potrzebują już błyszczyka i nie wysuszają ust (co jest zmorą w przypadku wielu produktów). Dodatkowo po ich użyciu usta optycznie zwiększają swoją objętość (te z nas, które mają wąskie będą zadowolone!).
A Wy czym kierujecie się dobierając kolor pomadki?
pics by me & pinterest.com
50 komentarzy
ww
1 kwietnia 2014 at 20:23to jest wpis sponsorowany?
Charlize Mystery
1 kwietnia 2014 at 20:26Tak, ta informacja jest zawarta w poście.
mes
1 kwietnia 2014 at 20:55nie rozumiem i jednocześnie odrobinę mnie śmieszy ta „mania” wypytawania „czy to jest wpis sponsorowany?!”.. lub co gorsza wypisywania tego oskarżycielskim tonem.
czy przeglądając gazetę, za każdym razem dzwonicie/piszecie do redakcji aby się upewnić czy artykuł jest sponsorowany?
a zapewniam, że w WIELU (nawet OGROMNIE WIELU) przypadkach tak dokładnie jest.
LUZ :)!
Karolina
1 kwietnia 2014 at 22:44ale przecież tu nikt nie zapytał oskarżycielskim tonem, normalne pytanie, też chciałam o to zapytać, bo chociaż Karo napisała że informacja ta jest zawarta w poście to ja jej nie widzę. Btw. przepiękny jest ten zegarek Korsa, można spytać jaki to model?
Kaja
1 kwietnia 2014 at 20:30Brakuje mi zdjęć Ciebie Karo 🙂 i jak Ty krok po kroku robisz makijaż z użyciem konkretnego odcienia 🙂
heloo
1 kwietnia 2014 at 21:17faktycznie coś nie ma Karo na zdjęciach – może zaskoczy nas kolejną operacją plastyczną!:)
Charlize Mystery
1 kwietnia 2014 at 21:23Nie chciałam, żeby się wydało, ale tak miałam kolejną… Niedługo efekty:)!
Kika
2 kwietnia 2014 at 10:59Haha czytelnicy wszystko wywęszą 🙂
jagoda
2 kwietnia 2014 at 15:51Eeee, widziałam Cię i nic nie zauważyłam. Tylko kolor włosków ładniejszy:) Podchodzi pod blond 😀
gosiaa
2 kwietnia 2014 at 19:18prima aprilis z ta operacja? 😀
ja
2 kwietnia 2014 at 23:28A czy znowu pójdzie ściema typu: dostałam piłką od kosza w cycki i nie chciały mi urosnąć? 😉
Charlize Mystery
5 kwietnia 2014 at 08:42Oczywiście, że prima aprilis. Poza nosem nie robiłam żadnego zabiegu i nie zamierzam robić.
LenaMagdaSpot
1 kwietnia 2014 at 20:33Chyba jestem wyjątkiem, ale irytują mnie wszelkie mazidła na ustach i używam tylko czerwonej szminki od czasu do czasu – mam wrażenie, że w każdym innym kolorze wyglądam źle 😉 A błyszczyki to już w ogóle zgroza! 🙂
wiola
1 kwietnia 2014 at 20:34There is always a lipstick 😉 kolejny ciekawy post, tak trzymać 🙂
Madzia
1 kwietnia 2014 at 20:37Co to za model zegarka
Charlize Mystery
5 kwietnia 2014 at 08:45http://www.michaelkors.com/p/Michael-Kors-Michael-Kors-Mid-Size-Golden-Stainless-Steel-Pink-Face-Three-Hand-Watch-GOLDEN/prod21740019_cat20403_cat35701_/?index=38&cmCat=cat000000cat145cat35701cat20403&isEditorial=false
Paula
1 kwietnia 2014 at 20:44Ostatnio pokochałam szminki:)
Kasia
1 kwietnia 2014 at 20:44A ja nie wiem czemu mam z tymi szminkami wlasnie taki problem, ze moje usta wysuszaja.probowalam roznych lauderek I z kazda jest tak samo.w tej chwili 3 zalegaja mi w szufladzie.srednio lubie ich blyszczyki , bo sa malo intensywne – chociaz mam dwa odcienie, ktore sa wyjatkiem, ale duzym plusem jest rewelacyjny wyglad ust po uzyciu.miekkie I nawilzone.nie wyobrazam sobie natomiast zycia bez kosmetykow do demakijazu estee uwoelbiam ich serum- wszystkie rodzaje.stosuje je od kilku lat I sa u mnie zawsze na polce.uwielbiam tez wszelkie roze do policzkow oraz krem nawilazajacy, ktory jeslu chodzi o tego typu kremy uzywam wymiennie z diorem.ale jednak serum jest the best!
booksandmovies
1 kwietnia 2014 at 21:16Ostatnio zakochałam się w różu podobnym do tego na twoich zdjęciach. Mimo, że jest szatynką o zielonych oczach uwielbiam siebie w tym kolorze. Pomadka do daje niesamowitego uroku, nie trzeba głowić się nad makijażem dzięki niej.
anka
1 kwietnia 2014 at 21:28Hej skąd foty? Gdzie znajdę źródła?
