CHIHUAHUA- WSZYSTKO NA TEMAT TEJ RASY

W moim życiu praktycznie od zawsze były zwierzaki. Cały okres mojego dzieciństwa, kojarzy mi się z ratlerkiem o imieniu Sara, która była moją wierną towarzyszką od kiedy skończyłam 6 lat. Odeszła rok po tym jak zaczęłam studia. Pamiętam jak mój dziadek zadzwonił wtedy do mnie, by przekazać mi tą straszną wiadomość. Długo nie mogłam pogodzić się z jej stratą, mimo że ostatnie miesiące spędzałyśmy już oddzielnie, ze względu na to, że mieszkałam w innym mieście.

Wiedziałam jednak, że przyjdzie taki moment, że ponownie zapragnę mieć w domu zwierzaka. W końcu takie maleństwo potrafi dać tyle radości i miłości. Poza tym rozładowuje złe emocje i zmęczenie po całym dniu, kiedy przychodzi merdając ogonem i kładzie się na kolanach.

Mieszkając w bloku nie miałabym serca posiadać dużego psiaka, który tylko by się męczył na tak małej przestrzeni. Jestem zdania, że takie psy poza długimi spacerami, powinny mieć również ogródek, w którym mogłyby się dodatkowo wybiegać i czuć w pełni szczęśliwe. Na tej podstawie, ograniczyłam wybór ras do tych najmniejszych, dla których powierzchnia mieszkania kompletnie nie ma znaczenia.

Podczas jednego z eventów, mojej koleżance towarzyszyła chihuahua, w której się absolutnie zakochałam.

Pamiętam, że zadałam wtedy Ani wszystkie możliwe pytania na temat jej Chi i po tej rozmowie byłam już w pełni przekonana, że trzeba rozpocząć misję polegającą na przekonaniu Adiego do tej rasy. Skoro Manolo jest z nami to wiecie, że mi się udało 😀 Napiszę Wam w skrócie jak do tego doszło.

Adi skłaniał się ku maltańczykowi, ja byłam zakochana w chihuahua, więc zaproponowałam, że najpierw pojedziemy do hodowli poleconej przez koleżankę, by zobaczyć małe meksykańskie psiaki, a za kilka dni do hodowli z maltańczykami. Kiedy dotarliśmy na miejsce ( Żabieniec koło Piaseczna pod Warszawą) i weszliśmy do środka, przywitały nas przecudowne maleństwa. Podczas kiedy ja rozmawiałam z właścicielką hodowli, za Adim zaczął chodzić jeden z piesków i nie odstępował go na krok. Co chwilę drapał go w nogę, a gdy Adi usiadł i wziął go na ręce, zaczął lizać go po uszach, nosie i cały czas się przymilał. Ja twierdzę, że to był znak i że to Manolo nas sobie wybrał. Adi jeszcze tego dnia się nie złamał i tylko zarezerwowaliśmy Mańka, ale po niecałych 24 godzinach po niego wracaliśmy 🙂

1 czerwca minie dokładnie 7 lat odkąd Manolo jest na świecie, w związku z tym zebrałam się w końcu, by stworzyć dla Was wpis dotyczący rasy Chihuahua i odpowiedzieć na wszystkie Wasze pytania, które na przestrzeni tego czasu pojawiły się w związku z Manolo.

1.Jedzenie

Manolo ma spory apetyt, jednak nie należy do psów, które będą jadły do momentu, aż ostatni groszek karmy nie zniknie z miski, by potem najedzone paść nieruchomo i odpoczywać. W związku z tym, jego miski z jedzeniem są cały czas dla niego dostępne. Zwykle Manio zabiera się za jedzenie do południa oraz w nocy kiedy śpimy.

Jego dieta w związku z tym, że jest alergikiem (ma uczulenie na drób) ogranicza się do suchej karmy hipoalergicznej, której 3,5 kg worek kosztuje około 120 zł i starcza na jakieś… 10 miesięcy. Do tego dochodzą psie kabanosy, które uwielbia i za które zrobi dosłownie wszystko. Ich koszt to około 32zł za 25 sztuk. Jedynym ‘ludzkim’ jedzeniem jakie dostaje, jest od czasu do czasu kawałek surowej marchewki oraz jabłka.