Charlize Mystery
1 kwietnia 2014 at 21:34Wszystkie zdjęcia znajdziesz na pinterest.com
Agnieszka
1 kwietnia 2014 at 21:30Szkoda tylko, że nie ma twoich zdjęć :/
Uwielbiam twoje posty o makijażu, bądz kosmetykach, ale mogło pojawić się chociaż jedno zdjęcie np. jak przy perfumach itd 🙂
Takie tam moje zboczenie Charlize Mysterowe 😀
Ania
1 kwietnia 2014 at 21:43Bardzo fajny post, ale to co mi się rzuca na blogach od pewnego czasu to fakt, że nie jest to post oznaczony jsko współpraca. Fajnie, że piszesz, że sponsorowany, ale jest oznaczony jako „beauty” na głównej stronie, więc czytelnik może czuć się wprowadzony w błąd. 🙂 przepraszam, ale w poście również nic widzę. Jest tylko zdanie – „Niedawno pojawiły się u mnie pomadki marki Estēe Lauder Pure Color Envy Lipstick.” Karo, naprawdę cię cenię, ale przez takie małe wpadki tracisz na wiarygodności :))
Charlize Mystery
1 kwietnia 2014 at 21:47Gdyby na głównej stronie wpis był oznaczony jako sponsorowany, to byłby gorszy od pozostałych i czytelnicy by go nie włączali? Nie dajmy się zwariować 🙂 Absolutnie nie widzę nic złego w zarabianiu na blogach- w końcu jest to nasza normalna praca. Co do wpisu- informacja, że pojawiły się u mnie pomadki plus zalinkowanie oznacza to, że wpis jest sponsorowany. Pozdrawiam!
Magda
1 kwietnia 2014 at 21:58Przecież Karolina podkreślała już wielokrotnie, że jeżeli pojawia się link do jakiejś strony to jest to wpis sponsorowany. Dla mnie nie ma różnicy czy jest to wpis płatny czy nie, Karolina każdy wpis traktuje tak samo profesjonalnie i nie uważam by traciła na wiarygodności przez to.
Ania
1 kwietnia 2014 at 22:52Przepraszam, nie widziałam wcześniej takiej informacji, że jeśli jest link, to post jest sponsorowany :)) nie widzę nic złego w zarabianiu na blogu, śledzę cię od ponad dwóch lat, bardzo lubię stylizację, ale po prostu zauważyłam taką zmianę. Chwilę po zmianie szablonu jeszcze na głównej oznaczałaś, a teraz już nie 🙂 nie chcę się czepiać, tylko to taki mały brak konsekwencji według mnie. Proszę nie uznaj tego za nienawiść czy coś, po prostu myślałam, że konstruktywna krytyka też ma znaczenie. Jeszcze raz podkreślę, że twojego bloga bardzo lubię, wchodzę na niego bez względu na to jaki jest post. Teraz już wiem jak to jest ze sponsorowanymi postami 🙂
Miłego wieczoru :))
Pozdrawiam!
Ps – link jest dużo bardziej dyskretną reklamą, ale tacy niedoinformowani jak ja (:D) mogą czuć się trochę zdezorientowani 😉
Kasia
1 kwietnia 2014 at 21:55Muszę wypróbować szminki Estee Lauder. Do tej pory byłam fanką MAC, ale te kolory wydają się być bardzo ciekawe.
Maria Antonina
1 kwietnia 2014 at 21:59Uwielbiam szminki tak jak Ty:))))
mh30
1 kwietnia 2014 at 22:12Kolory fantastyczne, zgadzam sie z tym ze trudno jest trafic z odpowiednim kolorem. Ja sama mam w szufladzie kilka pomadek,gdyz kiedy je kupowalam bylam przekonana ze tym razem to bedzie ta. Ale dobrych kosmetykow nigdy za malo:) co do wpisow sponsorowanych, to dalibyscie juz spokoj z tymi zarzutami, ile mozna. Przeciez to jej praca.
Paulina
1 kwietnia 2014 at 22:13Hej, mam pytanie odnosnie operacji. Czy po narkozie mialas problemy z wypadaniem wlosow? Ja mam w czerwu operacje i troszke sie martwie moimi wlosami.
Charlize Mystery
5 kwietnia 2014 at 08:47Nie miałam żadnych problemów z włosami.
malwina
1 kwietnia 2014 at 22:22co to za operacja?cycki tym razem?