2. Pielęgnacja

Często dostajemy pytanie o to jak często kąpiemy Manolo, że ciągle jest taki biały. Otóż dzieje się to średnio raz na pół roku, a to dlatego, że Maniek się po prostu nie brudzi. Nie jest psem, który biega po kałużach, tarza się w błocie czy trawie i wraca umorusany do domu.

Jeśli chodzi o czesanie, to zdecydowanie powinniśmy robić to częściej. Zwykle czeszemy go raz na 2-3 miesiące, a to dlatego że jego sierść zupełnie się nie kołtuni. Nie ma zbitych fragmentów futra za uszami, co zwykle dzieje się u psiaków.

Kolejną kwestią jest mycie zębów. Psy małych ras mają problemy z kamieniem nazębnym, dlatego niezbędne jest mycie im wieczorem zębów specjalną pastą, która zapobiega powstawaniu kamienia. Stosujemy żel Orozyme, który Manio bardzo lubi (jego weterynarz mówił, że ma smak „mięsny” dlatego psy uwielbiają tę pastę) , ale na rynku znajdziecie co najmniej kilka innych, podobnych produktów.

Do tego dochodzą kwestie regularnych wizyt u weterynarza w celu obcięcia pazurków i opróżnienia gruczołów, by nie ‘saneczkował’ w domu na dywanie i nie nabawił się żadnego zapalenia. To również domena małych ras.

Chihuahua mają sierść, a nie włosy, więc nie ma potrzeby chodzić z nimi do fryzjera. Wypadanie sierści w wypadku Manolo jest uciążliwe tylko wiosną, gdy gubi ją przed latem. Wtedy lepiej nie zakładać czarnych rzeczy i regularnie, 2 razy w tygodniu go wyczesywać. Posiadanie sierści sprawia, że ta rasa nie sprawdzi się dla osób mających silną alergię.

3.Spacery

Chihuahua ze względu na swój pęcherz wielkości czereśni (naprawdę! tak był opisany po usg) potrzebują zdecydowanie więcej spacerów niż duże psy. Zimą kiedy jest chłodniej i Manio najchętniej cały dzień nie wychodziłby spod koca, ilość spacerów ograniczona jest do czterech. Jeden rano, jeden w okolicach godziny 13-14, potem około 19 i ostatni o 23. Natomiast latem, kiedy jest ciepło Manolo wychodzi około 7 razy. Warto podkreślić, że każdy z tych spacerów trwa zazwyczaj 5-10 minut max. Manio szybko załatwia swoje potrzeby i jasno daje sygnał, że chce już wracać do domu.

Chihuahua nie lubią długich spacerów. Zazwyczaj po 10 minutach Manio staje w miejscu i nie chce iść dalej, więc trzeba go wziąć na ręce. Na szczęście waży tylko 1,7 kg więc nie jest to uciążliwe 🙂 Latem zawsze otwieramy mu też balkon , ponieważ uwielbia wygrzewać się na słońcu- jak na meksykańską rasę przystało.

Takie małe psy można jednak od szczeniaka nauczyć korzystać ze specjalnych mat albo kuwety, niczym kota. W ten sposób będziemy mieli pewność, że po wyjściu do pracy i powrocie po 10 godzinach pies załatwi swoje potrzeby we właściwym miejscu.

4.Podejście do dzieci

Często pada też pytanie: Czy te psy są dobre dla dzieci? Odpowiadam wtedy, że pytaniem bardziej na miejscu będzie: Czy dzieci są dobre dla tego psa. Tak małe psy (w moim przekonaniu) nie nadają się do domu, w którym są dzieci poniżej 3-4 roku życia. Niestety Manolo panicznie boi się małych dzieci i długo zajmuje mu przyzwyczajenie się do nich. Dzieciaki zazwyczaj są głośne, ganiają go, próbują złapać i pocałować. Wtedy Manio zwiewa przed nimi z podkulonym ogonem, a jego serce bije tak jakby miało zaraz wyskoczyć z jego malutkiej piersi. Poza tym, małe dzieciaki często nie mają wyczucia i po prostu mogą zrobić takiemu psu krzywdę, kiedy uderzą go z całej siły na przykład zabawką albo chciałyby się na nim położyć. Dużym problemem mogłaby być też kwestia zostawienia przez dziecko jedzenia (co gorsza czekolady!) w jakimś łatwo dostępnym dla psa miejscu. Problem z żołądkiem gwarantowany.

W związku z tym, przed zakupem czy adopcją, radziłabym zastanowić się dwa razy i przemyśleć to dokładnie. Jeśli Wasze dziecko jest spokojne i delikatne, to na pewno się pokochają i będą najlepszymi przyjaciółmi, ponieważ chihuahua to największe przytulaki jakie znam. W wypadku kiedy roznosi je energia, lepiej zdecydować się na większego psa, który dorówna dziecku temperamentem.

5.Umiejętności i zabawa

Ogromnie żałuję, że nie zaczęliśmy uczyć Manolo różnych sztuczek, od momentu kiedy do nas trafił. Chihuahua chętnie uczą się nowych rzeczy i są niezwykle inteligentnymi psami. Musimy być jednak cierpliwi i konsekwentni w szkoleniu. Manio uwielbia szukać poukrywanych po mieszkaniu snaków i śmiejemy się, że mógłby pracować w policji albo na lotnisku. Przy tym jest największym znanym mi wymuszaczem nagród, za wszystko co zrobi zgodnie z komendą.

Jeśli zaś chodzi o zabawę, to Manio poświęca jej w ciągu dnia równo 5 minut. Zazwyczaj gania chwilę za zwiniętymi w kłębek skarpetami lub wypełniaczem do koka (psie zabawki raczej go nie interesują).  Po tym czasie idzie pod szufladę ze snakami, siada i wymusza nagrodę za to, że tak ładnie się bawił.

Reszta jego dnia składa się ze spania, na które poświęca tak na oko około 20 godzin w ciągu doby 🙂

6.Zdrowie i żywotność

Im mniejsza rasa tym dłuższy wiek jaki może osiągnąć pies. W wypadku chihuahua średnia długość życia wynosi 15 lat. Mam jednak nadzieję, że Manolo będzie z nami 20 lat (albo więcej!)- przecież jego życie jest idealne!

Jeśli chodzi o tę rasę, to na szczęście nie należy ona do chorowitych. Podstawowe rzeczy jakie dzieją się psiakom to zapalenia spojówek, co ma związek z ich wyłupiastymi oczami. Zazwyczaj wiąże się to z zakupem kropel do oczu (koszt około 20 zł) i po 5 dniach kuracji wszystko wraca do normy.

U Mańka na początku robiły się pod oczami ciemne podkówki (na pewno je pamiętacie ze zdjęć :D), spowodowane nadmiernym łzawieniem oczu. Okazało się, że ma to związek z jego uczuleniem na drób i po zmianie diety wszystkie ciemne ślady wokół oczu zniknęły. Miejsca pod oczami wybieliły się same, nie używaliśmy żadnych rozjaśniających preparatów.

Druga kwestia to zęby.

Tak jak pisałam już wcześniej, chihuahua trzeba myć regularnie zęby. W przeciwnym wypadku w wieku 4-5 lat mogą stracić je wszystkie. Manolo jak do tej pory już 4 razy miał je czyszczone pod narkozą, mimo regularnego używania pasty. Stracił przy tym dwa zęby, które mu się ruszały.

Jeśli chodzi o kastrację to, jak do tej pory nie było takiej potrzeby. Manolo jest bardzo spokojnym i grzecznym psem, więc w porozumieniu z weterynarzem, stwierdziliśmy, że na razie nie zdecydujemy się na ten zabieg.

Zimą przez swoje krótkie nogi i bliskość podłoża, Manio narażony jest bardziej na przeziębienie pęcherza, dlatego jego spacery w tym czasie trwają jeszcze krócej niż zwykle. Dodatkowo ubieramy go w sweterki, które mają pomóc mu utrzymać temperaturę ciała i nie dopuścić do wyziębienie organizmu. Ma również buty, ale założył je do tej pory na śnieg tylko raz 🙂

By na starość Manolo nie miał problemów ze stawami, w salonie i w sypialni mamy specjalne schodki, po których wchodzi na kanapę czy łóżko. Bez nich Manio nie wskoczyłby na górę (co innego w drugą stronę ;)). W salonie byłoby to jeszcze możliwe, bo czasem dostaje super mocy i widząc, że na kanapie czeka na niego smakołyk dostaje skrzydeł, o tyle w sypialni łóżko jest poza jego zasięgiem. Do momentu kiedy nie mieliśmy schodków, Manolo swoim drapaniem w nasze nogi zmuszał nas do wkładania go na łóżko czy sofę. Średnio co jakieś 10 minut 🙂