Charlize Mystery
5 kwietnia 2014 at 08:48Niestety to tylko prima aprilis:) Operacji nie będzie:)
Gocha
1 kwietnia 2014 at 22:43Polecam kosmetyki Estee Lauder, szczególnie pomadki, cienie do oczu, róż do policzków, trochę mniej byłam zadowolona z podkładu Double Wear
Martyna
2 kwietnia 2014 at 00:03Farbuje włosy na rudo, mam jasną karnację, białe zęby, niebieskie oczy, maluje usta na różowo i uważam, że mi pasuje 🙂
Pozdrawiam
joanna
2 kwietnia 2014 at 00:07co za pierdoły powtarzają się ciągle o kolorach! zimne odcienie nie nadają się do żółtych zębów – na zasadzie kontrastu zęby wydają się wtedy bardziej żółte. ja mam żółtawe zęby i wyglądam o wiele lepiej w pomadce pomarańczowa czerwień niż fuksja. ale dobra…
Agata
3 kwietnia 2014 at 08:20No ale dlaczego zaraz pierdoly? Czy musi byc tak agresywnie od razu? Nie podobaja Ci sie wpisy-nie czytaj bloga. Pisz swoj. Powodzenia wtedy zycze z pierdoly & agresja free komentarzami.
mh30
2 kwietnia 2014 at 07:34Podklad double wear light jest o wiele lepszy.
oczynamode
2 kwietnia 2014 at 12:16Ja w doborze szminek trochę kieruję się modą. Zawsze to dobry pretekst by kupić nowy kolor szminki 🙂
Ruda
2 kwietnia 2014 at 14:17Kieruje sie wygoda – nie lubie klejacych sie, rozmazujacych i rozlazacych ustnych malowidel. Mam tylko jedna szminke – Russian Red MAC. Jestem ruda z blada cera i ten kolor rewelacyjnie mi lezy
Monika
2 kwietnia 2014 at 15:24Ja uwielbiam odcień pomarańczowy ♥
Ruda
2 kwietnia 2014 at 15:33A jeszcze z ciekawosci – dlaczego wzdragasz sie jak pomyslisz o kladzeniu zukow na usta? Przeciez robisz to za kazdym razem, kiedy malujesz usta na czerwono, bo czerwony barwnik w szminkach (koszenila) to wlasnie mielone zuczki 😉
Ola
2 kwietnia 2014 at 16:21Świetny, przydatny post 🙂
Katarzyna
2 kwietnia 2014 at 19:54Absolutnie świetny wpis. Dzięki postom sponsorowanym również dowiadujemy się o wielu nowościach. Jak dla mnie bomba!
Karolina Twój blog jest genialny. Jesteś taka śliczna i masz w sobie tyle klasy.
Oglądałam ostatnio zdjęcia z początków bloga, i poczułam się jakbym oglądała swoje stare zdjęcia. Przezabawna kiedyś była moda, a im bardziej kiedyś byłysmy modne tym bardziej zdjęcia bawią dzisiaj. Ale w głowie mi się nie mieści aby obecna moda też za kilka lat wprowadzała w podobnie dobry humor.
Jesteś dla mnie dużą inspiracją, kilka razy biegłam od razu do sklepu żeby zakupić to co miałaś na sobie ( te kolorowe bluzki z M & S z zeszłego roku to tej pory dobrze służą).
Pozdrawiam Cię gorąco!!! jesteś przesuper!!!
Charlize Mystery
5 kwietnia 2014 at 08:50Bardzo dziękuje Kasiu:)) Niezmiernie miło mi to czytać:)
Oligatorka
2 kwietnia 2014 at 20:42Pierwszy kolor Estee Lauder – najpiękniejszy
Karolina
2 kwietnia 2014 at 21:19Super wpis! Ja ostatnio kupiłam szminkę GoldenRose velvet matte kolor 07. I nie mogę przestać jej używać.Mega tania, kolor idealny, lekko różowy, naturalny. Jest idealnie matowa i bardzo długo trzyma. Polecam Wam bardzo 🙂
houhou
4 kwietnia 2014 at 11:01A propos kruszonych żuków stosowanych przez Kleopatrę w celu uzyskania czerwieni na ustach, to do dziś stosuje się podobny barwnik w kosmetykach ale przede wszystkim… w żywności. Czerwony lub różowy kolor produktów spożywczych pochodzi z kwasu karminowego pozyskiwanego z wysuszonych i zmielonych czerwców kaktusowych. Truskawkowy jogurt, galaretka, kisiel nie są ślicznie różowe od owoców, lecz od robaczków. Podobnie wędliny, gumy do żucia czy przetwory rybne.
Po zjedzeniu jogurtu szminka Kleopatry nie powinna się wydawać taka hardcorowa:)
Karolina
4 kwietnia 2014 at 19:24Fajny post! Osobiscie jestem fanka pomadek YSL, rewelacyjnie nawilzaja i opakowanie jest przyjemne dla oka 🙂 pzdr
Aneta
19 kwietnia 2014 at 18:31Nie trudno sie domyslec ze post jest sponsorowany 🙂 nie pomyslalam by tak bdybys Karolono nie ustawila pomadki estee kolo zegarka korsa, wtedy nasunela mi sie myśl ze to ta sama korporacja 🙂 pewnie w niedługim czasie pojawi sie u ciebie recenzja kosmetykow clinique i zapachow tej korporacji. Czekam na post, ktory poplynie prosto z Twojego serca 🙂 pozdrawiam i Wesolych Świąt.