7.Charakter

W tym małym ciele drzemie ogromny bohater, który chce dominować nad wszystkimi innymi psami, nawet tymi kilkanaście razy większymi. Najlepiej opisuje go zdanie – pies zaczepno-obronny.  Najpierw zaczepia, potem trzeba go bronić 😀 Kiedy tylko usłyszy domofon, szczeka i broni terenu przed każdym obcym. Kiedy tylko na korytarzu przed mieszkaniem jest jakiś ruch to on już czuwa. Nie muszę dodawać, że jego głos brzmi tak, jakby w środku był ogromny pies 😀

Chihuahua akceptuje najczęściej tylko psy tej samej rasy lub inne ale w białym kolorze. Nie jest łatwo się z nim zaprzyjaźnić, to prawdziwy indywidualista 🙂

Chihuahua jest bardzo przywiązany do swojego właściciela. Kiedy tylko siadam na kanapie biegnie do mnie i kładzie się na moich nogach. Kiedy idę do łazienki wślizguje się do niej tuż przed zamknięciem drzwi, a jeśli nie zdąży wejść do środka piszczy pod nimi, aż wyjdę.

Za to Adiego mógłby nieustannie lizać – uszy, nos, oczy. Jeśli tylko mu się na to pozwoli to nie potrzebna jest nam wieczorna pielęgnacja.

Tak jak Wam już pisałam, jest totalnym śpiochem, który kocha wszystko co wełniane, puszyste i miękkie oraz przede wszystkim ciepłe. Nawet w środku lata uwielbia spać pod kołdrą i wygrzewać się niczym legwan.

Najczęściej zadawane pytania od Was:

  • Miesięczny koszt utrzymania psa?

Jedzenie + weterynarz to średnio maksymalny koszt 150 zł. Oczywiście zdarza się czasem, że potrzebne jest czyszczenie zębów i wtedy te koszty rosną w danym miesiącu.

  • Z jakiej Manolo jest hodowli?  

Manolo jest z hodowli Esoteros. Mieści się ona w Żabieńcu pod Warszawą, tuż obok Piaseczna na ulicy Leśnej 27. Można ich też znaleźć na FB.

  • Gdzie Manolo chodzi do weterynarza?

Manio od samego początku chodzi do tej samej przychodni weterynaryjnej. „Karat” mieści się tuż obok centrum handlowego Targówek, przy samym Kakadu. Znajdziecie tam lekarzy, którzy swoją pracę traktują jak pasję i zawsze z uwagą oraz ogromną sympatią podchodzą do zwierząt. 

  • Podróż z psem samolotem?

Był o tym wpis na blogu, który znajdziecie tutaj. Generalnie Manolo nie ma problemów z lataniem samolotem i uwielbia podróżować, podobnie jest z samochodem. Uważam, że warto psy przyzwyczajać do podróży, od samego początku. W samolocie pies musi mieć specjalny transporter (o określonych w liniach lotniczych wymiarach), ważne szczepienia, odrobaczenia i paszport. Oczywiście trzeba mu kupić również bilet lotniczy.

  • Dlaczego Manolo jest taki słodki (to pytanie zadajecie najczęściej):

Spójrzcie na niego i sami sobie odpowiedzcie 🙂

Mam nadzieję, że udało mi się zawrzeć w tym wpisie wszystkie najważniejsze informacje na temat rasy Chihuahua i na przykładzie Manolo pokazać jak cudownymi zwierzętami są te psiaki. Gdybyście mieli jeszcze jakieś pytania, to koniecznie piszcie w komentarzu. Na wszystkie z pewnością Wam odpowiem.

Mogą Ci się spodobać także

Zostaw komentarz. Twój adres e-mail nie będzie widoczny

29 komentarzy

  • Odpowiedz
    Chi
    10 marca 2020 at 19:09

    Gorzej jak trafi się chorowity egzemplarz (po jednej chi nie można jednak opisywać całej rasy), wówczas koszty potrafią być ogromne, aczkolwiek wiadomo, że dotyczyć to może KAŻDEGO psa, każdej rasy 🙂

    • Odpowiedz
      Chi
      11 marca 2020 at 08:45

      Jakie krople do oczu ,w tekście wspomniana
      była tylko cena.
      U nas jest problem, oczka łzawią przemywamy solą fizjo.,oraz krople ze
      świetlikiem.
      Narazie efektów brak.

      • Odpowiedz
        Charlize Mystery
        12 marca 2020 at 06:40

        Dicortineff albo Tobrex 😀 być może na łzawienie ma wpływ dieta tak jak u Manolo 🙁

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:26

      Co do zasady ta rasa nie należy do chorowitej. Swój wpis opierałam nie tylko na moich doświadczeniach z Manolo, ale również na opiniach weterynarzy z przychodni Karat do której chodzi Manio.

  • Odpowiedz
    Asia
    10 marca 2020 at 19:46

    Idealnie opisałaś tą rasę. Czytając ciągle się uśmiechałam bo jak bym widziała mojego Chi…tyle że mój jest krótkowłosy. My obecnie zastanawiamy się nad zakupem drugiego. Pozdrawiam i niech się zdrowo chowa

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:27

      Dwa psiaki jeśli są niewykastrowane mogą zaznaczać teren walcząc o niego w ten sposób 🙁

  • Odpowiedz
    Isa
    10 marca 2020 at 20:18

    Nie przeszkadza mu noszenie w torbie?

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:28

      Zupełnie nie. Manio śpi w niej i bez problemu do niej wchodzi 😀

  • Odpowiedz
    Ada
    10 marca 2020 at 23:43

    Mam sarenke miniaturkę. W zimie nie wychodzi na podwórko. Ale kąpiel ma bynajmniej raz w miesiącu…..i woda widać że jest brudna.A tym bardziej piesek z długą sierścia napewno potrzebuje częściej kąpieli.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:31

      Gdyby była taka potrzeba na pewno kąpalibyśmy go częściej. Manio się nie budzi, często noszony jest na rękach, nie biega po piachu tylko po trawie, więc jego sierść cały czas jest śnieżnobiała 😀

  • Odpowiedz
    IWONA
    11 marca 2020 at 03:13

    Wszystko co napisałaś o tej rasie to prawda ale pod warunkiem że maluch jest zdrowy. Ja mam czekoladowa roczną suczke, waży 2,5 kg ze względu na alergie ( może jeść tylko specjalna karmę na bazie ryby i ziemniaków) jej utrzymanie miesięczne to 300zl. Ale nie zamienilabym jej na innego psiaka. Iwona z Gdańska

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:36

      Zgadza się. Ta rasa na szczęście nie należy do chorowitej, więc takie przypadki zdarzają się rzadko. Twojej Chi życzymy z Manolo dużo zdrowia 😘♥️

  • Odpowiedz
    Doraa
    11 marca 2020 at 07:26

    Artykuł na czasie jak dla mnie. Właśnie mam od dwóch dni w domu szczeniaczka Chi. Jest słodka i już nie wyobrażam sobie, że miałoby jej z nami nie być mimo, że noce mamy nieprzespane.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:38

      Za kilka dni da Wam już pospać 😘♥️ koniecznie zamówcie jej schodki z chloe’s Home. Dzieki temu będzie mogła schodzić z łóżka nie budząc Was 😀

  • Odpowiedz
    Ilona
    11 marca 2020 at 11:45

    Czytając wszystko pasuje do mojego Bolo, także 7 letniego krótkowłosego chihuahua.
    Jednak muszę nieustannie dbać o jego tuszę. Zjada wszystko co znajduje się misce.
    Myślę też o zakupie drugiego towarzyszą, także tej rasy, bo kto miał jednego chihuahua już nie zamieni go na inną rasę.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:41

      Razem z Manolo trzymamy kciuki za jego dietę i dobre samopoczucie 😘♥️

  • Odpowiedz
    Albert
    11 marca 2020 at 13:27

    Przepiękny jest ten Twój psiaczek (chociaż mi się nigdy chihuahua nie podobały) 🙂

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:42

      Dziękuję w jego imieniu 😘♥️

  • Odpowiedz
    Ania
    11 marca 2020 at 20:52

    „Jestem zdania, że takie psy poza długimi spacerami, powinny mieć również ogródek, w którym mogłyby się dodatkowo wybiegać i czuć w pełni szczęśliwe.”
    Ile w życiu widziałaś psiaków, które same sobie szcześliwie biegały po ogródku?
    TOTALNA BZDURA.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      12 marca 2020 at 06:45

      Wiedziałam mnóstwo szczęśliwych psów wybierających z domu na swoje podwórko. Za to nigdy nie widziałam szczęśliwego dużego psa w kawalerce w bloku 🙁

      • Odpowiedz
        roda
        15 marca 2020 at 12:19

        Karo ma rację – jako właścicielka dużego psa potwierdzam, że jest on szczęśliwy wychodząc do ogródka. Oczywiście, nie wychodzi tam zamiast codziennych spacerów, na kóre z nim wychodzimy, ale w ogrodzie ma swoje stałe miejsca, które „patroluje’, odbiera różne dodatkowe bodźce,w postaci zapachó, potrafi obserwowac gniazdujące na drzewach ptaki, albo tarzać się zimą w śniegu. Towarzyszymy mu w tych zabawch częśto, ale umie się również zająć sobą w plenerze sam 🙂
        Pozdrawiam, Roda

  • Odpowiedz
    Paulina Zaborska
    13 marca 2020 at 10:14

    Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej ta rasa nie wydawała mi się być interesująca, ale dobrze, że obaliłaś moje szablonowe myślenie 🙂 Małe jest piękne – w tym przypadku to sprawdza się w 100% 🙂 Dużo zdrówka i samych smaczków dla Manolo!

  • Odpowiedz
    Aga
    14 marca 2020 at 13:43

    Zgadzam się z Anią 🙂 Wielkość mieszkania nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o wielkość psa. Podwórko to przedłużenie domu, nie zastąpi psu długich spacerów poza ten obszar. Ja w kawalerce miałam trzy psy, w tym husky. Wszystko zależy od właściciela, który zapewni psu odpowiednio długie spacery. W domu zwierze odpoczywa i metraż nie ma nic do rzeczy.

    Ps. Wszystkie psy mają sierść 😉

    • Odpowiedz
      Marta
      15 marca 2020 at 15:20

      Nieprawda.🤦 Wiele psów ma włosy np. york, sznaucer,samoyed.

  • Odpowiedz
    Marta
    15 marca 2020 at 15:16

    Ale bzdury piszesz o tym, że duży pies to tylko do domu z ogródkiem żeby miał się jak „wybiegać”!!Psy podwórkowe mają zazwyczaj bardzo ograniczone możliwości ruchu i poznawania nowego terenu (bo po czasie swój ogród znają doskonale i nie ma tam dla ich nowych bodźców), właśnie z powodu idiotycznego przekonania, że „przecież ma ogród – niech biega”. To jest tylko pozorna wolność dla psa, który najszczesliwszy jest wtedy, kiedy ma koło siebie opiekuna i może wspólnie z nim bawić się, eksplorować świat. Można się licytować na argumenty, że „ja to znam szczęśliwego dużego psa w bloku i nieszczęśliwego w ogrodzie”, ale takie są obserwacje i wnioski osób które się na zwierzętach naprawdę znają (behawioryści, weterynarze itd). Więc to co napisałaś jest tylko Twoja opinia i ok, możesz sobie ja mieć, ale nie jest to prawda.

  • Odpowiedz
    Relist
    7 maja 2020 at 14:54

    kiedy oglądam zdjęcia Twojego śpiącego psa, widzę swoje maleństwo – te same pozy 😀
    I od razu widać, że słodziak z niego

  • Odpowiedz
    About Warsaw
    9 maja 2020 at 21:50

    Właśnie zastanawiam się nad zakupem szczeniaczka – mam do wyboru Chihuahua lub Spaniela. Jak Twój pupil reaguje na inne psy, większe od siebie? Przez maleńki wygląd zapewne trzeba bardziej na niego uważać podczas spacerów.

    • Odpowiedz
      Charlize Mystery
      19 maja 2020 at 10:05

      Chce zjeść każdego większego psa od siebie 🙂 a później ucieka z podkulonym ogonem 🙂

  • Odpowiedz
    Aldona
    17 czerwca 2020 at 12:22

    Jest tyle psów w schronisku, że moim zdaniem kupowanie z hodowli nie jest zbyt dobrym pomysłem. Ale oczywiście to każdego indywidualna sprawa.